Dzień dobry, Hekse

,dziewczyny…
Wypowiedzi nie zmienię ale wprowadzę, dopiszę suplement.
Będzie grubo,długo,chaotycznie, do bólu…
Genever proszę zrób sobie dwa drinki bo nie ogarniesz.
Hekse nie wiem co pijasz ale sobie nalej.
Powinienem postawić taką bużkę z przymrużonym okiem ale nie jest
mi do śmiechu.
Przemyśl na spokojnie .No to myślę…po swojemu.
Zacznę od ostatniego zdania.Nie zakładałem wypowiedzi w Rozmowach nocą.Dla mnie ten temat jest kultowy,Muzyka to moja miłość,Poezja?
Jestem Kruszynce

wdzięczny ,że przygarnęła do tematu jak znajdę o nic nie pytając.Nie pozwolę sobie na zakłócenie tematów.Mój błąd.Mogłem przytoczyć tutaj przykłady najbardziej drastyczne.Pamiętam jak pisałem tylko w muzyce.Każde moje znikanie powodowało,że temat zamierał na pół dnia.Każdy bał się rozpocząć .Jedynie Nutka

....Mogę cytować nie zaglądając”Nic nie napiszę ,zagram se” Nutko

brakuje mi Twojej muzyki.Wiem,że się pojawisz tak samo jak Bożenka

.Bardzo tego chcę i jednocześnie boję się.
Dlatego Nocne gadanie.
Gdybym napisał jak wrażliwą,empatyczną osobą jestem to nie uwierzyłabyś.Ale mi z tym dobrze.
Zanim cokolwiek napiszę to stawiam siebie zawsze z drugiej strony szukając usprawiedliwienia,wytłumaczenia .
Trochę odjadę nawet bardzo.Dotyczy Ciebie.Do bólu.
Twoja wypowiedż w savoir vivre.Skracam.Nie miała wpływu na moją decyzję.Był inny powód.Ale sama w sobie była dla mnie przykra.
Czepiłem się tych dwóch słówek.Osobnik,czar.Chyba to pogrubiłem w swojej wypowiedzi.Muszę się skupić aby dobrze oddać sens.
Kiedyś pisałem pokazywałem moje granice tolerancji/wpisać granice tolerancji i wyskakuje jako 1 muzyka/.Skutki są opisane.Użycie słowa osobnik,nie wprost ale wyczerpuje moją granicę jeżeli zarzuca mi się kłamstwo lub konfabulację.Moje pierwsze skojarzenie zwierzę.Często słyszy się dorosłe osobniki ważą tyle i tyle.Znalazłem kilkanaście znaczeń słowa.Zwierzę jest wymienione lecz nie jako wiodące.Niektóre opracowania wogóle nie wymieniają.Postawiłem się po Twojej stronie.Skąd możesz wiedzieć,że dla mnie to natychmiastowe skojarzenie?
Czar.Odbieram tę wypowiedż jako przymilanie się,słodzenie ale nie można tak ciągle i wkońcu wychodzi prawdziwa natura i czar pryska.
Mocno odjadę.Ja tak w realu czaruję każdego dnia.Każdego dnia szukam okazji aby komuś sprawić przyjemność.Ja tego potrzebuję.Komplementuję
kasjerki,sprzątaczki,babinki na targu.Wywołuję zdziwienie,że ktoś w ten sposób myśli,że ktoś je zauważa.Jak nie ma okazji to je wywołuję.Nie mogę spokojnie przejść obok osoby żebrzącej.Mam wyrzuty sumienia.Od razu wyłapuję kiedy to jest naciąganie a kiedy tragedia.Niekiedy mogę dać
się nabrać.Osoba może się cieszy ,że znalazł się jeleń ja odczuwam wewnętrzny spokój.Też mogłaś niewiedzieć/bo i skąd/.Ta niewiedza powoduje,że wogóle z Tobą rozmawiam.Postawiłem się w Twojej sytuacji.Gieniu

