Nasze kochane zwierzaki

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Maryann
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6927
Na forum od: 21 kwie 2017 17:42
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 4
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 3 razy

Re: Nasze kochane zwierzaki

Post autor: Maryann »

Wiecie co dziewczyny... Jak pomyślę, że przyjdzie taki dzień że trzeba się będzie pożegnać to łzy do oczu napływają i gula w gardle. Jak to się człowiek przywiąże do tej małej istotki. A co do sylwestra Felice, mam takie samo zdanie. Nie dość że się zwierzęta boją to jeszcze amatorzy petard zatruwają środowisko. Ja ze względu na Tosie nie chodzę na żadne zabawy sylwestrowe.
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 51 razy

Re: Nasze kochane zwierzaki

Post autor: ewasz »

Ano, ano, jak mój karłowaty wilczur odszedł na drugą stronę tęczy to wyliśmy przez 3 dni. Był z nami 18 lat. Nie zgodziłam się na wzięcie następnego...
Gość

Re: Nasze kochane zwierzaki

Post autor: Gość »

Rozumiem Was, nie przeżyłem czegoś podobnego...
Ale czasem wygląda to też inaczej. Ktoś z mojej bliskiej rodziny prowadzi samotne życie i by wypełnić w pewien sposób pustkę wokół siebie ma zawsze dwa psy. Dwa stare psy, po przejściach, ze schroniska lub od wolontariuszy szukających takich ludzi jak on. Daje im spokój, miłość, opiekę weterynaryjną, poświęca im dużo czasu, są na spacerze kilka godzin dziennie. Zawsze są dwa aby było im raźniej. Odchodzą raczej nie jednocześnie, ale ten zwierz który zostaje prawie natychmiast nowego towarzysza. W tym akurat przypadku nie ma rozpaczy, jest godne pożegnanie i natychmiastowe działanie by wypełnić powstałą lukę. Choć wiem, że czasem trafi się jakaś wyjatkowa przylepa i wtedy... 🤔.
Na osiedlu wszyscy znają tego kogoś, kto przechadza się z dwójką psich emerytów.
Takiego kogoś znam, w pewien sposób podziwiam i chciałem Wam przedstawić. Ot tak po prostu.

Pozdrawiam 🐅🐕
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Nasze kochane zwierzaki

Post autor: Felice »

Kaziu bardzo piękna postawa, tylko chwalić takich ludzi. Najgorzej jak samotność idzie w parze z niedołęstwem i nie da się rady psom zapewnić odpowiedniej ilości spacerów.
U mnie decyzja o kocie,a nie o kolejnym psie została podjęta w momencie wypadku i problemu z nogami.
Życie pisze swoje scenariusze i często nasze decyzje im podlegają.
Gość

Re: Nasze kochane zwierzaki

Post autor: Gość »

Myśląc o tym temacie liczyłem na to, że przeczytamy tu wiele ciekawych historii, obejrzymy fajne zdjęcia...
Oby jak najwięcej ludzi tu zajrzało 🙂🐕🐈
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 51 razy

Re: Nasze kochane zwierzaki

Post autor: ewasz »

Tak, temat jest świetny. Kaziu pomysł 👌😍
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Nasze kochane zwierzaki

Post autor: darek »

Super ,że wśród Braci Forumowej jest tylu przyjaciół zwierząt.
Jednak nie można popadać w skrajność.
Dla mnie piesek - Ok zaraz mi sie dostanie to Zwierzę ,które ma bronić domostwa nie koniecznie na metrowym łańcuchu od koleżanki Krowy z jednym karmieniem na dobę i miską wody od przypadku do przypadku.
Wiem jest XXI wiek i Zwierzętom nalezy się SZACUNEK.
No ale na Miłość Boską ,aby 8 Owczarków Niemieckich żyło na 65 mkw plus 4 Dorosłe Osoby ?
Rozumiem Piesek Pokroju Tośki - pies ,którego Mary Anno mogła by wziąść do torebki

Za zastanawiam się co z Pieskami typu OBRONNEGO jakiś Buldog czy Rotwiajler czy inny.

Osobiście MAM obawy - BOJĘ się piesków
Miałem szczęście mieć 2 x serię tych zastrzyków w brzuch i to igłami 12 SUPER
Mam Kochać Pieska ,który doprowadził mnie do bólu i w konsekwencji nawet do Wirusa C
Bo Ktoś nie wysterylizował igły ?

