Sanatoryjne Savoir Vivre

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13164
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 158 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Atina »

kruszynka pisze: 17 lip 2026 11:50 Drażnią mnie bardzo zachowania ludzi ,bo nie żadnych (partnerów sanatoryjnych :? ) ,no jak to pani tańczyć nie chce ?no jak to ,to po co pani przyszla :lol: itd :o :?
Wyrwie się to to z "reżimu "domowego i myśli teraz to ten kawałek swiata do mnie będzie
należal :lol:
Och znam te tematy osobiście...mam po jednej kulturalnej odmowie drugą niekulturalną :P ...
Nie napiszę bom się wstydzę :oops: :lol:
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22116
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 252 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: GIENIA »

Jeżeli ktoś przypadkowy poprosi mnie do tańca , odmawiam tylko w dwóch sytuacjach .... albo pan jest mocno pijany , albo zbyt " pachnący " ;) czasami jest to w pakiecie :lol: ... w pozostałych sytuacjach , dziękuję po pierwszym tańcu .... :) a zdarzyło mi się , że przyjęłam zaproszenie na jeden taniec , a przetańczyłam z owym panem pozostałe wieczory . Taki niby nieśmiały , niepozorny , ale tancor był z niego niesamowity :lol: i zyskiwał po dłuższym poznaniu . :)
kruszynka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 989
Na forum od: 04 lip 2021 22:24
Podziękował: 482 razy
Podziękowano: 119 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: kruszynka »

O piszcie dziewczyny piszcie ,prze de mną wyjazd niebawem poćwiczę przed lustrem ,zdecydowane postawy .
:lol:
Sniper
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 147
Na forum od: 12 paź 2021 00:15
Oddział NFZ: Opolski
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 58 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Sniper »

Kilka lat temu gdy byłem na początku 50+ chodziłem na treningi bachaty, poznałem tam kobietę w wieki pod 60, piękna, z klasą i mną zainteresowana.
Mimo różnicy wieku podobała mi się i mógłbym podnieść tę relację na wyższy level, ale w tym czasie byłem w związku i taka opcja całkowicie mnie nie interesowała. Czyli mimo, że nie interesuje się starszą ode mnie kobietą taka opcja w środku jest otwarta... :roll:
Z natury jak inni mężczyźni jestem ukształtowany na instynkt, czyli pewne bodźce decydujące o wyborze partnerki, to wszystko jest w genach.
A w głowie na zdrowy rozsądek musi mi się choć odrobinę podobać, reszta to aura i ciepło które roztacza wokół siebie kobieta.
I nie chodzi tu wyłącznie o charakter, z każdym spotkaniem muszę pragnąc kolejnego i jeszcze kolejnego, w jej towarzystwie muszę się czuć dobrze i czuć zauroczenie. :kwiat: A jeszcze jak od siebie uczymy się nowych rzeczy to brzmi idealnie.
Zdaję sobie sprawę, że po 3 m-cach lub roku przychodzi codzienność i szare życie, jeżeli dalej będę pragnął z Nią być to wchodzę w coś co nazywają miłością :serce: . I żadna inna piękna kobieta tego nie rozbije.
Dzia_dek dobrze rozszyfrował mój pierwszy wpis, potencjalnie mniej atrakcyjna kobieta wśród pięknych pań może mieć to coś i nikt jej nie przebije.
Bliższych moich preferencji nie napiszę, muszę mieć coś we własnej alkowie intymnych tajemnic, całkiem miłych tajemnic 8-)
PaweleK
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 202
Na forum od: 07 maja 2026 17:40
Oddział NFZ: Lubuski
Podziękował: 19 razy
Podziękowano: 36 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: PaweleK »

