NOCNE GADANIE

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25180
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: NOCNE GADANIE

Post autor: Sloneczko »

Martinka spotkanie było bardzo ;) udane. :D
Ewasz przeżyłam :) Spotykamy się co roku od wielu lat. Dodaje nam to energii, odmładza i daje siłę na kolejne miesiące :D
Pozdrawiam nocnych :kwiat:
Awatar użytkownika
Martinka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11828
Na forum od: 06 maja 2014 12:50
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 10 razy
Podziękowano: 9 razy

Re: NOCNE GADANIE

Post autor: Martinka »

Fajnie. :kwiat:
Kiedyś zorganizowałam spotkanie po 26 larach , superowo bylo, potem bylo jeszcze 2 w słabym składzie ktoś inny zwolywal a później upadło, nie mial kto sie tym zająć :roll:
Dlatego podziwiam i wielki szacunek dla Was :kwiat: :kwiat: :)
Pozdrawiam :kwiat:
Awatar użytkownika
Princi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 28108
Na forum od: 17 cze 2014 16:28
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękował: 5 razy

Re: NOCNE GADANIE

Post autor: Princi »

Znowu przyszły bezsenne noce ale znając życie wszyscy smacznie śpią....
PaweleK
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 205
Na forum od: 07 maja 2026 17:40
Oddział NFZ: Lubuski
Podziękował: 19 razy
Podziękowano: 36 razy

Re: NOCNE GADANIE

Post autor: PaweleK »

Dobry wieczór,ja tak na chwilę...Temat nie określony.Wystarczy pisać nocą a moż i grać można?
Witaj Perłowa księżniczko :serce: o 3.oo pisać to już przesada...
Genever :serce: coś namieszałem :oops: ale masz dobry dzień to ja jeszcze umilę...
Będąc na emigracji na własne życzenie tak z Tobą grałem...
Jak chciałem przeżyć dreszczyk emocji to prosiłem Ciebie o wycieczkę autkiem
za miasto.Dużo podróżujesz to chyba lubisz jazdę autem.
Role podzielone.Genever :serce: prowadzi, ja gram...
Rally | I need a hero
https://www.youtube.com/watch?v=fC6-rxqYgzI
Wow! Cyt.klasyka”Genever :serce: ,klawo jak cholera…”Ani na moment nie zwąt-
piłem w Twoje umiejętności .Umiesz „podawać” adrenalinę...
Top Gun • Danger Zone • Kenny Loggins
https://www.youtube.com/watch?v=lzXbTfgoMac
Ja tylko żartowałem !…
Jeżeli jeżdzisz sama to pilnuję abyś nie zasnęła ,zmieniam muzykę
na bardziej rytmiczną…
Ostrożnie,tupiąc nóżką rytm można pomylić pedały...
Def Leppard Hysteria
https://www.youtube.com/watch?v=CAeXA5QxWJM
Wspomniałaś,że masz grupę sprawdzonych przyjaciół z którymi
spędzasz czas.Życzę takich chwil…
Kid Rock - All Summer Long
https://www.youtube.com/watch?v=aSkFygPCTwE

Ps.Genever,jesteś dla siebie zbyt surowa/czytałem Twoje wypowiedzi w
innych wątkach/.Z przyjemnością je czytam .
Miłego imprezowania... :kwiat:
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 833
Na forum od: 31 maja 2022 06:44
Podziękował: 37 razy
Podziękowano: 156 razy

Re: NOCNE GADANIE

Post autor: Genever »

Paweł....ja sporadycznie wchodzę w ogólne tematy czyli ten, pogaduchy i paczka i nigdy nie piszę.
Poleciałeś z tekstem :lol: czasami się zastanawiam co Ty bierzesz a może to energia wynikająca z faktu, że nie trzeba się codziennie meldować i z.....ć czasami dłużej niż się powinno, albo się szybciej starzeję.
Jeżdżę dużo, muzyka w aucie stan naturalny. Ale adrenaliny mam za dużo w życiu w aucie grzecznie i zgodnie z przepisami.
Pozdrawiam Ciebie i piszących w temacie.
PaweleK
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 205
Na forum od: 07 maja 2026 17:40
Oddział NFZ: Lubuski
Podziękował: 19 razy
Podziękowano: 36 razy

Re: NOCNE GADANIE

Post autor: PaweleK »

