Sienkiewicza to mogły być najwyżej "Szkice węglem" czy "Janko muzykant", albo "Nasza szkapa" Konopnickiej, żadne tam działa, mały kaliber.
Eksmituję się sama, wyprowadzka, znudziło mi się płacenie wciąż rosnącego czynszu. Zamarzyło mi się jak temu Jasiowi z kawału

:
Pani w szkole pyta Jasia kim chce zostać w przyszłości.
Jasiu mówi:
- Proszę pani ja chce zostać menelem.
- Jasiu menelem? Jak to?
- Proszę pani, bo stał bym sobie pod sklepem z kolegami, a to samo w sobie jest już przyjemne. No i niech pani pomyśli zero ZUS-u, podatków, NFZ się tobą nie interesuje. W lato będę spał pod gołym niebem, w zimę w przytułku, ludzie się mną zaopiekują, bo ludzie z natury są dobrzy. Byłbym szczęśliwym, wolnym człowiekiem.
Pani pośmiała się z Jasia, że głupi.
Trzydzieści lat później Jasiu spogląda z 80 piętra swojego hotelu w Dubaju na szereg nieruchomości, patrzy na helikopter, który zabierze go za chwilę na jego wyspę, patrzy na jego jacht, który kołysze się w jego przystani i mówi.
- Kur...aa! Gdzie popełniłem błąd!?
Tutaj to ruch podobny jak na lotnisku, jedni wpadają, drudzy wypadają, ciągle w przelocie.

Miłej niedzieli, dla pracusiów i nie tylko, wypoczynku przed nowym tygodniem.
