Mam swoje jedne ulubione perfumy o nucie kwiatowo-owocowej. Nie drogie, chyba mało znane (nie wiem, bo się kompletnie na tym nie znam

). Używam ich od lat. Bywało, że użyłam innych, ale i tak zawsze wracałam do tych jednych, bo idealnie komponują się z moim naturalnym zapachem. Nie raz zdarzyło mi się usłyszeć, że ładnie pachnę, również od kobiet, które potem kupowały te perfumy, po czym mówiły, że to nie jest to samo, że na nich pachną inaczej. Dlatego już nie kombinuję, nie szukam, jestem pod tym względem wierna i nie zdradzam Bruna Banani.

Uważam jednak, że najważniejszy jest ten zapach, którym obdarzyła nas natura. Można trochę zadbać, by był szczególnie przyjemny, a perfumy mają go tylko podkreślać.