Witam wszystkich zainteresowanych rehabilitacją z ZUS.
Właśnie jestem w trakcie turnusu ambulatoryjnego w szpitalu MSWiA. Dużo zabiegów, głównie ćwiczenia i fizykalne, masaże, ale jest też hydroterapia, a nawet gimnastyka w basenie na Głowackiego. Rehabilitanci są przygotowani, zaangażowani i bardzo mili. Edukują pacjentów tłumacząc jakie znaczenie ma dane ćwiczenie i co ważne nie zmuszją do wysiłku, jeśli ktoś ma problem z dysfunkcją ruchową. Pewien dyskomfort jest z powodu dużej liczby osób korzystających z rehabilitacji (z NFZ, oddziałów szpitalnych). Dzisiaj zaliczyłam tez trening grupowy relaksacyjny z psychologiem (przy muzyce). Do dyspozycji zusowców jest pokój wypoczynkowy, gdzie można wypić kawę, przeczytać prasę w tzw. chwili wolnej. ZUS funduje również ciepły posiłek w postaci zupy (do wyboru) z chlebem. Kuchnia serwuje też smaczne i niedrogie obiady, więc też można skorzystać. Kończymy ok. 14. Gdy wracam do domu jestem porządnie wyczerpana fizycznie. A jeszcze ta pochmurna pogoda rozstraja...W sanatorium byłaby możliwość uciąć drzemkę po południu, wyjść na spacer żeby się zrelaksować, a domu rzadko to się udaje. Zawsze jest coś do zrobienia.
Jeśli macie jakieś zapytania, chętne odpowiem. Pozdrawiam