Twoje Ano prysł mam bardzo mocne wytłumaczenie i…lubię Cię/tutaj zawstydzona bózka/.To chyba stawianie się po drugiej stronie,próba zrozumienia wyjaśniona.
Agresja wywołuje agresję.Doskonale to rozumiem.Do bólu. Po Twojej wypowiedzi miałem zamiar do was wpaść.złośliwie pisząc
Tyle razy zapraszali....i wypunktować nawet dzień dobry i dobranoc.Nie widzę takiej potrzeby.Mało istotne.I moje pytanie co ci to da.Będzie wzajemne dokuczanie,coraz większe emocje.Nikomu nie będzie miło.I tak podjąłem decyzję.Ja przejmuję się każdym słowem,każdą niesprawiedliwą oceną.Musiałbym codziennie tłumaczyć się ,wyjaśniać.Od dwóch lat biję głową w mur.Jestem dziwny ale niegrożny.Chciałbym móc normalnie pisać,grać.Czasem mam wrażenie/teoria spiskowa/,że to tylko mi postawiono tak wysoko poprzeczkę.Jak czytam niektóre wypowiedzi w różnych tematach tak do 6 miesięcy wstecz to nie mogę uwierzyć,że przechodzą. Ale zapracowałem sobie na takie traktowanie.
Zablokować.Można tylko jak wtedy grać?Lubię odnosić się do nagrań.Jeżeli wypowiedzi będą niewidoczne to nie ma jak nawiązać a niekiedy
to i cały dzień by zniknął. Ale pomysł doskonały.Zagrać ,porozmawiać z jedną osobą.Zawsze tak chciałem.I następnie z kolejną.Niekoniecznie w tym samym dniu.Całkowicie ignorując/bardzo trudne/
Znikam na dobre.Duży skrót.Znikam ,staję się nieaktywny ale login zostaje.Na dowód ,że po raz kolejny nie zniknę/jestem uparty/.Obiecałem
sobie.Trudno będzie czytać i powstrzymać się od komentarza.Już zawiodłem tyle osób.To byłaby odpowiedż na Twoją wypowiedż.Ale skorzystam z okazji i wyjaśnię jeszcze dwie sprawy.Mówiłem,że będzie dużo.
Relacja Bożenki

z pobytu w Kotlinie kłodzkiej.Poszukuje się osoby która mogłaby być niezadowolona z wypowiedzi a w zasadzie odniesienia do Kudowy Zdrój.Chyba to ja jestem tą osobą.Już tłumaczę/ja ciągle tłumaczę/.Bożenka

zapytała o Kotlinę.Byłem świeżo po pobycie.Opisałem co polecam,że zakochałem się w Kudowie.Nie byłem aż tak dokładny jakie są moje odczucia ,spostrzeżenia.Na pewno ocena Szlak ginących zawodów byłaby identyczna.Ocena w opisie który bym złożył po powrocie.z sanatorium.Niestety byłem już nieaktywny Wtedy nie czułem się tak mocno związany z forum.Zalogowałem się ok 06.24.Wypowiedziałem się w muzyce ok.9,10.24 a ok10.12.24 zniknąłem.Podszedłem do tego bardzo niefrasobliwie.To był mój pierwszy kontakt z siecią i nie wiedziałem,że zniknięcie już pracuje na moją reputację.Basia

zauważyła moje zniknęcie.„Co te sanatoria robią z kuracjuszami”.Skracam.Moja opinia o Kudowie jest identyczna jak Bożenki

.Trochę inaczej akcentujemy ale podobnie.Kudowa to był mój nocleg.Polanicę zwiedzałem z doskoku.Również Duszniki.Duszniki najmniej atrakcyjne.Poza ciekawym muzeum papiernictwa i dworkiem Chopina/przez sentyment do Chopina/nic ciekawego.Park zdrojowy malutki,pijalnia nie zachęca do przebywania.Kudowa.Będąc 3 dygodnie przyzwyczaiłem się do tej ulicy i chyba bym nie punktował.Ale mamy podobne spojrzenie.Chyba wyjaśnione ale pociągnę/nie będę musiał w Gdzie by tu pojechać? /.W swojej wypowiedzi nie uwzględniłem ale od razu zauważyłem docenienie dobrej kawy i ciasta,ciasteczka.To by osłabiło wypowiedż a miałem powód aby była czysto merytoryczna.Teraz mogę.
3 tyś.zdjęć! W 10 dni?Tyle robi się tworząc okładkę Vogue’a.Ja nie wiem czy tyle wypstrykałem przez 5 lat.Oczywiście,że pomogłaś.Już wiem jak
połączyć Lądek z Kamieńcem.To też pomogę....Opracowując fotorelację/na pewno drobiazgowa/ w ramach odpoczynku
można trochę ...popierniczyć tzn. piec pierniczki,ciasteczka.To Twoja pasja.Miłego pierniczenia…Wyjaśnione.
Życzenia imieninowo- urodzinowe.
Moje podejście do życzeń.Bardzo osobiste.Mocno identyfikuję się/rozmawiam z daną osobą/.Chcę pokazać jak ciepło o niej myślę a te tasiemce tylko pokazują ,że traktuję życzenia bardzo poważnie.Może zbyt poważnie.Powstają tygodniami.Powolutku,przypadkowo.Słucham nagrania i myślę
To mogłoby podobać się Oli/nieistniejącej/.O a to chyba pasuje do Oli.Zbieram nagrania.Staram się dobrać aby tworzyły pewien ciąg,póżniej
tekstem łączę w miarę sensowną wypowiedż.Chcę pokazać,że poświęcam swój czas danej osobie.Nie zostało to dobrze odebrane.Basia,Nutka,Bożenka.Razem graliśmy ,głupio byłoby krytykować ale wyczuwałem pewne zawahanie.Felice,Nula,Grażynka.Tu postawiłem dziewczyny w bardzo kłopotliwej sytuacji.Felice