Dzień dobry w nocnym gadaniu...
Zaplanowałem opis pobytu w Świnoujściu w 3 wypowiedziach merytoryczna,w moim stylu i fotorelację.Z fotorelacji jestem w
tej chwili zwolniony/nie mam możliwości wstawiania załączników/ ale wrócę jak będzie taka możliwość/miałem ale straciłem…/.
Szukałem odpowiedniego miejsca…
Szalona paczka?Ja tam nic szalonego nie przeczytałem…
Pogaduchy? Tam tylko o praniu i paznokciach…
Rozmowy nocą?Już myślałem,jest ale temat ruszył,nie będę przeszkadzał..
Na pewno nie nadaje się temat Kruszynki/to nie poezja/
Muzyka…
O jest! Nocne gadanie, będę pisał nocą.A może w dzień też można
Nie mogę zawieść dziewczyny z Trzygłowa.Obiecałem cd.I tu na forum również dziewczyny chciały cd.No i trzeba zapracowac na gadułę.

Już na wstępie rejestrując się w recepcji zauważyłem ogromną ilość walizek.Wiedziałem,że dziewczyny coś nadają/było na forum/ale nie
wiedziałem,że jest to tak powszechne.W pewnym momencie cały korytarz po jednej stronie był zajęty przez walizki.Żałowałem,że nie pstryknąłem fotki ale miałem co innego na głowie.Ale ręce mnie opadli jak zobaczyłem kuriera który wnosił karton wielkości 1,5 walizki.
Co można wysyłać nad morze w okresie letnim.Chyba nie zimową kutrkę.Póżniej poznałem nadawczynię tej paczki.Nazwę ją Ola/imię zmyślone/.
Przesympatyczna dziewczyna, trochę zakręcona,myślami nieobecna ale to dodawało jej uroku.Przy wyjeżdzie mam zdjęcie tej paczki i jak kurier
pakuje to coś do busa…

Zabiegi to ciąg moich spóżnień,zapomnień który powodował różne sytuacje.Nie poznawałem siebie .Z boku sam siebie oceniłbym jako osobę
małozorganizowaną a taki nie jestem.
Kilka „kfiatków”

Spóżniłem się na okłady borowinowe na ręce/2 min/.Dziewczyna pyta Czy coś się stało?No spózniłem się…Nie ma sprawy…
Okazało się,że wszystkie boksy są zajęte ale jest wolne łóżko.To się Pan położy,wyprostuje i rączki przed siebie.Mówię,że nie dam rady ze względu
na kręgosłup.Dziewczyna pomyślała.Podstawiła stołeczek na nogi koło łóżka,oparłem się o ścianę/z tyłu dała poduszeczkę/owinęła rączki i…pogłaskała po główce.To mówię,że już zawsze będę się spóżniał.Nie,to działa tylko raz i muszę być kreatywny…

Masaż mechaniczny to chyba najprzyjemniejszy zabieg.Od razu robiło się sennie .Oczywiście zapomniałem karty.Biegiem do Trzygłowa i z powrotem.Przepraszam,zapomniałem karty.Jeżeli nie zapomniał Pan imienia i nazwiska to dalibyśmy radę.A teraz na łóżeczko
i założymy Pawełkowi welon/poduszka pod głowę w formie półkola/.Nie wiedziałem,że będę robił za pannę młodą.

Pierwszy zabieg naświetlanie promieniami IR miejscowe /biodra/.Pan się położy,ściągnie spodenki i wystawi doopę.Co?!Owszem mam
podobną końcówkę nazwiska -icz ale nie nazywam się Borysewicz i nic nie będę wypinał.Ja będę leżał przodem a pani z zamkniętymi oczkami nastawi maszynę.Coś usłyszałem…nie takie doopy widziałam…Po 3 naświetleniach przodem położyłem się tyłem.To nie moja wina…

Po obiadku lekka drzemka.Budzę się a obok pielęgniarka.Zmierzymy ciśnienie.Trochę mało kontaktowy ale umysł już pracuje.W tej chwili uważam za bezcelowe.Sam pani widok już mi podniósł na tyle,że wynik będzie zafałszowany/wypowiedż dwuznaczna ale prawidłowo odczytana/.
Na mój widok jedynie pies macha ogonem.Ja/już wybudzony/.Koniecznie musimy o tym porozmawiać i proponuję kawę przy wieczornym obchodzie.Z uśmiechem odmówiła.Nie,nie byłem mało przekonujący.Przepisy…

