Dzień dobry. Tak jak w temacie chcę opisać mój pobyt w Sanatorium Zielony Ogród w Ustce. Pobyt zaczęłam dzień wcześniej czyli 19 maja, miałam zarezerwowany pokój w sanatorium co było możliwe że względu na to że koniec turnusu i początek nowego nie mają miejsca w ten sam dzień, koszt noclegu to 130 zł bez śniadania ponieważ w Zielonym Ogrodzie wyżywienie to catering więc w dniach kiedy nie ma kuracjuszy catering nie jest dostarczany. Zauważyłam że bardzo dużo ludzi przyjechało również dzień wcześniej. Pokoje rozdzielanie są już wcześniej więc każdy trafił już do swojego pokoju gdzie przebywał do końca. W dniu przyjazdu wieczorem wizyta u pielęgniarki a na drugi dzień czyli w dniu rozpoczęcia turnusu wizyta u lekarza. W sanatorium przyjmuje dwóch lekarzy, wizyta przebiegła w miłej atmosferze, pan doktor do którego ja trafiłam był bardzo miły i bez problemu można było zasugerować jakiś konkretny zabieg który został zlecony , oczywiście w miarę możliwości

. Wieczorem odbierało się karty zabiegowe i od następnego dnia rozpoczęcie zabiegów. Fizjoterapeuci wszyscy bardzo mili i pomocni , baza zabiegowa szeroka i nie zauważyłam żeby czas zabiegów był skracany. Jeszcze wrócę do pokoi to nie ma jedynek, są niestety pokoje bez łazienek i trzeba korzystać z łazienek ogólnodostępnych , na każdym piętrze jest ich kilka więc z dostępem nie było problemów. Jeśli chodzi o pokoje dwuosobowe z łazienkami to w pierwszej kolejności przydzielane są małżeństwom, dla reszty kuracjuszy zostają dwójki bez łazienek, trójki z łazienkami i bez oraz kilka czwórek.Kuracjusze do pokoi dobierani są z uwzględnieniem wieku . Ja chcąc pokój z łazienką zdecydowałam się na pokój trzyosobowy i muszę powiedzieć że współlokatorki miałam wspaniałe więc nie żałuję decyzji o trójce no ale w innych pokojach to różnie bywało

jeśli chodzi o czystość to tak na 4-ke, śmieci zabierane codziennie. Ręczniki są trzy , duży i mały białe oraz jeden brązowy na zabiegi z borowiną i wymiana w połowie turnusu, pościel nie jest zmieniana w czasie turnusu . W łazience wysoka półka stojąca więc nie ma problemu z rozłożeniem kosmetyków.Jezeli chodzi o wyżywienie to tak jak pisałam jest catering , jedzienie smaczne i naprawdę duże ilości więc nawet mężczyźni nie chodzili głodni, każdy dzień drugie śniadanie w postaci albo owocu, jogurtu czy jakiegoś serka a w niedzielę ciasto drożdżowe. Do śniadania dostępne były różne rodzaje herbat, kakao , kawa rozpuszczalna którą można było sobie zrobić, były też płatki śniadaniowe, musli i mleko więc samemu można było sobie przygotować. Telewizja płatna 120 zł od pokoju , czujnik w każdym pokoju bezpłatny , były też kubki , talerzyki i małe łyżeczki. Wi-Fi nawet dobrze działające też bezpłatne. Pielęgniarki dostępne całą dobę a lekarz był codziennie więc jak ktoś miał jakiś problem to mógł w każdej chwili otrzymać pomoc. Z mniej przyjemnych rzeczy to częste problemy z windą. W budynku jest kawiarnia i urocze patio gdzie można było usiąść, wypić kawę, poczytać książkę.Wieczorki taneczne raz w tygodniu, wstęp 15 zł , bawiliśmy się wspaniale a o świetną muzykę dbał dj. Belfer. Jeszcze krótko o zabiegach, dostępne były między innymi, kriokomora, lasery , magnetronik, masaż klasyczny, masaż membranowy, okłady borowinowe ( błotko) krioterapia, inhalacje,wirówki różnego rodzaju kąpiele, indukcja pola magnetycznego, teraplus, sucha kapiel kwasowęglowa i wiele innych. Mój pobyt oceniam na bardzo udany , z chęcią bym tam wróciła jeśli będzie taka okazja .Sama Ustka gdzie byłam pierwszy raz bardzo mnie urzekła. Mam nadzieję że opisałam wszystko a jeśli ktoś będzie miał jakieś pytania to chętnie odpowiem. Pozdrawiam Wszystkich

Zapomniałam jeszcze dodać że w sanatorium jest pralka i suszarka w pomieszczeniu na drugim piętrze, jest tam też deska do prasowania a żelazko bezpłatnie można wypożyczyć w recepcji .