Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Otrzymałam dzisiaj z ZUS Wydział Orzecznictwa Lekarskiego i Prewencji pismo abym dnia 10.02.2014 na godzinę 09:20 zgłosiła się pod podany adres. Od dłuższego czasu przebywam na zwolnieniu lekarskim. Byłam już raz na "komisji" i wiem, że takowe mogą być wyznaczane tyle razy ile się ZUS-owi podoba, ale moje pytanie do Was mili Państwo jest następujące.
Otóż ZUS wysłał to pismo 05 lutego br, zaś listonosz włożył w furtkę mojego ogrodzenia tę przesyłkę dzisiaj w porze południowej. Zatem nie mogłam zgłosić się na badanie gdyż nie wiedziałam, że coś tam jest "wetknięte" w ogrodzenie mojej działki. Mąż wracając do domu około godziny 16:00 wyjął zmoczony dokument (padał deszcz) i dostarczył mi je. Wkurzyłam się trochę, bo po pierwsze to znając podejście do sprawy Szanownego ZUS to będą robili wszystko aby nie wypłacić mi zasiłku chorobowego z powodu mojego niestawiennictwa. Z drugiej jednak strony myślę, że gdyby ZUS wysyłał takie powiadomienie listem poleconym to otrzymałabym je wcześniej i w dodatku do rąk własnych a nie wyciągała z ogrodzenia (nie ma takiego nakazu aby każdy kto ma własny dom musiał mieć skrzynkę pocztową). Czy ktoś z Państwa miał podobną sytuację?
Rachel, niestety jest to w ostatnim czasie standardowe zachowanie ZUS-u. Mój mąż był w takiej samej sytuacji i żadne odwołanie i tłumaczenie o nie dostarczonej w odpowiednim czasie przesyłki listowej, nie przyniosło skutku. Od dnia, w którym miał się stawić na komisję nie wypłacono mu zasiłku
A ja nie pojadę tylko zadzwonię, wszak na koniec tegoż pisma jest napisane tak:
"W przypadku trudności ze stawieniem się na badanie - proszę o kontakt na podany numer telefonu" (tu podpis i pieczątka inspektora)
Nie zadzwoniłam ani wcześniej, ani w tym samym dniu wszak dopiero dzisiaj w południe dostarczył listonosz a ja otrzymałam popołudniu od mojego męża wracającego z pracy. W końcu skoro jestem chora to jestem też w domu, mimo iż na zwolnieniu jest napisane (może chodzić). To zgroza aby taki urząd, tak ważne pisma przesyłał listem zwyczajnym. Wysłali w środę a po środzie są tylko 2 dni robocze, potem weekend (sobota i niedziela). Czy to nie celowe? Zaczynam myśleć podobnie jak "biedroneczka", ale gdyby nawet wstrzymali mi zasiłek to ja tego tak nie zostawię. Gdybym nawet miała odwoływać się do najwyższych instancji to tak zrobię.
Jeśli zaś chodzi o skrzynkę pocztową, to niestety muszę Cię zmartwić Rachel Otóż od 1 stycznia 2013 roku każdy właściciel domu jednorodzinnego ( domy wielorodzinne także ten przepis obowiązuje ) zobowiązany jest umieścić na terenie swojej posesji – na ogrodzeniu lub na budynku – skrzynkę pocztową na listy. Mówi o tym nowelizacja prawa pocztowego, według której brak skrzynki na listy w dostępnym miejscu będzie karany grzywną w wysokości od 50 zł do 10 tys. zł. Musi ona mieć odpowiednie rozmiary i powinna być umieszczona w miejscu dostępnym zarówno dla ciebie, jak i dla listonosza. Jeżeli działka jest ogrodzona, a brama zamykana, skrzynkę musisz powiesić na ogrodzeniu, tak by można było dostarczyć pocztę pod twoją nieobecność. W tej sytuacji argument dla ZUS-u, że listonosz nie zabezpieczył przesyłki nie będzie możliwy.
Witam, niestety Rachel tak to funkcjonuje jak pisze Biedroneczka,walka z ZUS to trudna sprawa i trzeba używać wszelkich dostępnych środków żeby ją wygrać,z tego co mi wiadomo możesz wystąpić o przywrócenie terminu a wszechwładny ZUS może ale wcale nie musi go przywrócić-powodzenia życzę w tej nierównej walce temat był już tu poruszany i ZUS tłumaczy te wysyłane zawiadomienia oszczędnościami na przesyłkach-śmiechu warte,ZUS i oszczędności choć temat wcale nie jest śmieszny pozdrawiam
Skrzynkę mam ale od "starej" ulicy. Od "nowej", do której należę dopiero pół roku niestety skrzynki nie mam. Po prostu mąż zapomniał ją przewiesić. Brama jest tylko na noc zamykana, w ciągu dnia otwarta na całą szerokość więc listonosz może wejść. Zresztą listonosz to dobry znajomy. Ponieważ to nie była przesyłka polecona, uznał iż może zostawić pismo w bramie, zresztą gdyby nawet była skrzynka a w niej list to ja będąc chora nie musiałabym o tym wiedzieć, wszak na dwór nie wychodzę wcale. List polecony tylko wyjaśnia sprawę, a gdyby mnie w momencie dostarczenia tegoż listu nie było w domu wówczas listonosz awizo zostawia ale już w drzwiach a nie w furtce. Ot i cała sprawa jakby nie patrzeć po mojej stronie, ale po czyjej ona jest to dopiero jutro rano gdy zadzwonię dowiem się. Na jednej z kultowych komedii polskich słyszymy: "Sąd sądem a sprawiedliwość po naszej stronie" (sądy od ZUS-u wcale nie lepsze, ostatnio przesyłki w kioskach, tudzież sklepikach z warzywami zostawiają i nikt im tego zabronić nie może) - Ot i polskie prawo albo bezprawie
Ja rownież dostałem zaproszenie na komisję datowane 06.02 i dziś mi je dostarczono do skrzynki pocztowej . Rachel zadzwonił bym i spokojnie wytłumaczył Numer kontaktowy jest w piśmie . Emocje nic tu nie pomogą a mogą skutkować złośliwością ze strony ZUS. Zadzwoń rano myślę ,ze dobrze argumentujesz nie możność przybycia do ZUS. Kiedyś mialem kontrolę w domu nie było mnie Panie z ZUS minąłem na klatce . Coś mnie tknęło ,zapytałem czy do mnie . Zgóry najechały na mnie czemu nie w domu . Powiedzialem ,ze byłem w aptece poprosiły o paragon . Ja go miałem na szczęście . ( leki możesz nosić zawsze przy sobie a paragon ma godzinę wydrukowaną ). Rachel emocje złym doradcą Pozdrawiam