Trochę mało opisałem o zabiegach, wydaje mi się, że są bardzo dobre wykonywane terminowo, basen do ćwiczeń z wodą siarkową 30 min trzeba ściągać srebrną biżuterię i po zabiegu co najmniej 2 godziny nie spłukiwać się prysznicem. borowina żywa lekarz mówił, że najlepsza w Polsce, jest i w plastrach.Wanna z wodą siarkową, masaże ręczne, wodne (aquavibron), krio,ćwiczenia gimnastyczne, rowerki, różne przyrządy do ćwiczeń siłowych i usprawniających i różna zabiegi prądowe jak tens, laser.
Picie wody i łażenie wokół tężni ale nie są włączane do zabiegów NFZ i nie musowo ich zaliczać pieczątkę na karcie można dostać z pijalni wody na recepcji, a tężnię może podbić każdy rehabilitant na jakimś zabiegu.
Dość poważna niedogodność jest taka, że dziennie jest na NFZ ok.3 zabiegi ale rozrzucone ja miałem pierwszą turę posiłków 7,12,17 i miałem często zabieg po śniadaniu, drugi po obiedzie i trzeci po kolacji. Było się bardo uwiązanym i ciężko wygospodarować czas na jakiś dłuższy wyjazd, ale w planowaniu dało się przełożyć.
Podsumowując całość rehabilitacji bardzo sprawnie i punktualnie to przebiegało.
Jeśli chodzi o warunki mieszkaniowe, to wszędzie podobne w Jutrzence chyba wszystkie pokoje z balkonami, w Zaciszy część z balkonami, w Tęczy brak balkonów w Helu, Hutniku i Wrzosie też chyba bez balkonów. Jaka wielkość pokoi, to trudno mi napisać bo nie widziałem, miałem 2 i była spora, jeszcze jedną widziałem i też duża. Jutrzenkę wszyscy zachwalali bo tam jest stołówka, recepcja, restauracja, sklepiki, fryzjer, bankomat, kawiarnia, tańce i część zabiegów.
Choć jak ktoś mieszkał na samej górze budynku gdzieś w rogu to zanim doszedł i doczekał się na windę to szybciej się doszło na zabiegi w Jutrzence z Innych budynków. W Tęczy jest basen i wodne zabiegi więc mieszkańcy mogli przychodzić w szlafrokach, choć i widywałem kuracjuszy z Jutrzenki czy Hutnika, którzy mieli najdalej w tunelu człapiących w szlafrokach.
W Zaciszu, Helu i Wrzosie najspokojniej bo tam nie ma zabiegów i tylko kuracjusze tam mieszkający. Windy są choć mocno eksploatowane szczególnie w Jutrzence i Tęczy, psują się i trzeba chodzić po schodach. W Tęczy przez 3 tygodnie zepsuła się dwa razy, trwało to może ze trzy dni zanim naprawili.
Jak coś jeszcze kogoś interesuję, to napiszę