Wyskoczyłem jak Filip z konopii.Zaryzykowałem.Pojawiłaś się na urodzinach/imieninach Nutki

.Ale Pink Foyd już zwróciło moją uwagę.Od tego momentu do Twoich urodzin czekałem.Może zajrzysz.Nie wypuściłbym Ciebie .Zamienilibyśmy chociaż kilka zdań.Moja PW nie działała i nadal nie działa prawidłowo.Im bliżej Twoich urodzin tym większy stress.Przez PW napisałbym do Ciebie przesłałbym do akceptacji czy tak można.Nie mam żalu ,sam pewnie zareagowałbym podobnie.Nula ,Grażynka.Podobna sytuacja.Ale tu już mogłem inaczej.Poprzez Nocne gadanie mogłem przygotować ,wyjaśnić.Ale chciałem się przekonać czy tak można.Nie jest to dobrze odbierane ale ja nadal będę pisał moje życzenia.Tak jak Kruszynka

.Do szuflady.Sprawdziłem,poczytałem.Życzenia Wszystkiego najlepszego,Sto lat jak najbardziej dopuszczalne w sieci wręcz zalecane.Mam swoje przemyślenia.Dostosuję sie do wymogów.Życzenia będą szczere ale czy to będę ja?Nulo

zagrałaś pięknie.Nie słuchałem ,nie czytałem żadnego tematu do momentu wypowiedzi Hekse

. Byłem ciekaw.Hekse jest moim autorytetem w wielu tematach tak jak Nutka jest moim mentorem muzycznym.Poczytałem.Zaskoczenie.Nie ma potępienia.Mocno skrócę Zawsze szukam rozwiązania.I znalazłem w tej absurdalnej sytuacji.
Osiągnąłem wszystko to co chciałem.Mam swój login.Odzyskam swoje 5 gwiazdek.W muzyce będę grał tak jak zawsze chciałem.Odnosząc się do nagrania ,wypowiedzi.O dowolnej porze,co dzień co dwa ,trzy.Nie zniknę,nie przestanę grać.Sięgnąłem wstecz,poczytałem nasze rozmowy z Nutką.
Chciałbym cofnąć czas.Niestety niemożliwe.Mam nadzieję na wspólne granie.Nie będzie już jak dawniej,tej muzycznej więzi.Ale możemy grać.
Wiem powinienem unikać odniesień personalnych.Ale teraz na potrzeby tej wypowiedzi chyba było to konieczne.Co dalej?
Teraz czuję się zmęczony.Nie przypuszczałem,że powrót będzie tak wyczerpujący.
Na zarzut,że manipuluję tą wypowiedzią,wpływam na emocje odpowiadam.To są moje myśli.Wreszcie czysty umysł bez wspomagania muzyką.
Suplement.
Napiszę wprost.Latarniku wyciągam rękę.Nie mogę pozwolić abyś zamilknął Takie odnoszę wrażenie.A ja byłbym powodem..To nie do udżwignięcia.Między wierszami usłyszałem to co chciałem usłyszeć.Posłużę się szantażem.Straszna figura.Zamilkniesz Ty, zamilknę ja.
Jesteśmy różni ale wiele nas również łączy.Oboje wzbudzamy zainteresowanie.Jest miejsce dla nas obu.Nie musimy ze sobą rozmawiać/dla mnie to trudne/.Możemy siebie tolerować bez personalnych wycieczek.Chyba trochę rozruszaliśmy to forum.Nie zawsze w pozytywnym przekazie ale to można naprawić.Grajmy dziewczynom najlepiej jak potrafimy/tego chcę/. Nie oczekuję żadnej odpowiedzi na moją wypowiedż.Jedynie proszę Latarnika.
Nie napiszę jak Hekse Przemyśl to.
Nie musisz nic pisać.Wystarczy ,że zagrasz.Jesteśmy podobni.Ja bym tak zrobił.Pozdrawiam,
Przepraszam,że zająłem tyle waszego czasu.Jest weekend.
Hekse

Już słyszę.Nie jestem żadnym autorytetem.Moim tak/w niektórych
tematach/.