Nie zaryzykowałbym chyba
zapach mógłby zwabić do pokoju Wszystkie Panie
Tak różnorodne wody mamy i pijemy, regionalne i zalecane w uzdrowiskach i te zakupione w plastikowych bukłakach, a mnie czasy dzieciństwa się przypomniały, czas wakacji i wyjazd do Dziadków.
Najlepsza woda była u mojego Dziadka w studni, czysta i lodowata, nikt po niej nie miał żadnych dolegliwości. Pijaliśmy ją prosto po zaczerpnięciu z głębokiej studni. W letnim okresie nie było nic lepszego do picia.


