Wspolny wyjazd malzonkow

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
strapper
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1577
Na forum od: 26 lut 2014 08:22
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 1 raz

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

Post autor: strapper »

Moim zdaniem jeśli małżeństwo chce jechać razem ma do tego prawo I oczywistym jest, że chce mieć wspólny pokój. Natomiast w zwykłym sanatoryjnym funkcjonowanie obowiązuje ich taka sama subordynacja jak innych kuracjuszy. Zarówno w jadalni jak też podczas zabiegów. Spotkałam się z kombinawaniem przy zabiegach bo żona.... bo mąż.... wejdziemy szybciutko razem.
W nawiązaniu do wpisu wyżej rzeczywiście zapamiętujemy negatywne zdarzenia. Tak jest zawsze.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9676
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

Post autor: Kleinehexe »

W nawiązaniu do wpisu wyżej rzeczywiście zapamiętujemy negatywne zdarzenia. Tak jest zawsze.
Strapper, uwierz mi, że nie musi tak być. To zależy wyłącznie od nas samych. Warto negatywne zdarzenia zauważyć, wyciągnąć naukę dla siebie i nie żyć tym dalej, niech to przeminie i już nie wraca, a swoją uwagę i energię kierować na pozytywne zdarzenia. To na prawdę działa, choć trzeba nad tym pracować. Niestety nie uczy się nas tych technik. :roll:
Awatar użytkownika
strapper
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1577
Na forum od: 26 lut 2014 08:22
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 1 raz

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

Post autor: strapper »

Im to powiedz :roll:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9676
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

Post autor: Kleinehexe »

Świata nie zmienimy, możemy zmienić tylko siebie. :serce:
Gość

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

Post autor: Gość »

strapper pisze: 18 kwie 2023 20:20 [...] Spotkałam się z kombinowaniem przy zabiegach bo żona.... bo mąż.... wejdziemy szybciutko razem [...]
Nie idźmy tą drogą 😊.
Ja też mam uszy i oczy.
Bo koleżanka już po zabiegach i chciałyśmy razem na zakupy, bo koledzy idą za godzinkę na Bereśnik ...
Natomiast te bulwersujące historie ze stołówki, trudno uwierzyć 🤔. Ale mogę sobie je wyobrazić i to musi być żenujące, bez dwóch zdań.
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22137
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 253 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

Post autor: GIENIA »

Złe i dobre doświadczenia dotyczą nie tylko przebywania z małżeństwami , ale i tak jak Kaziu pisze , z każdym może nas to spotkać :)
Ja np. w Sasance dzieliłam stolik z panią , do której dojechał małżonek - komercyjnie . Bardzo miło wspominam tych państwa :D :serce:
A spotykałam też , zazwyczaj starsze panie , które wprost biegły do stolika , aby być pierwszą , a nóż któryś kotlet na wspólnym półmisku będzie nieco większy ;)
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

Post autor: darek »

Droga Gieniu

Masz rację ,choć jak wspominali przed mówcy przebywanie na stołówce z małżeństwem dla Faceta SIINGLA to zawsze Dramat
Nie mam zamiaru przypominać czasów Kartkowych i gdy na stołówce przy stoliku pojawiałem się i Nawet chleba Nie było
Miałem przyjemność siedzenia przy stoliku chyba 8 osobowym w tym jedno małżeństwo -Pierwszy wyjazd do sanatorium rok 1988 czy 1987
Po kilku dniach Panie Kelnerki moją Porcję podawały gdy ja się pojawiałem

Jestem dziś SZCZĘŚLIWYM Człowiekiem gdy mogę w obiekcie dokupić sobie Opcje Komercyjną
Pomimo prawie 40 lat Cukrzycy zdarza się podać za mało lub za dużo Insuliny
Podaję ją 30 minut PRZED - Ja Nie wiem nie czytam Menu

W Tamtych czasach gdy nie było opcji dodatkowego-Oczywiście płatnego wyżywienia
Nieraz Miałem PROBLEM z NISKIM CUKREM

W swoim życiu byłem kilka razy i poznałem różne Aspekty życia sanatoryjnego

Byłem też w obiektach po za Granicami Polski

Tam jakimś dziwnym trafem do Sanatoriów Nadal jeżdżą SINGLE

Niestety po przemianach NFZ stało się FWP
Tak NFZ stało się Funduszem wczasów z kilkom bo 54 zabiegami