Dzień dobry,to może coś dorzucę.Wiem,że moja reputacja wynosi 0"zero" i nie powinienem zabierać głosu.
Swoim postępowaniem dowiodlem,że jestem niewiarygodny ale są osoby które mi nadal ufają.
Atino :serce: do kapci dorzucę ułańskie nóżki ,bose w sandałach.Może przejść ochota na posiłek.
Kruszynko :serce: Przeczytałem Twój artykuł i "podpadam pod głoszone tezy".Wystarczyło dwa razy pójść
na spacer z tą samą dziewczyną i już staliśmy się parą .Ja żonaty,ona mężatka no nic innego jak sanatoryjna
miłóść.Tak to wygląda z boku i osoby z zewnątrz tak nas postrzegają i póżniej piszą.Widziałam taką parę.
Gieniu :serce: do Twojej wypowiedzi odniosę się wieczorkiem.
Kilka zdań do wcześniejszych wypowiedzi.
Temat higieny niby oczywisty ale nadal czuć w pociągach,autobusach.Ja na czas sanatorium zabrałem 20kpl.
koszulek,bokserek,skarpetek.W ten sposób uniknąłem prania, prasowania.
Na czas pobytu w sanatorium musiałem zaakceptować krótkie spodnie.Chodząc w długich dopiero bym się wyróżniał.
Ale już wieczorne spacery,tańce obowiązkowo długie.
Kosmetyki.Używam kosmetyków jednej firmy od 50 lat.I nie jest to Old Spice.Jak robiłem zdjęcia łazienki pozdejmowałem
kosmetyki.Prędzej wstawię scan D.O. niż ujawnię kosmetyki jakich używam.D.O. to tylko metadane a kosmetyki mogą już
powiedzięć coś o osobie.
Nie nadążam z pisaniem a Gienia :serce: już kolejna wypowiedż ;)
I sniper...
Chyba poczytam a odniosę się wieczorkiem.
Miłego dnia :kwiat:
Awatar użytkownika
Andrzej1958
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2196
Na forum od: 23 maja 2018 19:18
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 79 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Andrzej1958 »

Piszecie Panie o mężczyźnie pachnącym perfumami z górnej czy też średniej półki.
A ja zastanawiam się co to znaczy. Czy chodzi o półkę w sklepie na wysokości oczu, czy o tę następną, kiedy trzeba głowę zadzierać?
A może chodzi o cenę? Czy 200-300 zł za 100 ml jest ok, a może 500-700 zł/100 ml gwarantuje odpowiedni zapach?
A może chodzi o przyjemny zapach, niezależnie od ceny, czy półki z której trzeba zdjąć flakonik?
I tu jest problem naszej/waszej wrażliwości na zapachy, bo cóż, każdemu coś innego się podoba.
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 833
Na forum od: 31 maja 2022 06:44
Podziękował: 37 razy
Podziękowano: 156 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Genever »

Ponieważ to moje pobożne życzenie wobec Panów postaram Ci się Andrzeju wytłumaczyć. Nie jestem snobką bynajmniej ale cóż perfumy uwielbiam. ( panie w drogeriach mnie nie bardzo).
Górna półka to określenie towaru hmmm... powiedzmy luksusowego. Tak, idzie za tym cena. ( ubolewam ale od kilku lat jeżeli chodzi o ubrania, buty i torebki za ceną nie podąża jakość).
Być może mam wrażliwy zmysł powonienia ale wyczuwam w zapachu perfum jakiej jakości są, pewnie nie ja jedna. Tak mam. Nie ma znaczenia czy u kobiet czy u mężczyzn. Zapach potu i niemytego ciała nie jestem w stanie znieść na równi z tandetnym zapachem jeszcze do tego w zbyt dużej ilości. Ale....nie każdy zapach nas pociąga zatem może i być wyjątkową kompozycją, często drogą po zbóju a na nas się nie sprawdzi albo zapach wręcz odpycha.
Dodam więcej zdarzyło mi się niejednokrotnie spytać kogoś czym pachnie jeżeli zapach mnie "uwiódł". Okazało się, że czarne Versace nie dla mnie 😏
Perfumy perfumami, najważniejsza higiena. Czyste ubrania, częsta kąpiel i.... antyperspirant.
Co do ceny nie podam Ci również "widełek", ostatnio perfumy niestety stały się dobrem na które trzeba odkładać na boku. 😁 Ostatnia uwaga...to co może podobać się Tobie na Tobie, Twojej żonie, partnerce innej kobiecie nie przypadnie do gustu. Jak że wszystkim.
Ważne aby zachować zdrowy umiar ,bo cechą dobrych perfum jest to, że niewielka ilość daje intensywny zapach, który długo utrzymuje się na skórze.
Kurczę... znowu się nagadałam , przepraszam. Ale lepiej o perfumach niż to na co mnie dzisiaj w odpowiedzi na pewien post rączki swierzbiły napisać. 😏
Pozatym myślę, że swoim zwyczajem wplotłeś odrobinę sarkazmu w posta. 😉
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: darek »

