Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
forumowicz

Re: Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Post autor: forumowicz »

Rachel :D Zapewniam Cię ;) jak będziesz miała z nimi więcej do czynienia (czego absolutnie Ci nie życzę) to wpadniesz w taką rutynę i niejako obojętność , że na ich sposób prowadzenia rozmowy będziesz się tylko lekko uśmiechać :lol: :lol: Z nas też doświadczenia robią rutyniarzy ;) :D :D
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Post autor: ewiko »

Opuszczając szpital po operacji lędźwiowego mój ortopeda nakazał jak najmniej poruszać sie. Niestety inny niedouczony lekarzyna na zwolnieniu napisał "może chodzić" I co? Po dwóch tygodniach otrzymałam wezwanie do ZUS-u. Na nic zdały się telefony że nawet po mieszkaniu poruszam się jedynie do toalety, że lekarz zabronił, że nie mam siły. Prosiłam o przesunięcie kontroli bodaj o tydzień czy dwa............ przesunięto o 1 godzine.Sama nie byłam w stanie siąść za kierownicę więc mąż wziął urlop i zawiózł mnie do nieszczęsnego ZUS-u. Po drodze łzy cisnęły się do oczu bo siedzenie sprawiało mi niesamowity ból. Pani doktor ze zrozumieniem wysłuchała o moich problemach po czym mnie zbadała i obejrzała bliznę pooperacyjną........ bo moze tylko udawałam połamańca. Na koniec dowiedziałam się że zwolnienie jest w pełni zasadne. Po tej wizycie mocno zraziłam się do tego urzędu i dlatego mam opory ze złożeniem wniosku o rehabilitacje. :cry:
forumowicz

Re: Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Post autor: forumowicz »

Witaj Ewiko :D Z pewnością po takiej operacji jesteś pod kontrolą specjalisty bo kręgosłup to nasze główne rusztowanie ,a jak niedomaga to sami wiemy ile bólu i ograniczeń z tym związane.Już wyżej pisałaś 8-) o nie skorzystaniu z możliwości przyznania stopnia niepełnosprawności.Bierz papiery i składaj wniosek w jednej i drugiej instytucji.Bo jeszcze nie raz możesz się zetknąć z takim niedouczonym lekarzyną .A rehabilitacja z ZUS jest przynajmniej dla naszej kieszeni bardziej przyjazna,a i zabiegów ZUS funduje nam dużo więcej niż NFZ który bardzo ostatnio okroił ilościowo.I pamiętaj co nas nie zabije to nas wzmocni a o swoje zdrowie musimy sami walczyć .Pozdrawiam serdecznie i spokojnego dnia :D :kwiat:
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Post autor: sztani »

Nie chce się wierzyć Ewiko jacy to lekarze . nie dostałaś zwolnienia szpitalnego ? po operacji kregosłupa nie siedziałem ze 3 tygodnie . a cóż dopiero jazda samochodem . Okres rekonwalescencji po takiej operacji to okolo 6 miesięcy . Ja nie mogę dojść do siebie od kwietnia. i czeka mnie druga operacja . Niesamowite , współczuję i Pozdrawiam :kwiat:
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Post autor: ewiko »

Przepraszam,za mało precyzyjną wiadomość. Pierwsze zwolnienie było szpitalne. Pod kontrole poszło drugie zwolnienie wystawione również przez lekarza szpitalnego. Pozdrawiam.
forumowicz

Re: Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Post autor: forumowicz »

Ewiko :) głowa do góry w naszym cudnym kraju mało kim nie jesteśmy w stanie się zrazić,niestety :( Składaj dokumenty póki masz taką "okazję" może trafi się inny ludzki orzecznik.
Zycze tego i pozdrawiam :kwiat: :kwiat: :)
Awatar użytkownika
Narewka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1046
Na forum od: 19 wrz 2011 19:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 33
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 16 razy

Re: Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Post autor: Narewka »

Ewiko,jeśli byłaś w Zusie na Podskarbińskiej,to współczuję.Też tam kiedyś byłam i do dziś niemile wspominam.
Rachel
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1617
Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Post autor: Rachel »

Narewka pisze:Ewiko,jeśli byłaś w Zusie na Podskarbińskiej,to współczuję.Też tam kiedyś byłam i do dziś niemile wspominam.
Narewka, czy Ty na prawdę aż 31 razy byłaś w sanatorium? Nie wiem jak to możliwe, no ale skoro Tobie się udało? Ja w ciągu 5 lat byłam 2 razy i przez moich znajomych jestem nazywana "Kuracjuszką" co znaczy wg nich, że nic tylko wyjeżdżam i wyjeżdżam :)
Awatar użytkownika
Narewka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1046
Na forum od: 19 wrz 2011 19:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 33
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 16 razy

Re: Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Post autor: Narewka »

Oczywiście,że byłam. Bo ja bardzo wcześnie i bardzo dawno temu zaczęłam.
Nie wiem,czy słusznie,ale w tej liczbie zawarłam wszystkie wyjazdy ze skierowaniem,jak i turnusy rehabilitacyjne no i pobyty prywatne w sanatoriach,.których prawie połowa z tego była.
Jak sanatorium,to sanatorium.
Jeśli chcesz,to na priv napiszę Ci więcej.
Rachel
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1617
Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Czy orzeczenie o stopniu niepełnosprawności coś zmienia?

Post autor: Rachel »

To dobrze, że dbasz o zdrowie. No ja także staram się dbać o zdrowie, ale moje wyjazdy prywatne to zwykle rekreacyjnie. Kilka razy będąc w domu wczasowym miałam możliwość skorzystania z zabiegów i to wykorzystałam, ale nie nazywam tego "sanatorium". W sanatorium byłam 2 razy ale w moim miejscu zamieszkania wielokrotnie poddawałam się zabiegom leczniczym. Czasem tych zabiegów było tak wiele, że brałam je przez pół roku, no ale to nie wyjazd sanatoryjny. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, częstych bywalców sanatoryjnych i tych początkujących. Zabiegów (jakichkolwiek) nigdy dosyć :)
ODPOWIEDZ