Sanatorium z ZUS

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Tapamaraba
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 207
Na forum od: 17 lis 2016 16:11
Oddział NFZ: Mazowiecki
Podziękowano: 4 razy

Re: Sanatorium z ZUS

Post autor: Tapamaraba »

Martinka jestem na rencie od października zeszłego roku . W grudniu 2023 wróciłam z rehabilitacji ZUS z wynikiem -brak poprawy . W marcu tego roku miałam 3 operację kręgosłupa lędźwiowego . Jakiś czas po operacji złożyłam dokumenty o prewencję rentową i otrzymałam pismo ,że komisja nie widzi wskazań do rehabilitacji z ZUS . Złożyłam odwołanie ,ponieważ oprócz operacji mam jeszcze dwa schorzenia przewlekłe ,na które powinnam mieć rehabilitację systematyczną i stałą ( na piśmie dołączyłam zalecenia od znanego profesora neurochirurgii co do mojego synu zdrowia i procesu usprawniania ). Niestety znowu dostałam pismo ,że komisja ZUS NIE WIDZI POTRZEBY REHABILITACJI Z ZUS . WIDAĆ JESTEM DLA NICH osobą, która nie rokuje poprawy -przynajmniej ja to tak odbieram .
Jeszcze trochę i będę składała o przedłużenie renty .Ciekawe co wtedy mi powiedzą?
Awatar użytkownika
Martinka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11836
Na forum od: 06 maja 2014 12:50
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 10 razy
Podziękowano: 9 razy

Re: Sanatorium z ZUS

Post autor: Martinka »

Tapamaraba :kwiat:
To tak, jak ja, lub b. podobnie. :roll:
Nie chcą mnie w ZUS, bo jest to inclusive taki wyjazd. Masz gdzie spać i nie płacisz, dają jeść, różnie od ośrodka, ćwiczysz, rechabilitujesz się jak chcesz i jeszcze zwracają forsę różnie, w zależności od dojazdu i odległości.
Dziwne , że ze schorzeniami nieuleczalnymi nie chcą rehabilitacji przeprowadzać, bo co, szkoda pieniędzy na takiego biedaka, któremu nic nie pomoże a przecież płaci się na te ogromne budynki , w których pracują też ludzie mający pobory z naszych podatków. :!:
Nie chce mi się na ten temat już nic mówić.
Na komisji powiedziano mi, że mogę korzystać z sanatoriów NFZ. Jakbym nie wiedziała i nie korzystała :lol:
Porażka :!:
Dobranoc :kwiat:
Ps. też niedługo będę składałała o przedłużenie renty.
Zobaczymy :?:
p-siak
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1957
Na forum od: 04 cze 2013 20:36
Podziękowano: 10 razy

Sanatorium z ZUS

Post autor: p-siak »

Witam.
Skąd pracujący człowiek ma mieć urlop na sanatorium NFZ, chyba że bezpłatny weźmie. Nie biorą tego pod uwagę orzecznicy ZUS .
Malgo
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 108
Na forum od: 05 lip 2021 14:10
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Sanatorium z ZUS

Post autor: Malgo »

Z tego co zrozumiałam to Dziewczyny są właśnie na rencie i chwilowo nie pracują. Nie muszą więc brać urlopu.
Ponadto rehabilitacja z ZUS nawet w swojej nazwie ma „w ramach prewencji rentowej”. Czyli pracujesz, trzy tygodnie zasiłku na szybkie podratowanie stanu zdrowia i dalej do pracy! Jak już jest na tyle poważnie że jesteś na rencie to ZUS umywa niestety ręce :|
p-siak
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1957
Na forum od: 04 cze 2013 20:36
Podziękowano: 10 razy

Re: Sanatorium z ZUS

Post autor: p-siak »

Dziewczyny pracują.
Reszta zgadza się.
Tapamaraba
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 207
Na forum od: 17 lis 2016 16:11
Oddział NFZ: Mazowiecki
Podziękowano: 4 razy

Re: Sanatorium z ZUS

Post autor: Tapamaraba »

p-siak to Martinka pracuje ja na tę chwilę nie. Osobiście chcę kiedyś wrócić do pracy - i wrócę jak tylko stan zdrowia pozwoli . Ale żeby stan zdrowia mógł pozwolić to w moim przypadku musi być ta rehabilitacja systematyczna . Na NFZ trzeba długo czekać , nawet teraz po operacji z implantami w kręgosłupie wniosek wysłany 29 marca z gabinetu lekarskiego -w kwietniu informacja na stronie że zakfalifikiwano mnie do uzdrowiskowej rehabilitacji dla dorosłych w szpitalu uzdrowiskowym i czas oczekiwania około 6 miesięcy a po kilkunastu dniach telefon z NFZ że Pan doktor zaznaczył ,że nie mogę wyjechać wcześniej niż w październiku . To wychodzi ponad 7 miesięcy od zabiegu. Czy ktoś wie jaki jest powód że nie mogę wyjechać choćby w sierpniu czy we wrześniu? Pani z NFZ takiego powodu mi nie podała a na moje pytanie czy wcześniej że zwrotu nie mogę jechać usłyszałam że nie . Chyba za karę tylko jaką hmm trafiłam na czarną listę Nfz.
Awatar użytkownika
Martinka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11836
Na forum od: 06 maja 2014 12:50
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 10 razy
Podziękowano: 9 razy