Teraz pewien ciąg który pokaże mój sposób myślenia,reagowania.
W dniu przyjazdu żony jeden zabieg powodował napięty termin/nie określę zabiegu i miejsca/.Poszedłem 2 godz. wcześniej.Może uda się przyśpieszyć.Powiedziałem,wyjaśniłem potrzebę.Usłyszałem,że to niemożliwe/wiem,że było.Dzień wcześniej w tym samym miejscu słyszałem rozmowę jak przesuwano on line zabieg z 13.3o na 10.oo.Wracam do Trzygłowa…Ten sam zabieg miałem również w Rusałce…Może…Dziewczyna powiedziała,że przykro.Gdybym miał w Rusałce nie ma sprawy ale inny obiekt to nie może.Poszedłem ponownie 40min.przed.Usiadłem tak,
żeby dziewczyna mnie widziała.Może jednak.Niestety nie.Maszyny stały wolne.Nikt przed moim zabiegiem nie wychodził.To był jeden raz kiedy
mi prawdę zależało.To był piątek.W sobotę miałem ten sam zabieg w Rusałce i ta sama dziewczyna…Okazało się,że w soboty często również zmieniają obiekty ze względu na urlopy.Dziewczyna pyta jak żonie podoba się Świnoujście.Coś burknąłem,że to dopiero kilka godzin.Już po wyjeżdzie żony kolejny raz zabieg u tej dziewczyny.Poszedłem godzinę wcześniej/miałem czas/.Usiadłem tak,żeby dziewczyna widziała.Wziąłem folder reklamowy i „intensywnie”czytałem.Kilka razy przeszła obok mnie, coś tam postukała.Panie Pawle ale pan ma zabieg dopiero za 45min.Wiem,ale mi się nie śpieszy,może ktoś przyjdzie to będę miał okazję do rozmowy o innych obiektach.Mam wolną maszynę…W normalnym
swoim zachowaniu odmówiłbym i poczekał na swoją kolej.Ale widziałem szczerość.Skorzystałem i jeszcze długo rozmawialiśmy.

Ps.W swoich wypowiedziach pominąłem temat podwózki .
Nie proponowałem nikomu miejsca z 2 powodów.
Dojazd z mojego regionu do Świnoujścia jest bardzo dobry i krótki.
Auto miałem zapakowane na max.Sam nie wiedziałem,że tyle wyjdzie. Czytam propozycje wspólnej jazdy i trochę poczułem się nieswojo.
Jadąc np.w lubelskie na pewno zabrałbym kogoś z dolnośląskiego,śląskiego.Zboczenie 100km z trasy nie stanowi problemu.Mam trochę inne podejście.Szukam towarzystwa na wspólny przejazd.O kosztach nie wspominam.I tak jadę w danym kierunku a auta nie pcham.Ale dobrze,że są takie propozycje.Na głównych trasach przejazdy pociągiem są szybkie ale zawsze ta końcówka do danego sanatorium.
Miłego/mam nadzieję/czytania.Podzieliłem temat na 2.Pozostała integracja sama w sobie długa.
Jeżeli chodzi o integrację to czuję się jak ryba …na piasku.Sami ocenicie.
I tradycyjnie zostałem wyprzedzony...
PaweleK
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 205
Na forum od: 07 maja 2026 17:40
Oddział NFZ: Lubuski
Podziękował: 19 razy
Podziękowano: 36 razy

Re: NOCNE GADANIE

Post autor: PaweleK »

Dobry wieczór,to już ostatnia wypowiedż.Pojawiłem się w różnych
tematach i teraz dziewczyny będą bały się otworzyć lodówkę czy mnie tam nie ma.
Integracja to temat w którym czuję się niepewnie.Sami oceńcie.
Tytułem wstępu,będę używał określenia Panie wobec kobiet z którymi
po wymianie dwóch zdań i spojrzeniu wiedziałem,że chemii nie będzie
i dziewczyny,moje dziewczyny to kobiety z którymi utrzymywałem kontakty towarzyskie od początku określając granice naszej znajomości.
Nie wszystkim mój sposób bycia,rozmowy odpowiada .Wzbudzam nieufność,podejrzliwość/do czasu/.Szuka się drugiego dna tam gdzie go nie ma.
W realu jest dużo łatwiej.Mogę zareagować,W sieci jest dużo trudniej.
Od pierwszego dnia wiedziałem,że jestem na językach wszystkich.Dla mnie to nie nowość.
Jedną panią wykluczyłem z jakichkolwiek kontaktów.W lużnej rozmowie
powiedziałem,że w czasie turnusu odwiedzi mnie żona.Otrzymałem odpowiedż.”Wszyscy faceci tak mówią,że przyjeżdża żona a sprowadzają kochanki”To żywcem z artykułu który wstawiła Kruszynka.Mój mózg tego nie przyjmował.To jest chore i trzeba leczyć.Wyprzedzając ta pani do połowy turnusu była już pokłócona z ¾ osób.

