Palka87 pisze: 28 paź 2020 11:10
co do oddawania książek, to nie zawsze się da oddać. Ja mam pudło książek, może i mają trochę lat, ale są w dobrym stanie. Chciałam je oddać ale nie przyjęli mi ich bo są za stare. Nie chcę ich wyrzucać bo mi ich szkoda, nie byłabym w stanie wywalić albo ich spalić. Może jak się skończy ta pandemia to poszukam jakiś świetlic, ośrodków które by przyjęły takie książki
Witam
Troszkę się cofnąłem i czytam Wasze propozycje i opinie .
Ale nawiązując do tego co napisała Palka ,mam także sporo książek które chciałem oddać ,tyle że w bibliotece chcą tylko praktycznie nowe .Mieliśmy taką darmową półkę gdzie można zostawić i zabrać książki ,ale zlikwidowano ją na początku pandemii ,mam nadzieję że jeszcze wróci
Przyznaję że nowościami się nie interesuję ,mam swoich ulubieńców do których wracam po kilku latach .Nie wszystko da się zapamiętać a chciałbym jeszcze przeczytać wiele starszych pozycji .Ostatnio czytam Andrzeja Stasiuka ,Janusza Głowackiego ,Marka Nowakowskiego .
Ich felietony ,opowiadania to dla mnie takie normalne nie wymyślone życie ,czasem śmieszne innym razem smutne .Ale jest w tych pozycjach jakaś tęsknota ,pokora i szacunek do drugiego człowieka
A w najbliższych planach powrót po wielu latach do całości twórczości Karola Bunscha ,dla mnie wspaniałego pisarza o tematyce historycznej
Pozdrawiam wszystkich czytelników