Andrzeju
i Tutaj się z Tobą zgodzę.
Lata temu w Kołobrzegu było kilka sklepów Typu Pewex -Baltona
Pamiętam jak 'Elyta" Sanatoryjna przescigała się w zakupach
Old
czy Masumi

i co z tego skoro wylał na siebie flakon za 5 czy 10 Bonów jak wylał to na koszulę w ktorej paradował 10 dzionek a z pod pach sypała się sól jak w Kłodawie czy Wieliczce :)
Co z tego ,że Pancia miała Najnoszą perłę aramatów Masummi za prawie 20 Bonów jak zapomniała się wykąpać az Kelnerka na stołówce zwróciła uwagę

Oczywiście
Są rózne szkoły zachowań podczas pobytów sanatoryjnych
Od GWIAZD po Szare Myszki

Oczywiście zdarza się mijamy kogoś i potencjalnie nie zwracamy uwagi bo
Pani czy Pan
Nie eksponuje na sobie super markowych ubrań
Choć odnośnie tych Markowych to raczej 50% nie uzyska akceptacji pewnych Urzędów
Pomijam sławne torebki z tureckich bazarów

No ale niech tam
Każdy chce się dowartościować że.

Pomijam choć to już nie jest standardem przelewanie alkoholi z niższej pólki do putelek alkoholi premim
Choć zdarza się
Nie tylko w pokojach ale i tez w lokalach
Są osoby ,które mogą nie znać smaku alkoholi

Ale osobiście podczas pobytu poznałem Pana ,który był zawodowym kiperem
Fakt doczepił się do temperatury wina podawanego w Restauracji i to dość popularnej
Tak powstał Problem
Kelnerzy obużeni ,Barman równiez dopiero Własciciel PRZYZNAŁ RACJE
Nie ukrywam ,że nie widziałem problem Jednak
BYŁ PROBLEM

Piszecie tutaj o Savoir Vivare

Lubię na stołówkach
Obserwować ludzi
Jak My się zachowujemy podczas posiłków

Polecam
Taką zadumę i podczas pobytu poświęcić jeden posiłek i Obserwować Ludzi

To jest WALKA

jako społeczeństwo My nie umiemy jeść
Nie umiemy SZANOWAC PRACY oraz POTRAW
Sniper
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 147
Na forum od: 12 paź 2021 00:15
Oddział NFZ: Opolski
Podziękował: 12 razy
Podziękowano: 58 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: Sniper »