Pomijam aspekt medyczny pobytu SANATORYJNEGO w sanatoriach były labolatoria był pełny pakiet medyczny
Personel medyczny ordynował leki
A dziś -Ładna Pani Mieniąca się Pielęgniarką nie umie wykonać EKG czy wykonać analizy pobrania krwi

Kto dziś Pamięta jakim utrapieniem były analizy Labolatoryjne
Kto Pamięta warsztaty-pogadanki dla Chorych
Czy zwykłe podawanie Iniekcji insulinowych

Pamiętacie zapewne jak na oddziałach Kardiologicznych były pomiary EKG od 6,00 ,żeby podczas Naszego śniadania Doktor mógł się przyjrzeć

Niestety DZIŚ SANATORIA - to są wczasy z jakimiś zabiegami

Wielu jest którzy zapewne Pamiętają Masażystów który jak się przyłożył to wychodziliśmy na czworakach
Bicze Szkockie nie wspominam o Masażu podwodnym

Dziś NIKT nie robi Masaży -zastępuje je łóżkami wodnymi elektrycznymi
Zabiegi wodne ograniczone bo KASA

Osobiście Pamietam pokoje w kołobrzeskich Mewach - gdzie na kwadracie było 6-8 Facetów i każdy PALIŁ PAPIEROSY -To był Hard Cor i jeden dołek na pietro na 40 Ludzi
Gaba
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 643
Na forum od: 29 sty 2010 13:46
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 2 razy

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

Post autor: Gaba »

GIENIA pisze: 18 kwie 2023 18:25 Gaba , to on w klapkach przyjechał do sanatorium :?: :o
Była zima miał tylko tzw: trapery no i klapki
Gaba
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 643
Na forum od: 29 sty 2010 13:46
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 2 razy

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

Post autor: Gaba »

GIENIA pisze: 18 kwie 2023 21:02 Złe i dobre doświadczenia dotyczą nie tylko przebywania z małżeństwami , ale i tak jak Kaziu pisze , z każdym może nas to spotkać :)
Ja np. w Sasance dzieliłam stolik z panią , do której dojechał małżonek - komercyjnie . Bardzo miło wspominam tych państwa :D :serce:
A spotykałam też , zazwyczaj starsze panie , które wprost biegły do stolika , aby być pierwszą , a nóż któryś kotlet na wspólnym półmisku będzie nieco większy ;)
w końcu coś miłego o pobyciu przy stoliku z małżeństwem, na pewno ta para bardzo miło Ciebie GENIU wspomina :kwiat: :serce:
można mnożyć przykłady "obycia" przy stoliku...ale nie można generalizować i wszystkich "wsadzać do jednego kotła"
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 835
Na forum od: 31 maja 2022 06:44
Podziękował: 37 razy
Podziękowano: 156 razy

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

Post autor: Genever »

Napisałam, że widzę też naprawdę kochające się po latach pary ale większość cóż przenosi aktualną atmosferę z domu. 😞
Sytuacja z jadalni jak najbardziej prawdziwa ale też sporo jest osób bez pary hmmm ..nienażartych a szwedzki stół się ugina i naprawdę dla wszystkich wystarczy. Wszystko zależy od kultury osobistej i nie ma to nic wspólnego z obrączką na palcu. Tym niemniej bycia kwoką oraz pilnowanie małżonka na każdym kroku nie rozumiem. 🙄
Słusznie piszecie, że obecna sytuacja to nie problem małżeństw korzystają z tego co można otrzymać. Temat zamknął by się gdyby skierowanie otrzymali w dwa różne miejsca, to w końcu wyjazd nie jest komercyjny i trudno go uznać za standardowe wczasy.
Ja jeżdżę sama z NFZ bo taką decyzję podjęłam. Inne wyjazdy organizujemy razem.
I myślę, że każdy z nas ma inne doświadczenia i nie ma co podawać kolejnych przykładów.
Lecę na zabiegi i skorzystać z ostatnich chwil tutaj. Życzę Wam pięknego dnia.
ODPOWIEDZ