Integracja to oczywiście tańce.Moja pięta achillesowa.W trzecim dniu
towarzystwo/w pozytywnym znaczeniu/stwierdziło,że czas ruszyć.
Najbliższy lokal Alba.Umówiliśmy się na 18.3o koło ławeczek.Wychodzę przed Trzygłowa i nogi mnie się ugięli.Grupa ok 18 pań i dziewczyn i tylko 2 chłopaków.Powiedziałem,że cuś zapomniałem i chodu.
Następnego dnia miały być tańce nad morzem.Od razu zaznaczyłem,że chyba musieliby mi zapłacić abym tańczył na piachu/chodziło o koniec promenady ale padło słowo morze/.Od tego czasu miałem spokój z tańcami.Do czasu…Ale z tych pierwszych spotkań porobiły się grupki 3,4 osobowe.Mogłem w dowolnym momencie dołączyć się do każdej grupy.Ale ja miałem swoją grupę AA/Ania,Alicja,Agnieszka/.Umówiliśmy się na piwo i półwytrawne.Te zołzy,szelmy i co tam jeszcze zapytały czy na tańce pójdę dobrowolnie czy w …kajdankach bez futerka/cokolwiek to znaczy/.
Na miejsce tortur wybrały Tawernę przy promenadzie.I znowu strach.W
lokalu proporcje 80/20 na korzyść pań.Ale ja byłem ze swoimi dziewczynami.Usłyszałem nagrania przy których mogłem obtańcować dziewczyny.
Wyprzedzając w ostatnim dniu pobytu bawiliśmy się w Złotej rybce.Ten
lokal bardziej mi odpowiadał.Dobre nagłośnienie i dżwięk.Repertuar?Nie
pytajcie. I ta sama proporcja.I zabawa do 22.oo.Jakby wiedzieli kiedy kończyć.

Do przyjazdu żony byliśmy już na wyższym poziomie znajomośći.
Tylko raz wspomiałem o przyjeżdzie żony a te zołzy to zapamiętały.
Myślałam,że już jesteś na dworcu…A ty jeszcze tutaj?…
Powitałem żonę ,promem i przez park zdrojowy do Trzygłowa.Podchodzimy do Trzygłowa/żona mieszkała w Rybitwie ale chciałem przedstawić dziewczynom/.Te zołzy, szelmy i co tam jeszcze tylko czekały…Obie ławeczki zajęte i jeszcze wianuszek stojących niepalących.Przedstawiłem żonę jako nową kuracjuszkę która będzie obok w dużo lepszych warunkach i bez ograniczeń czasowych.I dziewczyny każdej wbijając szpileczkę.
To Danusia która pali więcej ode mnie,To Alina która ciągle pyta o godzinę i czuję się jak zegarynka,Viola z którą kółcę się o wszystko,Grażynka
osobista góraleczka/była z Bukowiny Tatrzańskiej/której nie mogę się nasłuchać jak mówi po góralsku,Ania za którą nie mogę nadążyć bo ma 5 myśli na raz.Jacek niby chłopak ale zawsze mi docinał/fantastyczna osoba/
Janusz ptasznik.Zauważyłem,że od razu złapały fantastyczny kontakt.Po
5 minutach żona i dziewczyny stwierdziły,że nie jestem im do niczego potrzebny i mogę iść na ten głupi rower.Powiedziałem żonie aby poza dzień dobry nie wierzyła w żadne słowo .Te zołzy się zmówiły i będą chciały mnie oczernić.Na koniec powiedziałem,że na tydzień znikam/znikanie to moja specjalność/z życia towarzyskiego.

