podając dłoń osobie i wymieniając z nią dosłownie , kilka zdań...WIEM
wiem to również po wpisach osób na Forum.....
energię...wyczuć można wszędzie....



nie ma takich.....mogą mieć więcej lub mniej jednego lub drugiego...tego , nie da się tak określić jak w matematyce...A co z ludźmi, którzy ani nie są dobrzy, ani źli, tylko po prostu są

pierwszy raz poczułem coś dziwnie nienaturalnego rano , o świcie w lesie, gdzieś między Bytowem, a Słupskiem, latem, chyba przełom lipca-sierpnia, w drodze do Ustki.Czarodziej pisze: 24 kwie 2023 07:15 ..mogę jeszcze...tak mi się wydaje...odkryć, poczuć ??? Złą Energię ( ZŁO ??) w jakimś miejscu w którym występuje..zdarzyło mi się to dotychczas TYLKO dwa razy ..poczułem TO..i było bardzo strasznie...


nie wiem czy dobrze zrozumiałem....odczuwam coś(energię?) istot w miejscu w którym coś się wydarzyło?? , przebywali ???tak???Myślę, że odczuwasz silnie te negatywne wibracje, istoty które tkwią na bardzo niskich poziomach energetycznych, miejsca w których nastąpiły zdarzenia będące jej przejawieniem.
Trudno mi się o tym pisze, bo nie potrafię ująć w słowem tego co sama zaczynam dopiero rozumieć, dostrzegać.



No właśnie... Większość z nas skupia większą uwagę na tym co wzbudza negatywne emocje, a to co przyjemne, choć oczywiście to doceniamy, pragniemy tego, to jakoś szybko przechodzimy nad tym do porządku.i dlaczego tylko czułem te wyjątkowo skrajnie niskie wibracje...
choć było tak parę razy, że w nowych miejscach(dla mnie) czułem się wspaniale albo czułem deja vu ...ale mnie to nie "pobudzało" jakoś, po prostu przechodziłem nad tym faktem do porządku

jestem (wiem , że to dziwne i nie do udowodnienia) osobą ,która bardzo odczuwa " cały świat" dookoła, w jakiś nadwrażliwy sposób....nauczyłem sie z tym żyć i za bardzo nie zwracać na to uwagi...na zasadzie -po prostu tak jest, mam to mamByć może dlatego, zwróciłeś uwagę na te dwie nieprzyjemne sytuacje i to one cię nurtują bardziej niż te, które niosły za sobą przyjemniejsze doznania.
A tak swoją drogą dodam jeszcze, że zjawisko deja vu miewam nader często.