Z tymi perfumami już raz się wkręciłem, nawet podawałem linki i dostałem po łapach od Admina :)
Zanim kupiłem następny perfum zebrałem szereg danych, czyli sprawdziłem czy mi się podoba i bardzo istotne czy jest trwały, później poczytałem opinie na forach kobiet. I kupiłem EA Stronger With You bez wahania. Ale zapach to bardzo indywidualny wybór w/g indywidualnego gustu.
Niedawno kupiłem w jednej sieci odzieżowej piękną wodę perfumowaną za 60 zł, jej wada-mała trwałość zapachu. Dobra na zakupy, do pracy i w domu. I za tę trwałość dobrego zapachu się płaci. Nie zastanawia Was fakt, że za moją wodę perfumowaną znane sklepy internetowe wołają ok. 300, a w znanej perfumerii cena jest 100% wyższa. I tu się kłania jakość produktu, oni to tłumaczą inną, lepszą rozlewnią. Ja wybieram tę lepszą rozlewnię. To trochę niesprawiedliwe dla klienta, ale tak jest od wielu lat. Ten sam produkt a ceny różne. To samo było z proszkami, płynami do płukania, kawą itp.
Pamiętam pewną kobietę w Lądku, nie pamiętam natomiast jej zapachu perfum bo jej skóra miała taki neutralny zapach jak kosmetyki bezzapachowe.
Nie wiem co to była za mieszanka feromonów z delikatnym kosmetykiem, ale działało skutecznie.....
kruszynka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 989
Na forum od: 04 lip 2021 22:24
Podziękował: 482 razy
Podziękowano: 119 razy

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

Post autor: kruszynka »

PaweleK pisze: 17 lip 2026 12:36 Dzień dobry,to może coś dorzucę.Wiem,że moja reputacja wynosi 0"zero" i nie powinienem zabierać głosu.
Swoim postępowaniem dowiodlem,że jestem niewiarygodny ale są osoby które mi nadal ufają.
Atino :serce: do kapci dorzucę ułańskie nóżki ,bose w sandałach.Może przejść ochota na posiłek.
Kruszynko :serce: Przeczytałem Twój artykuł i "podpadam pod głoszone tezy".Wystarczyło dwa razy pójść
na spacer z tą samą dziewczyną i już staliśmy się parą .Ja żonaty,ona mężatka no nic innego jak sanatoryjna
miłóść.Tak to wygląda z boku i osoby z zewnątrz tak nas postrzegają i póżniej piszą.Widziałam taką parę.

Chyba poczytam a odniosę się wieczorkiem.
Miłego dnia :kwiat:
PaweleK Należą się Tobie przeprosiny o 04:01 ode mnie za zmianę Twojego nicka w paru wątkach. :oops:
Absolutnie nie akceptuję dwóch pierwszych zdań w Twoim tutaj poście :(
Więcej tak nie myśl . :serce:
Pobyt w sanatorium za każdym razem niesie nowe doświadczenia, zresztą nie tylko ten w sanatorium .
Bardzo nie lubię plotkarzy ,wścibskich osób zdających często nietaktowne osobiste pytania, od takich natychmiast
się izoluję ,co w takich sytuacjach postrzegane jest jako zarozumiale zachowanie .
Jeśli moja "izolacja " postrzegana jest tak , to jestem za :D Nic mnie te opinie nie obchodzą .
Moja strefa komfortu została nieelegancko zakłócona, to ja w niej ustalam zasady i tak będzie zawsze .
Lubię ludzi ,to wiedzą ci z którymi nawiązuję kontakty .
Nie pozwalam natomiast moich uważam dobrych manier ;) zmieniać innym kiedy to oni mają ochotę .
Nie naginam się ,nie ulegam presji .
Taki wyrzutek ze mnie ,a nie ma mojego przyzwolenia na obrażanie kogokolwiek w tym mnie .
Takich ludzi będę unikać.
Paweł w jednym z Twoich postoŵ ,wspomniałeś o Lubelszczyźnie, warto odwiedzić tę stronę świata ;) ,a że byłbyś mile widziany z żoną ,ale też z koleżankami o podobnych do naszych zainteresowaniach ,to popracuj nad tym .
A i na jakiś koncert w Lublinie można się załapać, byłoby super . :D
Wyżej w poście koleżanka pisze ,że lubi jeździć, bo jeżdzi dużo :serce: .....to już jest dobry początek . ;)
Są i koledzy ,kolega z Katowic :serce: :D i parę innych osób. :)
To byłaby prawdziwa przyjemność Was gościć w moich stronach . :D
ODPOWIEDZ