Witajcie kochani .
Dopiero teraz mogłam zejść na podwórze i napisać kilka słów chociaż .
Dziewczyny , moje

dzięki za dobre słowo i pamięć , nie wyliczam bo jeszcze kogoś pominę

. Próbowałam łapać zasięg na dole w kuchni bo jest tylko do naszej dyspozycji ale raz łapie a za chwilę nie ma

. Tu , pod wiatą mam jak trzeba tylko piekielne muchy tną jak szalone i nie można skupić się . Wcześniej z kolei nie dało się posiedzieć bo żar straszliwy .
Jutro około 12-ej chirurg w Sejnach i okaże się co dalej , z głową chyba ok ale noga wygląda okropnie i nie wiem co będzie . Gdyby dał radę jechać to na bank wrócilibyśmy do Białego . Jutro po wszystkim napiszę co i jak .
Smerfi , pamiętam , że jutro wyjeżdżacie do Inowrocławia , szczęśliwej podróży , odezwę się

.
Słoneczka , pozdrawiam wszystkich serdecznie , za chwilę te muszyska chyba żywcem mnie pożrą

.

.