A nie uważacie, że daliśmy się trochę wmanewrować, ulegliśmy pewnej wizji, która nas skłania do kupowania. Kto właściwie powiedział, że nasz zapach jest niewystarczający? Od razu mówię, też używam perfum i tak sobie tłumaczę, że one, tak jak i strój mają podkreślić moją osobowość, nastrój.

Tylko czy, aby się nie oszukuję?
