sanatoryjne reminiscencje przed północą

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9708
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

I jest częściowe potwierdzenie, że pałętające się wnioski po moim przebodźcowanym ostatnio umyśle są chyba słuszne 8-)

Udanej zabawy Genever :kwiat:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

wow wow wow :lol:
już sie cieszę - bo jest dyskusja..
żałuję, bo mam sobotę i niedzielę bardzo zajętą..ale coś w wolnych chwilach skrobnę ;) :lol:
nawet zaraz...bo mam godzinkę... :roll:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

[/quote]
Czarodziej pisze: 24 mar 2023 07:33
Opiszę ciekawe, znane od dawna doświadczenie , który może przeprowadzić każdy z nas, wystarczy auto i pilot do niego, otwierający drzwi.

Idziemy na odległość taką gdy pilot po naciśnięciu nie otwiera auta -czyli teoretycznie brak zasięgu...
Następnie, idziemy jeszcze dalej 5 czy 10 kroków i...przykładając pilota w pobliże naszej głowy (koło skroni) , nie musimy dotykać wcale głowy, wystarczy w pobliżu go trzymać, naciskamy i...auto mruga do nas radośnie i zamek sie otwiera....

Mało tego...idąc dalej, do momentu w którym przestaje działać i w tej pozycji , z przyłożonym w pobliże skroni - znów teoretyczny brak zasięgu...
Idziemy dalej , i możemy znów otworzyć auto, pod dodatkowym warunkiem , jakim jest pojemnik z wodą trzymany w pobliżu głowy (np. od płynu do spryskiwaczy -5l ) raz nasza dłoń..
.Proszę, sprawdzajcie.. ;) :serce:
Kleinehexe pisze: 30 mar 2023 19:54 Wykonałam pierwszą część opisanego przez Ciebie doświadczenia i niestety u mnie to nie działa. :? Może robiłam coś nie tak? A może nie miało działać? ;) Z wodą już nie robiłam, bo po pierwsze jestem zabiegana, dużo się dzieje, zwłaszcza w pracy i przyznam się, że mi się zwyczajnie nie chciało, a poza tym nie do końca rozumiem, co ma na celu to doświadczenie, a to ma duże znaczenie jeśli chodzi o motywację do podjęcia przeze mnie działania (leniuszek jestem :lol: :lol: ). Co sprawdzam, czy coś potwierdzam, czy może czemuś zaprzeczam?
na stronie auto-swiat jest opis i wytłumacznie???
jest sporo filmików w necie...wystarczy wpisać frazę -jak zwiększyć zasięg pilota do samochodu... :D
u Kleine to nie działa...a może inni spróbują i sprawdzą? :roll:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 30 mar 2023 19:54 Czarodzieju, nie chcę mówić, co inni myślą, bo to są inni i najprawdopodobniej inaczej spostrzegają świat niż ja, a mnie nic do tego, choć jakieś wnioski po głowie się pałętają. :D Mogę odpowiedzieć za siebie.
Genever pisze: 30 mar 2023 10:20 że z reguły twardo stoję na ziemi i niestety nie robię rozkminy mojego życia wewnętrznego codziennie. Póki co ponad pół wieku jakoś sobie radzę.\
Czarodziej pisze: 30 mar 2023 07:16 podejrzewam , jakby jutro ogłosili pewny KONIEC ŚWIATA :roll: , to zapewne, też by to , nie zwróciło niczyjej uwagi...