Pobyt żony stworzył nową sytuację.Panie były niepocieszone.Żadnej kłótni,scen.Dziwna para.Ale moje dziewczyny jeszcze bardziej zaczęły się spoufalać.Zauważyły,że przyjazd żony nie zmienił mojego sposobu zachowania.Tak się spoufaliły,że zaczęły przychodzić do mojego pokoju na kawę.W jedno popołudnie powiedziały,że przyjdą posłuchać muzyki/zawsze mam z sobą pendrive’a i katalog zabawa 4godz.muzyki tanecznej/.Posprzątałem pokój/dziewczynie sprzątającej dałem”wolne”póżniej sam wynosiłem moje śmieci/kupiłem ciasteczka,całą paterę owoców.Przyszły
moje dziewczyny…Przyszły dwa piwa i dwie wódki.Moje dziewczyny,alkoholiczki!Pawełku nie krzycz tylko puść coś do bujania.Siadły i zaczęły się bujać jak pingwiny.To znacie?no pewnie A to?dobreWszystko było dobrze dopóki nie zachciało im się tańców.Zdemolowały mi pokój i puść Zenka Kogo?Zenka Nie znam Mało mnie nie pobiły.Te zołzy wypięły moje głośniki i podpięły pod telefon/zdolne szelmy/.Poznałem Zenka…
Zenka Martyniuka…Pomyślałem gdzie nagrania Basi,Princi,Nutki.Dziewczyny puszczają muzykę taneczną ale jakże inną…Zenek Martyniuk....
Pohasały do 21.5o i poszły .Ja zostałem sam z całym bałaganem.Ale lubię te moje dziewczyny z sanatorium.
Ta imprezka sprawiła,że przychodziły kiedy chciały nawet bez pukania…
W dniu wyjazdu posprzątałem pokój,zdjąłem poszwy,poukładałem w kosteczkę,zdałem pokój.Pytałem dziewczyn,czy posprzątały po sobie.Usłyszałem,że to p.....Ale nadal je lubię

W dniu wyjazdu płacz.Dla mnie to normalka.
Każda dziewczyna chciała mieć pamiątkowe zdjęcie.Robiłem za misia w Zakopanem…
Wiele z tych przyjażni? nie przetrwa.Na razie mam urwanie gwizdka na watss apie.Wszystkie przesyłają zdjęcia z podróży ,już w domu.Razem z żoną chcielibyśmy podtrzymać znajomość z Olą.Dziewczyna mieszka w wiosce pod Kielcami.Ma nieciekawą sytuację w domu.To od niej będzie zależało…My jesteśmy gotowi .
To chyba już wszystko.Na pewno coś sobie przypomnę ale już nie będę się rozpisywał.
Na forum nie ma pań są same dziewczyny…

Wszystko co napisałem mam potwierdzone fotkami.Sam na nich jestem.
Ale mogę przesłać do Zbyszka i potwierdzi.
Muzyka.
Dawno nie słyszałem tyle muzyki na żywo.
Dobrze,że nie było planu.Każdego dnia na promenadzie granie.W parku
zdrojowym granie.Były 3 dni jazzu w muszli koncertowej.Ale uczta dla uszu.Poprosiłem Olę czy pójdziemy?Oczywiście.Pierwszego dnia podchodzimy do promenady.Już słyszę z prawej strony dżwięki trąbki i z lewej
„Boliwijczyka”.O słyszysz jak gra…Skręciliśmy w lewo…
Drugi dzień.Już jesteśmy przy muszli…Słuchaj Aneta mówiła,że w Radissonie można wjechać na 13 piętro…Wjechaliśmy…Widoki piękne.Od Radissona już tylko kawałek do Miedziowy44.Poszliśmy na piwo.Wcześniej
byłem z żoną. Lokal ma klimat a piwo wyśmienite.W trzecim dniu już się
udało ale to był wieczór bossa novy.
Poznałem miłośników muzyki.Odróżniam osoby traktujące granie jako formę zarabiania od osób grających dla pasji.Tak poznałem Jolę skrzypaczkę.Jest na 3 roku studiów muzycznych w Warszawie a mieszka w Krakowie.Słuchałem jej muzyki przez 3 dni.W przerwie rozmawialiśmy.Nie traktuje tego zarobkowo.W ten sposób spędza wakacjie.Miała tylko skrzypce i futerał.Bez nagłośnienia.W ostatnim dniu siedziałem na ławce w takim półkolu nie bezpośrednio na promenadzie.W przerwie spytałem czy mogłaby zagrać…Vivo per lei.Oczywiście.Zaczęła swój repertuar a póżniej zwróciła się w moją stronę tyłem do promenady.Grała tylko dla mnie.Byłem sam...Wyjeżdżała do Krakowa w dniu przyjazdu żony.Mam wiele zdjęć z Jolą.Już pożegnaliśmy się.Wracam doTrzygłowa i klik.Jak chcesz baranie pokazać Jolę jak wszędzie jesteś.Szybko wróciłem.Wytłumaczyłem Joli.Uzyskałem zgodę na publikowanie wizerunku/w tej chwili nieaktualne ale jak otrzymam uprawnienia to wstawię fotorelację/ .
Poznałem Malwinę wiolonczelistkę/mój ulubiony instrument/Malwina
we wrześniu zdaje egzaminy do szkoły muzycznej w Szczecinie.Mam zdjęcia ,mam zgodę na publikowanie.
Poznałem Francais’a
Francois - Dzień przyjaźni polsko-francuskiej!
https://www.youtube.com/watch?v=pPoVNN44EMI
Fantastyczny koncert 2 godziny muzyki polskiej,francuskiej.Całość
spięta dialogami,tworząca ciągłość.Pomyślałem szkoda ,że nie ma tutaj Princi.Rozmawialiśmy tylko w przerwie.O 21.5o musiałem iść.
Mam zdjęcia,mam zgodę na publikowanie.
Poznałem Grzegorza.W końcu moja muzyka…
Pricetag - Cover by Zespół Backstage
https://www.youtube.com/watch?v=Fc0uzDokO2I
To Be With You - Cover By Zespół Backstage
https://www.youtube.com/watch?v=mIZ8YkOmfas
Nie miałem oporów tańczyć na promenadzie wśród spacerujących.
To zachęciło inne pary.
Poznałem Xsabier’a.Przez niego nie było jazzu…
Xabier - Hechicera | Świnoujście 01.08.2024
https://www.youtube.com/watch?v=MlK1NVliBHA
Tu zostałem zmuszony do tańca.Wiem,że byliśmy z Olą filmowani przez
nasze dziewczyny.Póżniej dostałem te filmiki.
W altanie muzycznej w parku zdrojowym były 2 koncerty jazzowe.To
była już wysoka półka.
Spędziłem wspaniałe 3 tygodnie w Świnoujściu.