Szwagier miał kiedyś Owczarka Niemieckiego czu coś w ten deseń odkupionego od MO - Bo nie przeszedł Prób Hukowych
Ten Piesek gdy się witał potrafił zasikać cała klatkę schodową
Fakt razem ze Szwagrem musieliśmy sprzatać

Mam Tolerować Pieska , który obsikał sobie mój parawan i zrobił dużego kleksa na Plaży ,a gdy zwróciłem Uwagę Właścicielom to zostałem prawie ZLINCZOWANY bo nie jestem Tolerancyjny
Bo Jestem ASPOŁECZNY

Mieszkam w blokowisku ,gdzie 90% mieszkańców PRÓCZ RYBIKÓW ma pieski , pytanie czy MIŁOŚĆ do piesków polega na tym ,że wyjście z klatki jest w kolorach odchodów Piesków nawet niektóre nie dotrwają do wyjścia już w windzie się załatwiają .
Och nie wspominam o tych trudnych dniach
Czy klatka ,winda musi być zakrwawiona

Fakt posprzatanie nalezy do zarządcy ,ale czy równiez w niedzielę o 16 ?

Mój wnuk
Chce mieć Pieska
Ok
Wszyscy Janowi dopingują
Syn
Kupił Janowi smycz
Jan od 1 sierpnia wstaje o 6 rano i chodzi z samą smyczą przez 30 minut , robi to samo o 10,00 , o 14 i 18
Jan dziś do mnie dzwoni i twierdzi ,że zastanawia się czy chce jeszcze Pieska

Wiem Mój Syn jest większym TERORYSTĄ niż Ja
Bibi2
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6231
Na forum od: 07 kwie 2021 14:26
Podziękował: 71 razy
Podziękowano: 77 razy

Re: Nasze kochane zwierzaki

Post autor: Bibi2 »

Mnie tam bliżej do kota niż do psa ale nie mam żadnego
i nic nie wskazuje na to, że w jakiejś nieokreślonej przyszłości będę takiego pupila miała .
Ale fajnie poczytać i popatrzeć :kwiat:
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Nasze kochane zwierzaki

Post autor: darek »

Już mi się Dostało i dobrze

To nie Zwierzątko to niestety Człowiek odpowiada za zachowanie pieska czy kotka
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 833
Na forum od: 31 maja 2022 06:44
Podziękował: 37 razy
Podziękowano: 156 razy

Re: Nasze kochane zwierzaki

Post autor: Genever »

Przeczytałam rankiem Wasze wpisy. Pieseczek jest cudny, nic tylko go przytulać i przytulać. :serce:
Wpisz Darka tak szczerze to mnie przeraził. :shock: :? Też ugryzł mnie pies jak miałam 5 lat , bezdomny, co skończyło się serią zastrzyków. Niewiele zwierząt jest agresywnych w własnej woli - wystarczy nawet krótki wolontariat w schronisku aby zrozumieć co CZŁOWIEK gotuje braciom mniejszym. :!: Tylko wczoraj przywieziono suczkę z interwencji którą linką przywiązano do drzewa :!: Bez wody przy 30 stopniach w cieniu :!: W moim przypadku zabrałam głodnemu psu kość i tak to była moja wina on po prostu bronił tego co pozwolilło by mu przeżyć. MIałam mądrych rodziców i wytłumaczyli mi to i owo. :serce:
To jest problem a nie konieczność wyprowadzenia na spacer - tutaj widzę tylko przyjemność - jako właściciele pieska poznaliśmy mnóstwo ludzi , którzy normalnie by nas minęli bez słowa. I tego mi brakuje. O zbawiennym ruchu nie wspomnę.
Co znaczy pies obronny? Znam i rotwailery i buldogi (które jak i bokserki uważam za psy wybitnie nieobronne i rodzinne) jak i pitbulle ze złą sławą - ich zachowanie to głównie wychowanie przez CZŁOWIEKA - a ten lubi dorabiać koszmarną ideologię. :evil:
Pies zasikał klatkę ....normalnie masakra. Mój sikał z radości do drugiego roku życia. Ot taki sposób wyrażania uczuć. Starło się i po temacie.
Kleksy na plaży i chodnikach to też problem CZŁOWIEKA, który nie ma na tyle kultury aby przy dostępnych woreczkach posprzątać po pupilu. :roll:
Kiedy moje dzieci poprosiły o chomika, papugę potem psa nie było problemu , miałam zaufanie , ze przy naszym wsparciu ten jakże koszmarny obowiązek spacerów przeżyje. I tak sie stało.
Uniosłam się trochę ale widzę na co dzień tyle ludzkiej bezwględności wobec zwierząt (od użycia śrutówki po zagłodzenie) , że "problemy" poniższe są dla mnie po prostu śmieszne. Ale to mówi ktoś kto każdego czworonoga kocha bezdyskusyjnie.
Nie chcesz zwierzęcia to go nie miej - to najlepsza DLA NIEGO decyzja. Pozdrawiam miłośników braci mniejszych. Ja muszę się oswoić z sytuacją, nie zrezygnuję z pieska ale potrzebuję czasu.
ODPOWIEDZ