Do Aga13

Na wstepie chciałbym pogratulować świetnego postu, chociaż wcześniej go nie zauważyłem>>> uwielbiam takie tematy i wręcz mam wielka frajdę czytając jak zbulwersowane kobiety prześcigają się w piętnowaniu facetów którzy traktują sanatorium jako tani i legalny burdelik

Śmiać mi się chce z Waszych oburzonych min drogie Panie. I cóż z tego ze zahukany i zaszczuty mąż urwał się na 3 tygodnie z Waszego łańcucha i jak ogłupiały wolnością pies chce się nacieszyć swobodą. Jeśli decydujecie sie puścić męża samego to w żadnym wypadku nie wolno wnikać w to co on tam robi >> TO WYŁĄCZNIE JEGO SPRAWA.. I tak powinno pozostać> Jeśli natomiast tak jak dla Agi13 jest to powód do rozwodu to proszę bardzo , droga wolna>> Zastanówcie się Drogie Panie, czy warto dla jakiejś prezerwatywy w sanatoryjnym koszu niszczyć swój długoletni związek?!!! Jeśli dla Was to jest powód to facet (mąż) powinien uciekać od takiej zaborczej kobiety jak najszybciej>> zanim go zniszczy psychicznie wymówkami posanatoryjnymi i oskubie z honoru i kasy>>A swoją drogą żeby sanatoryjny flirt doszedł do skutku to oprócz niesubordynowanych mężów muszą byc też jakieś żony które też się wyrwały na 3 tygodniową przepustkę

A swoją drogą >>> Aga13, czy Ty jestes już po rozwodzie???? w końcu post liczy prawie rok czasu!!!