Preferuję jedynki ale raz byłam w dwójce, raz w trójce i raz w czwórce , także wiem jak jest .
W każdym oddziale NFZ jest info, że nie zapewniają małżeństwom pokoju dwuosobowego ale jest jak jest .
Ośrodki dla spokoju dają te dwójki małżeństwom , tak dla spokoju bo jak ich rozdzielą to będzie jazda łącznie z TV .
Wiem, sprawiedliwość, uczciwość, równość .... ale to życie .
Nawet prywatnie można dostać pokój z kimś, rezerwując termin należy określić się - tego nie trzeba porównywać do pobytów sanatoryjnych.
Kiedyś koleżanka mieszkała w studio gdzie małżeństwo było w dwójce , a ona w jedynce , można było mieszkać bezkonfliktowa ale pani żona przez cały turnus nie odzywała się i wszystkie "łazienkowe " przybory były u nich w pokoju . Cóż powiedzieć - dziwoląg
Idealnie byłoby gdyby każdy mieszkał tak jak chciał


