Byłam wczoraj w moim ukochanym "Jaraczu"
Nie jestem fanką Gombrowicza, ale mówiąc szczerze głównym, dla mnie, wabikiem był zespół aktorski jaki tu występował: Iwona Dróżdż-Rybińska, Katarzyna Cynke, Milena Lisiecka, Ireneusza Czop, świetny Mariusz Jakus, i młody narybek Hubert Jarczak, Marcin Korcz czy Krzysztof Wach. Muzykę na żywo wykonywała rewelacyjna Maja Kleszcz
Chciałam też zobaczyć jak z tym trudnym tematem poradzi sobie rezyserka Agata Duda-Gracz ( córka malarza Jerzego Dudy-Gracza
"Iwona..." jest to sztuka prześmiewcza, z gorzkim humorem, o ludzkich słabości i ułomnościach. W dużym skrócie jest to historia mało interesującej, milczącej dziewczyny, którą poślubia kierowany kaprysem Książę. Bierna i obojętna Iwona budzi wyrzuty sumienia, nienawiść, agresję i niestety ujawnia ukryte instynkty i słabości swojego otoczenia.
Czy mogę polecić to przedstawienie? Myślę, że dla koneserów Gombrowicza jak najbardziej tak, ale dla większości z nas nie jest to temat łatwy w odbiorze...


