Chciałoby się powiedzieć "wesołe jest życie staruszka", a tu coś w kościach strzyka, albo noga boli. Co zrobić by na emeryturze żyło się nam pogodnie, zdrowo i wesoło? Proponujemy pomysł na dobre samopoczucie dzięki spędzaniu "wakacji" w sanatorium.

Celowo wzięliśmy wakacje w cudzysłów, wszak emeryt ma wakacje cały rok. Ułatwione jest zatem zadanie co do terminu wyjazdu do uzdrowiska. Nie musimy obawiać się, że pracodawca nie da nam urlopu na czas wyjazdu. A co jeśli nie jesteśmy emerytami? Spokojnie, każdy może skorzystać z oferty wyjazdu do sanatorium i podreperować swoje zdrowie i dobre samopoczucie.

W jaki sposób możemy skorzystać z turnusu w sanatorium? Istnieją dwie możliwości, albo poprzez NFZ albo finansujemy pobyt z własnej kieszeni. (Istnieją jeszcze możliwości wyjazdu w ramach prewencji ZUS lub KRUS ale to już zupełnie inna para kaloszy nie obejmująca emerytów). Otóż, jeśli mamy jakieś dolegliwości, a na pewno każdy znajdzie coś u siebie, wystarczy zgłosić się do swojego lekarza i poprosić o wypisanie wniosku o skierowanie do sanatorium. Jeśli lekarz uzna nasze powody, to wypisze taki wniosek uzupełniając go o opis naszego stanu zdrowia i sugerowanej formy leczenia uzdrowiskowego. Wniosek taki powinniśmy wysłać do oddziału NFZ i tam będzie on rozpatrywany przez specjalistów z zakresu leczenia uzdrowiskowego (balneologa). W ciągu ok. 30 dni powinniśmy otrzymać potwierdzenie, że wniosek został rozpatrzony pozytywnie bądź negatywnie. W przypadku pozytywnym powinien zostać określony przewidywany termin otrzymania skierowania do sanatorium. Wynika on z aktualnego obłożenia ośrodków i realnie może potrwać nawet do półtora roku. Posiadając numer naszego skierowania możemy śledzić pozycję w kolejce poprzez przeglądarkę skierowań udostępnioną na stronach NFZ (więcej na ten temat w artykule W kolejce do sanatorium). Przed spodziewanym terminem otrzymamy właściwe skierowanie, z którym to jedziemy do wskazanego ośrodka. Turnus taki trwa 21 dni i można na nim solidnie podreperować swoje zdrowie. Szczegółowe informacje na temat sanatoriów i uzdrowisk, a także opinie o nich można znaleźć na tej stronie i na forum.

Jeśli nasz wniosek zostanie odrzucony, co zdarza się rzadziej niż przyznanie leczenia sanatoryjnego, możemy wyjechać do dowolnie wybranego ośrodka na własny koszt. Co więcej, wielu kuracjuszy którzy wyjeżdżali na turnusy finansowane przez NFZ, bardzo chętnie wraca później do tych ośrodków już na własny koszt. Oczywiście koszty są różne i zależne od danego ośrodka. Z reguły te sanatoria, które są nastawione na komercyjnego klienta, mają dobrze wyposażone zaplecze rehabilitacyjne, także warunki mieszkaniowe i żywieniowe są bardzo dobre. Pomimo, że taki wyjazd kosztuje, ma też mnóstwo zalet w porównaniu do wyjazdu finansowanego przez NFZ. Komercyjny pobyt w sanatorium możemy zaplanować na odpowiadający nam termin, a nie czekać na skierowanie z NFZ. Poza tym możemy sami zadecydować gdzie jedziemy i jakie zabiegi sobie wykupimy. Uwaga! Konsultacja lekarska i tak jest jak najbardziej wskazana! Nieodpowiednio dobrane zabiegi mogą czasem zaszkodzić zamiast pomóc.

Polecamy każdemu wyjazd do sanatorium jako pomysł na ciekawe i aktywne spędzenie wakacji. Każdy wróci z takiego wyjazdu odmłodzony i z lepszym samopoczuciem, a tego w życiu potrzeba.

Kliknij tu i zobacz co o wyjazdach do sanatorium piszą forumowicze.