Aga72, problemy mam z całym kręgosłupem, od szyi do lędźwi. Ale właśnie wyczytałam, że w Argentycie są albo kąpiele w zawiesinie borowinowej, albo okłady częściowe. O zawijankach w kocykach nic niestety nie piszą. Nigdy nie miałam w ogóle zabiegów z borowiną, więc jestem ciekawa. Czy po kąpielach w zawiesinie też się jest mocno spoconym i wygrzanym?
Emik, W życiu w sanatorium byłam tylko raz, przed wielu laty w Goczałkowicach, tam borowiny nie było. Więc nie będę mieć żadnego porównania. A prywatnie na razie ani do Buska ani Horyńca się nie wybieram. Jak wrócę, dam znać, jak tu było z borowinką. Myślę, że mi ją zapiszą, bo chyba przeciwskazań u mnie nie będzie. Pozdrawiam Was serdecznie