Kleinehexe , proszę zrób analizę, jak to jest z nami, "szarymi zjadaczami chleba"..... :D ciekawe, czy potwierdzisz moje obserwacje :?: :? czemu w większości z nas , jest tak mało chęci szukania odpowiedzi, odkrycia czegoś, obserwacji...stawiania pytań...potwierdzania, zaprzeczania...
C.
źle postawiłem pytanie..przyznaję.. :shock:
chodziło i raczej o to co mi sie nasuwa często na myśl w różnych sytuacjach obserwowanych, przeżywanych...dotyczących zachowań innych ludzi..moich...
mam na myśli coś co opisał pan Gauss.. ;) :roll:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 30 mar 2023 19:59
i TERAZ najważniejsze...czuję, że zaczyna mi sie robić gorąco , parzy mnie twarz, wiem ,
że jestem czerwony jak burak
Miewam podobne doświadczenia, tylko, że ja nie robię się czerwona :D i u mnie dotyczy to sytuacji kiedy mnie ktoś obserwuje, a ja tego nie mogę widzieć, gdy jestem odwrócona tyłem, np. gdy kogoś mijam na ulicy i ta osoba obejrzy się za mną. Nie muszę już sprawdzać, że tak jest, czuję to, na zasadzie takiego jakby dreszczyku na plecach. :o :D Co ciekawe nie traktowałam tego jako coś nadzwyczajnego. Dostrzegłam, że tak jest i już. Nigdy z nikim o tym nie rozmawiałam. Może obawiałam się tak jak Ty, że wywiozą mnie pod Gostynin? :shock: :lol:
chyba tylko ja wiem( bynajmniej tak myślę) jak długo się wahałaś i dlaczego, zanim to napisałaś.... :oops: :serce:
gratuluję odwagi :kwiat:

to czucie " cudzego wzroku" na sobie, było pierwsze z dziwnych, ( byłem nastolatkiem), ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, jak wiele innych " dużo" dziwniejszych rzeczy będzie mnie spotykać. :o

jak to " odkryłem" ...nikt mi nie wierzył... :lol: i to nie chodzi o intuicję...to jest coś "innego"...
raz sie wkurzyłem i pokazałem kumplowi jak to działa...
szedl ze mną i gdy mijaliśmy jakąś fajną ;) :roll: :serce: dziewczynę , uśmiechałem sie do niej , czasem puszczałem' oko"...i.. po chwili...gdy się minęliśmy, ZAWSZE gdy kazałem mu sie odwrócić, dziewczyna patrzyła na nas... :lol:

no i mi uwierzył... :lol: 8-) nie miał wymówki... :P

i co ciekawe, tak jak Ty :serce: nie traktowałem tego wówczas jak coś extra nadzwyczajnego..stwierdziłem, że tak mam i już :mrgreen:

to co wtedy czuję , jest dziiiiwnym do opisania odczuciem....ja nie mam dreszczyku ,to jest trochę tak jakbym poczuł niewidzialne dotknięcie na plecach ( to samo miejsce), jakbym miał przed oczyma lustro i widział w nim moment gdy ktoś na mnie spogląda, intensywnie patrzy...taki jakiś jakby impuls odczuwam..ale nie umiem tego opisać ani bardziej zdefiniować, gdzie to czuję w którym miejscu ...bo te trzy rzeczy dzieją się u mnie jednocześnie...
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Genever pisze: 31 mar 2023 10:55 Czarodzieju ja do tych Twoich nazwijmy przeżyć mam stosunek ambiwalentny. Znakomicie posługujesz się słowem pisanym, ale....no właśnie jakieś ale mi się ciągle z tyłu głowy pojawia. A gdy tak jest raczej ważę słowa. Szczególnie w necie. ;)
I że też trafiasz na takie łatwe do zbajerowania kobiety. :lol: Mogę Ci zaręczyć, że wczoraj moje wczorajsze myśli wokół Forum nie krążyły bardziej wokół tego kiedy znaleźć czas na posprzątanie bałaganu po zmianie lokum. 8-)

Trzymajcie się super weekendu życzę ja zbieram się, kogoś jeszcze i jadę pomyszkować tudzież trącić nóżką w Ciechocinku.💃
Ambiwalentny w języku polskim oznacza obojętny..
ale pewnie Tobie chodziło o "postawę charakteryzującą się jednoczesnym występowaniem pozytywnego jak i negatywnego nastawienia do obiektu " - czyż nie??? :mrgreen:
nie trzeba być "czarodziejem" , sceptycyzm widać w postach :D i słusznie, tak myślę...
podobnie do Ciebie, jestem osobą " twardo stapajacą po ziemi", zanim uwierzę , muszę sprawdzić, dotknąć , potwierdzić, zobaczyć,...itd. :roll:
tylko ja..jeszcze dociekam dlaczego? skąd? jak? czemu?... :o
czy to moja wina WINA??? że chcę poznać..???
sytuacje z hmmm.." prezentowaniem, pokazywaniem" wypływają samoistnie, zapewniam - przypadkowo...nie wchodzę gdzieś i nie mówię: hej toJa..patrzcie , pokażę wam coś, coś dziwnego, czego -być może w życiu nie widzieliście...patrzcie i podziwiajcie :lol: a gdzie oklaski???? :lol:

zapewniam, jeżeli ma to jakieś , znaczenie -iż tak nie jest
Genever pisze: 31 mar 2023 10:55 Znakomicie posługujesz się słowem pisanym, ale...
wow, cieszę sie z uznania w twoich oczach :kwiat: czy to wyjdzie ze mnie "narcyzm i zarozumialstwo???", jak bez cienia wstydu dodam -" z matury z j. polskiego otrzymałem ocenę bardzo dobrą :D miałem bardzo dobrych, entuzjastycznie nastawionych nauczycieli od J.polskiego :serce:
matkę bibliotekarkę ...noi jak koledzy grali w piłkę, ja ze "dwie "książki przeczytałem.. :o :roll:
czy to moja WINA??? że mam (tak myślę) łatwość komunikowania światu i komunikowania się z nim... :mrgreen:

jestem osoba bardzo otwartą, pozytywnie nastawioną do ŚWIATA...nie mam z tym problemu :lol:


szybko sie uczę różnych , nowych rzeczy, łatwo mi to przychodzi...

czy to moja WINA???
a jednocześnie -nie umiem np. jeździć na wrotkach, rolkach, łyżwach, nartach...późno zrobiłem prawo jazdy...słabo pływam...nie umiem rysować -kompletnie...i jeszcze w wielu innych sprawach czy dziedzinach jestem słabiutki :oops:
Gość

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Gość »

..."Ambiwalentny w języku polskim oznacza obojętny"...
A to ciekawe 🤔😳
Nie spodziewałam się takiej definicji akurat w tym miejscu...
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Genever pisze: 31 mar 2023 10:55 I że też trafiasz na takie łatwe do zbajerowania kobiety.
przeważnie w urzędach widuje kobiety...czy są łatwe do zbajerowania??? nie wiem.. :shock: może tak..może nie...
może działa " mój niewątpliwy urok osobisty" :lol: :roll: ,może mnie dobrze odbierają?? nie wiem...mówię ICH językiem??
bo nawet chorobę mam taką, na którą zapadają w ogromnej większości kobiety... :cry:

napiszę Ci inaczej.... :lol:

jeżeli ktoś jest osobą inteligentną, ciekawą świata czy sytuacji, nie odrzuca z góry czegoś, nawet jeśli nie rozumie czy traktuje to coś jak" niemożliwe" - zawsze wejdzie ze mną w dialog..a to kończy się tym, że mówię..." co tu będę opowiadał, najlepiej pokaże" ;)

opowiem teraz specjalnie dla Ciebie o facecie.. ;) :kwiat:

...wchodzę na wizytę do mojego pana doktora, pan doktor jest znanym ordynatorem, został wybrany 2 czy 3 lata z rzędu najlepszym lekarzem przez pacjentów :!: :serce:
i po rozkminkach dotyczących mojego zdrowia, mówię mu tak: teraz , tak jak Panu obiecałem pokaże Panu , to o czym rozmawialiśmy ostatnio...pokażę inne prawa fizyki niż te które Pan zna..., których tyle lat Pan sie uczył :lol: zajmie mi to 3 minuty...(nie będę tego teraz opisywał, później i owszem mogę ) po 3 minutach, pytam..i co Panie doktorze? - no widzi Pan , ja wierzę, że są takie osoby jak Pan, które tak mają...przerywam mu -OK, ale copan powie otym co Pan widział?? :lol: - No wie Pan...nie potrafię tego wytłumaczyć...to jest intrygujące a zarazem szokujące... :lol:

