sanatoryjne reminiscencje przed północą

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 12 kwie 2023 14:14 trzeba by wrócić do sedna tematu...bo mnie Kleinehexe jak na prawdziwą "wiedźmę' przystało na manowce wyprowadziła....

I zaśpiewaj jeszcze: "Ona temu winna...". ;) :lol:
...pocałować go powinna! ;) :roll:...i..zaśpiewałem, a co :lol: tylko jak już..to wolałbym wersję mniej discosriskopolową...." A ty całuj mnie - to taka piękna gra
Całuj mnie - ja ci to wszystko dam..." ;) :shock:
Kleinehexe pisze: 12 kwie 2023 14:14 Nie wypowiem się na temat różnorodnych nietypowych zdolności u ludzi, bo nie posiadam na ten temat wiedzy. Wiem jednak jedno, zatraciliśmy nasz szósty zmysł, czyli intuicję.
no ja też tej wiedzy nie posiadam...wiem , że "są tacy - to nie żart.." a z drugim stwierdzeniem zgodzę się...ale nie do końca...jestem pewien,widzę to po sobie, że, intuicję, czy też szósty zmysł można w sobie doskonalić, przez nabywanie doświadczenia, poprzez obserwację, poprzez medytację, modlitwę lub inne praktyki duchowe, które pomagają wyciszyć umysł i otworzyć się na połączenia ze Wszechświatem i naszym Wyższym Ja. Sposobów jest wiele...
Wykończa nas wszech otaczające promieniowanie...wszystkie cuda postępu technicznego...ale jak to mówisz,- to temat rzeka... ;)
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 15 kwie 2023 16:23 A zdajesz sobie sprawę Czarodzieju, że Ty jesteś tylko iluzją, wytworem mojej, jakże bujnej wyobraźni? :o :? To ja zgarniam wszystko. 8-) :lol: Jestem więc nie tylko przemądrzałą (przez te grube księgi, które namiętnie zgłębiam), wszystko wiedzącą, stawiającą na swoim kobietą, która potrafi bajerować nie tylko mężczyzn, ale i kobiety, ale także znam się na różdżkarstwie i innych magicznych sztuczkach, mam talent literacki, piszę wiersze, znam się na budowlance, trochę na zielarstwie i już nie pamiętam, co tam za zdolniści w związku z tym wszystkim posiadam. ;) :twisted: :lol:
Sorry, że jestem tak pazerna i zagrabiłam Twoje życie, ale przecież skoro wiemy, że jednym wszyscy jesteśmy, to chyba nie robi Ci to wielkiej różnicy. :serce: :D
Takie to popołudniowe reminiscencje, nadal przecież przed północą, mnie naszły. :P
wow :shock: jaki szoł :shock:
ale przecież skoro wiemy, że jednym wszyscy jesteśmy, to chyba nie robi Ci to wielkiej różnicy. :serce: :D
czyli....ten tego...na ten przykład... ;) ja będę w Tobie, Ty będziesz we mnie...i tak..naprzemiennie ??? ;) :roll:
ten tego..mi tam różnicy nie robi... ;) :lol:

ale "zasadniczo"...z takim jednym..."Okropnikiem"... to bym jednak jednością nie chciał być....

Takie, mnie - popołudniowe reminiscencje, nadal przecież przed północą, naszły. :P
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Czarodziej pisze: 11 kwie 2023 22:40 trzeba by wrócić do sedna tematu...bo mnie Kleinehexe jak na prawdziwą "wiedźmę' przystało na manowce wyprowadziła.... ;) :lol: :kwiat:
i to kolejny raz... :lol:


niestety, skuteczny atak rwy kulszowej, z masowym objawieniem się klientów powtarzających mantrę -"na wczoraj,miszczu :lol: " oraz niespotykany wysyp robót poważnych dla moich finansów , powoduje to iż nie opisuję....czarów-marów ;)
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9667
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

jak już..to wolałbym wersję mniej discosriskopolową...." A ty całuj mnie - to taka piękna gra
Też bym wolała tę lepszą wersję. :oops: :D

.
..ale nie do końca...jestem pewien,widzę to po sobie, że, intuicję, czy też szósty zmysł można w sobie doskonalić, przez nabywanie doświadczenia, poprzez obserwację, poprzez medytację, modlitwę lub inne praktyki duchowe, które pomagają wyciszyć umysł i otworzyć się na połączenia ze Wszechświatem i naszym Wyższym Ja. Sposobów jest wiele...
A ja się zgodzę ze wszystkim :D , tylko powiedz, ilu ludzi o tym wie, ilu rozumie, a i ilu świadomie praktykuje? Na szczęście coraz więcej. :D
ale "zasadniczo"...z takim jednym..."Okropnikiem"... to bym jednak jednością nie chciał być....
Bardzo dobrze Cię rozumiem, też miałam "przyjemność", ale łatwo jest akceptować to co jest akceptowalne, a wielką sztuką pokochać to, co jest nie do pokochania. Wiem, wiem utopia, ale wiara, że jednym jesteśmy tylko z wybranymi istotami, nie ma sensu, bo nic to nie zmienia w dualnym świecie. Emanacja Okropnika z czegoś wynika (ooo, tak jakoś mi się zrymowało :lol: ), być może sami kiedyś byliśmy dla kogoś takimi Okropnikami, nie koniecznie w tym wcieleniu. :?
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

