Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
-
Genever
- Super Kuracjusz

- Posty: 833
- Na forum od: 31 maja 2022 06:44
- Podziękował: 37 razy
- Podziękowano: 156 razy
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9661
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
Rozumiem, że problemem nie jest widok kobiecej piersi, ani samo ludzkie mleko, a widok większego człowieka przy niej? To tak ludzi obrzydza?
Coś zacytuję:
"Jak długo powinnam karmić piersią?
dr hab. med. Krystyna Mikiel-Kostyra
Zakład Ochrony i Promocji Zdrowia Dzieci i Młodzieży, Instytut Matki i Dziecka w Warszawie:
Najprostsza odpowiedź na pytanie "jak długo karmić?" brzmi: tak długo, jak wspólnie z Twoim mężem sobie tego życzycie, uwzględniając Wasze potrzeby".
WHO zaleca karmienie do 2 r. życia i dłużej. Oczywiście należy podawać też inne pokarmy.
I teraz tak, gdy dziecko je nadal najlepszy pokarm na świecie, czyli mleko matki, to nie powinno tego robić przy stole, bo to obrzydliwe, ale dorośli jedzący flaki nieżywego zwierzęcia, albo upijający się alkoholem i to jest piękne i smaczne.
Uważam, że to obrzydzenie do karmienia piersią starszych dzieci jest kulturowo wpojonym przekonaniem. W moim odczuciu błędnym i niesprawiedliwym. Ale to moje spojrzenie. Może ktoś mnie przekona, że jestem w błędzie.
-
Genever
- Super Kuracjusz

- Posty: 833
- Na forum od: 31 maja 2022 06:44
- Podziękował: 37 razy
- Podziękowano: 156 razy
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
Czterolatek przy piersi mnie odpycha i już. Szczególnie w miejscach publicznych i przy stole. Matkom nie bronię, lubić nie muszę.
Mądrych głów, dyskusji w necie miliony....jedne przypadną mi do serca i rozumu, inne niespecjalnie.
I tak z jurnego ogiera niewiele zostało.
Pozdrawiam wszystkich pora na książkę i do spania.
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9661
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
Nie chodzi mi o dyskusję do upadłego, tylko chcę coś zrozumieć, bo jak inaczej się zmieniać, rozwijać?
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21261
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
Jeżeli masz skierowanie pilne to zadzwoń do Centrum Medycznego Saska Kępa na Międzynarodowej. Ja tam chodzę od wielu lat, od niedawna pracuje nowa , bardzo chwalona endokrynolog dr Tańska.
-
Genever
- Super Kuracjusz

- Posty: 833
- Na forum od: 31 maja 2022 06:44
- Podziękował: 37 razy
- Podziękowano: 156 razy
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
Bardzo Cię lubię, jesteś oryginalna, myślisz nieszablonowo ale tak ...lubisz dyskusje mające na celu udowodnienie swojej racji finalnie . łNiektórzy zaś nie chcą widzieć wielu warstw, nie warto też niektórych tłumaczyć... akurat troll internetowy ogierem nie zostanie.Kleinehexe pisze: 12 sie 2024 20:38 Oki, Genever, to Twoje odczucia.![]()
Nie chodzi mi o dyskusję do upadłego, tylko chcę coś zrozumieć, bo jak inaczej się zmieniać, rozwijać?![]()
Byłabyś genialnym prawnikiem i sprzedawcą rzeczy z pozoru niemożliwych do sprzedania
Ale ja się dzisiaj nakreciłam , nastrój dobry bo kupiony turnusik
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9661
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
Bronić kogoś do upadłego, tak, ale wciskać komuś towar, którego nie potrzebuje lub jest czymś bezwartościowym, nigdy w życiu bym nie potrafiła.
Wiem, że większość uważa, że za wszelką cenę chcę mieć rację, ale jest to ich powierzchowne spostrzeżenie, bo nie o samą rację mi tylko chodzi, choć oczywiście lubię ją mieć.
Widzę, że jurny ogier wywarł mocne wrażenie, skoro wciąż powraca w wypowiedziach, mimo diametralnej zmiany tematu.
Życzę, by dobry nastrój Cię nie opuszczał, a pobyt na turnusie był udany i spędzony tak jak lubisz.
-
Genever
- Super Kuracjusz