znakiem tego, facetów tez spotykam " łatwych do bajerowania" :lol:

dodam, w pigułce pokazałem jemu, jak kształty czy odmienność rzeczy, materiałów wpływa i może wpływać na rzeczywistość , w dodatku jest niezgodna ze znaną nam fizyka czy innymi naukami...To coś, co obiecałem Kleinehexe - że jej udowodnię :serce:

znakiem tego...widać, że i facetów "spotykam , takich łatwych do bajerowania" :lol:

i jeszcze całkiem poważnie napiszę...Tak , gdy zachodzi taka potrzeba - potrafię bajerować , chyba całkiem nieźle - bo ze skutkiem :serce:

Czy to moja WINA??? że nie jestem lelum-polelum :lol: :roll: :mrgreen:

pozdrawiam

C.
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Gość pisze: 01 kwie 2023 08:05 ..."Ambiwalentny w języku polskim oznacza obojętny"...
A to ciekawe 🤔😳
Nie spodziewałam się takiej definicji akurat w tym miejscu...
ja też uważam , że niekoniecznie za i przeciw dają zero ;) czyli obojętność...ale skrótowo, czytałem o takim podejściu do słowa, spotkałem się z taką interpretacją ( chyba matematyk tak twierdził ;) )
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9708
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

chyba tylko ja wiem( bynajmniej tak myślę) jak długo się wahałaś i dlaczego, zanim to napisałaś.... :oops: :serce:
gratuluję odwagi :kwiat:
Nie za długo :D, wcześniej nie przywiązywałam do tego większej wagi, a Ty ją zwróciłeś na to zjawisko.
to co wtedy czuję , jest dziiiiwnym do opisania odczuciem....ja nie mam dreszczyku ,to jest trochę tak jakbym poczuł niewidzialne dotknięcie na plecach ( to samo miejsce), jakbym miał przed oczyma lustro i widział w nim moment gdy ktoś na mnie spogląda, intensywnie patrzy...taki jakiś jakby impuls
odczuwam..ale nie umiem tego opisać ani bardziej zdefiniować, gdzie to czuję w którym miejscu ...bo te trzy rzeczy dzieją się u mnie jednocześnie...
Nazwałam to dreszczykiem, bo nie potrafiłam tego inaczej nazwać, a ponieważ jest to dość przyjemne uczucie, jak dreszczyk, który lubię :P , to użyłam tego określenia. Dlaczego już nie sprawdzam czy moje odczucia są słuszne? Bo nie chcę, by mężczyźni myśleli, że się za nimi oglądam. 8-) :lol:
a jednocześnie -nie umiem np. jeździć na wrotkach, rolkach, łyżwach, nartach...późno zrobiłem prawo jazdy...słabo pływam...nie umiem rysować -kompletnie...i jeszcze w wielu innych sprawach czy dziedzinach jestem słabiutki
Łącząc inne przekazane informacje mogłabym chyba postawić diagnozę. :ugeek: :lol:
nie wiem...mówię ICH językiem??
bo nawet chorobę mam taką, na którą zapadają w ogromnej większości kobiety... 
Moim zdaniem masz dużo pierwiastka żeńskiego. Czy słyszałeś kiedyś zdanie: Kurczę, ty potrafisz myśleć jak kobieta? :o Ja usłyszałam dokładnie takie zdanie tylko z wyrazem mężczyzna zamiast kobieta i od razu mówię nie jestem typem babochłopa. :D Idealny rozkład tych pierwiastków to 30% pierwiastka męskiego i 70% żeńskiego w przypadku kobiet. Jeśli chodzi o mężczyzn, to rozkład jest adekwatny tylko zamieniamy płeć. Oczywiście różnie bywa u różnych ludzi i to też się może zmieniać w ciągu naszego życia. To też szerszy temat, którego jeszcze nie rozkminiłam. W każdym razie zauważyłam, że posiadanie pierwiastka płci przeciwnej sprzyja lepszemu ich porozumieniu.
ODPOWIEDZ