I teraz po swojemu.
Brak jakiejkolwiek odpowiedzi w temacie już jest dla mnie pewnym sygnałem.Ale zaplanowałem te wpisy.Zaplanowane ma być wykonane.
Na tym forum już słyszałem czemu tyle piszesz o sobie,czemu się tak
odkrywasz.Z uporem maniaka będę twierdził,że mówienie prawdy,okazywanie uczuć i emocji jest lepsze niż postawa zdystansowana,wycofana.
To mój sposób na życie.Taki jestem ja ,taka jest moja żona.
Miłego wieczoru.
Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13164
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 158 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: NOCNE GADANIE

Post autor: Atina »

Pawelek :kwiat: za całokształt ;)

U mnie nie ma dnia bez ,,Trójki "...i muzyki :D
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 833
Na forum od: 31 maja 2022 06:44
Podziękował: 37 razy
Podziękowano: 156 razy

Re: NOCNE GADANIE

Post autor: Genever »

Paweł ja nie dosyć, że piszę w tematach w których nigdy nie piszę ( chociaż tutaj mogłabym bo śpię tragicznie jeżeli już wogole usnę i nie wstaję) ale do czytania Ciebie kawusię zrobiłam bo mi styki mózgowe zagrzałeś :lol:
Też przebiegam z tematu na temat, mózg działa jakby był ciągle podłączony do prądu ale Ciebie nie dogonię. :lol:
Idź przez życie jak idziesz, Ci którym to pasuje będa przy Tobie, reszta.. zbędny dodatek.
Tylko błagam nie znikaj i nie wracaj za chwilę z nowym nickiem bo i po co?
Śniadanie zjedzone, posprzątamy, dzisiaj obiad na mieście pa pa.
PaweleK
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 205
Na forum od: 07 maja 2026 17:40
Oddział NFZ: Lubuski
Podziękował: 19 razy
Podziękowano: 36 razy

Re: NOCNE GADANIE

Post autor: PaweleK »

Atino :serce: Trójka to jedyna stacja którą słucham.Ale to już inna 3 niż kiedyś.
Z niecierpliwością czekałem na Muzyczną pocztę.Gaszyński,Niedżwiecki,stare dobre czasy
Genever :serce: Aż mnie ręce świeżbią.Jestem u Kruszynki :serce: a Ty w savoir vivre.Czytam tam Ty
u Kruszynki :serce: Teraz tutaj.Ledwo za Tobą nadążam ;)
Za tę szpilkę o znikaniu postawiłbym diabełka.Cytując klasyka Był czas przywyknąć :)
Nie będę rozwijał.Popełniłem błąd.Żle odczytałem pewien ciąg zdarzeń.
Znikam...z tego tematu ;)
ODPOWIEDZ