- Posty: 833
- Na forum od: 31 maja 2022 06:44
- Podziękował: 37 razy
- Podziękowano: 156 razy
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
Umówiłam się ale prywatnie na 27 sierpnia.Felice pisze: 12 sie 2024 20:40 Genever nie jestem jurnym ogierem, ale może pomogę w kwestii endokrynologa.![]()
Jeżeli masz skierowanie pilne to zadzwoń do Centrum Medycznego Saska Kępa na Międzynarodowej. Ja tam chodzę od wielu lat, od niedawna pracuje nowa , bardzo chwalona endokrynolog dr Tańska.
-
Genever
- Super Kuracjusz

- Posty: 833
- Na forum od: 31 maja 2022 06:44
- Podziękował: 37 razy
- Podziękowano: 156 razy
Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?
Ostatnio z uwagi na dolegliwości różnie z tym nastrojem ale generalnie jestem raczej wulkanem energii.Kleinehexe pisze: 13 sie 2024 08:01 Dziękuję Genever za miłe słowa.![]()
Bronić kogoś do upadłego, tak, ale wciskać komuś towar, którego nie potrzebuje lub jest czymś bezwartościowym, nigdy w życiu bym nie potrafiła.![]()
Wiem, że większość uważa, że za wszelką cenę chcę mieć rację, ale jest to ich powierzchowne spostrzeżenie, bo nie o samą rację mi tylko chodzi, choć oczywiście lubię ją mieć.I pokaż mi takiego, kto tego nie lubi.
Mnie interesuje już sama dyskusja, dlatego mogę ją ciągnąć w nieskończoność.
Z radością przyznam rację komuś, kto używając mocnych argumentów, mnie do niej przekona. Mówienie, że coś jest takie, bo jest i już, że tak zawsze było, niczym niepoparte osądy, czy narzucone odgórnie i bezrefleksyjnie przyjmowane zasady, mnie nie przekonują i tylko pobudzają do dalszej polemiki.
Zdaję sobie sprawę, że może być to irytujące i rozumiem dlaczego wówczas zaczynają się wycieczki osobiste.
Jeśli ktoś nie chce widzieć wielu warstw, to nie musi, jego sprawa, tak samo jak nie musi włączać się w dyskusję skoro uważa, że ktoś jest trollem internetowym, bo przecież w ten sposób go karmi.
![]()
Widzę, że jurny ogier wywarł mocne wrażenie, skoro wciąż powraca w wypowiedziach, mimo diametralnej zmiany tematu.![]()
Życzę, by dobry nastrój Cię nie opuszczał, a pobyt na turnusie był udany i spędzony tak jak lubisz.![]()
Ja w pewnym momencie czując, że nie dodam nic więcej odpuszczam. A już szczególnie w necie..w życiu różnie bywa. Życie nauczyło mnie patrzeć z wielu stron, oczywiście nie akceptujję wielu idei, zachowań ale staram się wejść w skórę drugiej osoby. Zawsze mówię, że świat ma milion kolorów ważne aby znaleźć swój. Ale nadal dyskusji dłuższej niż konieczna nie preferuję
Ostatnio myślałam o pewnym spotkaniu.... pięcioro ludzi., nieznanych sobie do końca. Z jednym łapiesz kontakt w minutę, z drugim milczenie jest koniecznością bo rozmowa się nie klei. I dobrze bądźmy z tymi, z którymi nam dobrze. Dlatego też nie mam ochoty na spotkania w ciemno.
A pozatym nic mi się nie chce...lenia mam jak sto pięćdziesiąt.
A jurny ogier na poziomie by się przydał... meble muszę złożyć
