Jedzenie nie jest najważniejsze.Powiem szczerze, że bardziej wybredna jestem jeżeli chodzi o pokój, bo mam kłopoty ze spaniem i kręgosłupem.
Ważniejsze dla mnie jest wygodne łóżko, niż smak jajecznicy czy zupy pomidorowej.
Tak jak Lawenda pisała są sklepy, można zawsze coś dorzucić do jadłospisu.
Ktoś jedzie za parę groszy na 3 tygodnie , a wymagania ma jak Książe udzielny!
Niech płaci 10 x więcej i wtedy jego roszczenia będą zasadne .
W Lwigrodzie trzecia współlokatorka, która przyjechała
jako 3 , ostatnia strasznie marudziła.
Fakt, miała łóżko tuż przy ścianie łazienki czyli nie najlepsza miejscówka.
Chodziła, nudziła i w końcu po dwóch dniach odpłaciła i dostała jedynkę.
I dalej chodziła i narzekała, że nie ma do kogo "gęby ' otworzyć, że bardzo ciasno, gorąco, winda nie dojeżdża, bo to było poddasze.
A my dzięki niej zostałyśmy same do końca pobytu.
To był dopiero komfort !


