Ojej Kleinehexe pisze: 18 lip 2026 18:31 Taka anegdota a propos.![]()
Tata mojej przyjaciółki w okresie prehistorii młodzieńczej (mojej) przyglądał się raz naszej czteroosobowej babskiej paczce w chwili rozstania w przedpokoju jak wszystkie rozmawiałyśmy razem i z każdą z osobna jednocześnie, skacząc z wątku na wątek i nie mógł tego ogarnąć rozumem. Gdy zapytał: Czy wy wiecie o czym rozmawiacie? I usłyszał chóralne: tak! z miną godną utrwalenia, machnął ręką i poszedł, rozumiejąc, że i tak tego nie pojmie.![]()
I znów kierunek rozmowy zboczył z właściwej drogi. Cóż, przecież od czegoś jest dygresja.![]()
I ciągle zbaczam że ścieżki gadając