A ja się zgodzę ze wszystkim :D , tylko powiedz, ilu ludzi o tym wie, ilu rozumie, a i ilu świadomie praktykuje? Na szczęście coraz więcej. :D
kocham polską twórczość muzyczną lat mojej młodości, lat '80tych..odpowiem śpiewająco....
"Nie pytaj mnie, wiem, tyle - co i Ty..." (Perfect) :kwiat:
to jest jak z tym moim proszeniem forumowiczów o komentarze na temat tego co opisuję....

szarość dnia....pity srity :lol: , problemy ....choroby....ograniczenia..zmartwienia...szczęście chwili...pieniądze...i czas....upływający....i brak czasu...no niby.. " tak..ale po co ??? Powiedz mi - po co ???" - to też z utworu Perfectu... :serce:

Zaakceptuję wszystko..nawet Okropnika :? ..Pokochać...byłoby trudno....ale jest pewnie możliwe....na razie nie ta wibracja u mnie... ;) :mrgreen:
Emanacja Okropnika z czegoś wynika (ooo, tak jakoś mi się zrymowało :lol: ), być może sami kiedyś byliśmy dla kogoś takimi Okropnikami, nie koniecznie w tym wcieleniu. :?
zgadzam się zupełnie....jednak Mistrzem Yodą BYĆ TRUDNO...łatwiej Luke Skywalker-em.. :kwiat: nawiązując do Gwiezdnych Wojen.... ;)

jedno jest pewne...Nawet Cisza, wyłoniła się z Chaosu... :shock: ( moja mądrość ;) )

C.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9667
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

To odpowiem tylko tak, bo czasu troszkę brak:
"Na linie nad przepaścią tańcz
Aż w jedną krótką chwilę
Pojmiesz po co żyjesz"
Też Perfectu :D :serce:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

.....wracając do mojej opowieści...

1. Używając różdżek hiszpańskich - fizycznie , nic nie odczuwam....one wychylają się samoistnie, bez mojej ingerencji ...i niestety , nic nie czuję...ani ciepła, zimna, ani nic ...innego...żadnych sił...a ewidentnie jest ruch...

Znam (odkryłem u siebie???) w różnych miejscach występujące, tylko 4 różne rodzaje wychyleń...tylko 4...być może, jest więcej - jednak ja ich nie zaobserwowałem....w necie brak literatury na ten temat....brak opisów...są tylko przypuszczenia, w dodatku niewiele można znaleźć..spora grupa ludzi zrobiła sobie z tego sposób na życie i utrzymanie...jednak najgorsze jest to, że w większości oszukują w mniejszy czy większy sposób innych...smutne to... :evil:

2. Używając klasycznej różdżki w kształcie litery Y z leszczyny,wierzby,bzu,wiśni czy innego drzewa podatnego do tego działania - czuję ogromną siłę, wykręcającą mi ramiona różdżki w dłoni, której nie mogę się przeciwstawić...jest silniejsza ode mnie :o :shock:
Po godzinie chodzenia po terenie z taką "witką" i próbach przeciwstawienia się jej działaniu, miałem na dłoniach czerwono-czarne basiory.....taka siła emanuje z drzewa....nie można tego pokonać...

Rzadko używałem klasycznych "witek", jednak poznałem dwa ruchy wychylające, które one wykonują...może jest ich więcej...nie wiem..
Jedynie udało mi się znaleźć opis, jak przy ich pomocy określić głębokość studni kopanej , takiej z kręgów betonowych,czy kamieni...sprawdziłem w 3 miejscach -faktycznie to działa... :shock: :o
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 17 kwie 2023 21:13 To odpowiem tylko tak, bo czasu troszkę brak:
"Na linie nad przepaścią tańcz
Aż w jedną krótką chwilę
Pojmiesz po co żyjesz"
Też Perfectu :D :serce:
...ja wiem...być może...wiem.. ;) :serce:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

3. gdy dawno temu zbliżałem dłonie do ludzkiego ciała w miejscach??? newralgicznych ??? czułem w dłoniach ciepło, mrowienie??? ukłucia????

4.gdy ktoś obcy o mnie intensywnie myśli a jest w pobliżu - czuje gorąco, pieczenie...czasem mi się czka ??? :shock:

najlepsze jest jak mi się czka tak raz za razem....i mówię, zaraz zadzwoni telefon....i bardzo często dzwoni :lol: :shock: ale, zdarza się też, że nie...tak raz do dziesięciu :roll:

5. czuję na sobie skupiony wzrok obcych osób - nie jest to przyjemne uczucie ( Kleinehexe ma inaczej) :o

cdn. ;)
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9667
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

Ad. 5
Z tym przyjemnym odczuciem to jest nie do końca tak. Nazwałam to, że jest przyjemne, bo lubię dreszczyk nawet strachu. Jako miłośnik adrenaliny być może też tak miewasz, że boisz się czegoś, tak, że na ciele włoski stają dęba. Z jednej strony najlepiej jest uciec, rozsądek to podpowiada, ale jakaś siła ciągnie Cię by iść w tę "przepaść". :shock: To jest pomieszanie uczucia strachu, obawy, lęku, co nie jest przyjemne, z ekscytacją, która daje poczucie szczęścia. I podobnie jest z tym czuciem czyjegoś wzroku na plecach. :D
Nie wiem czy bardziej nie zagmatwałam. :lol: :lol:
ODPOWIEDZ