Re: Sanatorium z ZUS

Post autor: Martinka »

Tak, pracuję 7 godz ? za tyle mam płacone i 10 dni urlopu mam wiecej a zwykle to 8 godz. ku chwale ojczyzny lub wszystkich świętych :roll:.
Nikt tum ZUS nie bierze pod uwagę że sanatorium z NFZ to zwykle 4 tyg jest :!: to 20 dni , więc się nie opłaca zwykle a do tego ponosi się dodatkowe płatności za : pokój, opłatę środowiskową i jeszcze coś tam :!:
Z NFZ to w ostateczności, bo zabiegi wszędzie są takie same, w sumie przestarzałe. Chyba, że nic innego nie działa naprawczo na ludzi :?:
Pozdrawiam i życzę żebyśmy mogli pojechać tam gdzie chcemy a nie tam, gdzie nas łaskawie ześlą. :)
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9665
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Sanatorium z ZUS

Post autor: Kleinehexe »

Martinko, przepraszam, że pytam, nie musisz oczywiście odpowiadać: Dużo lat jeszcze zostało Ci do emerytury?
Awatar użytkownika
Martinka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11836
Na forum od: 06 maja 2014 12:50
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 10 razy
Podziękowano: 9 razy

Re: Sanatorium z ZUS

Post autor: Martinka »

Odpowiadam - 3,5 lat do emerytury jeszcze, aż :roll: mi pozostało a mam 40 lat pracy.
Powinna być wprowadzona emerytura stażowa :!:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9665
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: Sanatorium z ZUS

Post autor: Kleinehexe »

Martinko, to już niedużo, dasz radę. :serce: Wierzę, że jesteś już bardzo zmęczona i wypalona zawodowo po tak długim okresie pracy i chciałabyś chociaż na turnusie rehabilitacyjnym odsapnąć. Rozumiem rozczarowanie, zwłaszcza w kontekście tego, że wg przepisów ZUS, nie warto Cię przywracać do zdrowia, bo nie rokujesz jako przyszły pracownik. To bardzo przykre. :cry:
Jednak ZUS to instytucja, która stosuje się do ustalonych przepisów. Tam pracują ludzie tacy jak my i kierują się ustalonymi wytycznymi, a nie osobistymi animozjami.
Też kiedyś usłyszałam, że mimo przedstawionej dokumentacji i ewidentnego schorzenia kręgosłupa, nie mogę otrzymać skierowania na taką rehabilitację, gdyż w tym momencie nie grozi mi niezdolność do pracy. :shock: Chyba chodziło o to, że nie wyłam z bólu w momencie badania. :lol: Pani doktor przekazywała jednak tę wiadomość naprawdę ze skruszoną miną. Mało tego. Dopatrzyła się w mojej dokumentacji, że wcześniej rehabilitowałam się na inne schorzenie i że jeszcze do końca nie jestem zdrowa, bo to gołym okiem, a właściwie słuchem było widać i szybciutko zaproponowała mi rehabilitację w tym kierunku. :o Co skrzętnie przyjęłam z myślą, że najwyżej dokupię sobie zabiegi na kręgosłup. Jakie było moje rozczarowanie na miejscu rehabilitacji, gdy dowiedziałam się, że tego zabraniają przepisy. :evil:
Ale do brzegu i konkluzji. :lol:
Moim zdaniem w Polsce jest tak duży procent ludzi ze schorzeniami narządu ruchu, że orzecznicy muszą dokonywać ścisłej selekcji i przyznawać rehabilitację tym, którym pozwoli ona wrócić do pracy bez przechodzenia na rentę oraz tym, którzy mocno rokują poprawę i możliwość pracy w zawodzie.
Możemy dyskutować czy pieniądze z naszych składek są słusznie rozdysponowane, ale pamiętajmy, że to jest jedna pula, a nie indywidualne konto. Nie obraź się, ale zgadzam się, że z tej puli bardziej potrzebna jest pomoc osobom młodszym, które jeszcze mają przed sobą wiele lat pracy, niż osobom, które za moment odejdą na świadczenie emerytalne. Do tego już korzystasz z pewnej formy pomocy, bo jak rozumiem masz przyznaną rentę. Zdaję sobie sprawę, że to są marne grosze, ale zawsze coś. Można to odkładać na wyjazd z NFZ czy PFRON, szczególnie, że posiadasz więcej dni urlopu.
O zdrowie można dbać na różne sposoby, przez cały rok, nie ma co całkowicie liczyć na system. Trzeba też sobie zadać pytanie, czy naprawdę chcę być zdrowa/y i jestem gotowa/y w tym zakresie na pewne ustępstwa, a nawet też wysiłek? A może bycie osobą chorą odpowiada nam bardziej? Pewnie dla wielu wyda się to pytanie niestosowne czy głupie, ale jak się tak głębiej zastanowić...
ODPOWIEDZ