to na dzień dobry a biorąc pod uwagę wskazania zegara - na dobry wieczór...
humorystycznie ale politycznie ...
-
forumowicz
Re: humorystycznie ale politycznie ...
Ziobetka po Cymańsku w sosie Kurskim.
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58950
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
-
jawa 53
- Przyjaciel forum

- Posty: 5022
- Na forum od: 24 gru 2013 07:17
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 2 razy
Re: humorystycznie ale politycznie ...
Skierował się więc w stronę jednej z ulicy płatnych uciech i ledwie zatrzymał auto, już podbiegły do niego trzy kuso ubrane panienki:
-Ooch popatrzcie!-To pan poseł xxxxxx.!
-Tak zgadza się-ile liczysz sobie za noc?-zapytał pierwszą z brzegu dziewczynę?
-Jak dla pana to tylko 100 złotych,odpowiedziała blondynka.
-A ty?-zwrócił się do rudej?
-Dla pana posła tylko 50 złotych.
Hmm...to brzmi coraz ciekawiej,pomyślał lubieżnie poseł i zapytał o taryfę trzecią panienkę. Ta zaś odparła:
-Panie pośle jeśli pan podniesie mi spódnicę tak wysoko,jak podatki,opuści majtki tak nisko,jak pensje,pana ku**s podniesie się tak szybko jak ceny
i będzie mnie pan r*chał tak subtelnie jak panowie potrafią r*chać cały naród,to będzie pan miał tę noc za darmo.
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7268
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
humorystycznie ale i politycznie ...
Wpływowy poseł PO umiera na ciężką chorobę.
Jego dusza trafia do Nieba i wita go Święty Piotr.
- Witaj w Niebie synu.
Zanim tu zamieszkasz, musimy rozwiązać tylko jeden problem.
Mamy tu pewne zasady i nie jestem pewien, co z tobą zrobić.
- Jak to co - wpuśćcie mnie, jestem przecież z PO i znałem JPII- mówi poseł.
- Cóż, chciałbym, ale nie robimy wyjątków gdyż mamy polecenia z samej góry.
- Zrobimy tak - spędzisz jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Potem możesz sobie wybrać, gdzie chcesz spędzić wieczność.
Serio, ja już wiem - chcę trafić do Nieba - mówi poseł. Wybacz, ale mamy swoje zasady.
Po tych słowach, Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł zjeżdża w dół, wprost do Piekła.
Drzwi otwierają się i poseł jest pośrodku pełnego zieleni pola golfowego.
W tle jest restauracja, a przed nią stoją wszyscy jego partyjni przyjaciele oraz inni politycy, którzy z nim robili różne lewe interesy.
Wszyscy są z PO i są szczęśliwi, świetnie się bawią.
Podbiegają do posła i witają go, ściskają oraz wspominają stare dobre czasy, gdy oszustwem i zdradą bogacili się kosztem zwykłych ludzi. Potem grają w golfa a następnie jedzą kolację z kawiorem i czerwonym winem.
Jest także Rudy Szatan który jest naprawdę fajnym i sympatycznym gościem - świetnie się bawi, tryska humorem opowiadając dowcipy i różne inne bajki jak to jest świetnie, a będzie jeszcze lepiej.
Poseł bawi się tak doskonale, że nim się zorientuje, minie jego czas.
Wszyscy ściskają go i machają na pożegnanie gdy winda rusza w górę.
Winda jedzie i jedzie - aż drzwi się otwierają w Niebie, gdzie czeka na niego Święty Piotr.
- Czas odwiedzić Niebo.
I tak mijają 24 godziny, w których mąż stanu spędza czas z duszyczkami na skakaniu z chmurki na chmurkę, graniu na harfach i śpiewaniu. Bawią się całkiem nieźle i nim się zorientuje, doba mija i powraca Święty Piotr.
- Cóż - spędziłeś jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Wybierz zatem swój los.
Poseł myśli chwilkę i odpowiada. Cóż, nigdy nie myślałem, że to powiem. To znaczy - w Niebie jest naprawdę cudownie, ale myślę, że lepiej mi będzie ze swoimi w Piekle.
Tak więc Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł jedzie w dół, dół, dół... - wprost do Piekła.
Otwierają się drzwi i poseł jest pośrodku rozpalonej pustyni pokrytej śmieciami i odpadkami.
Widzi wszystkich swoich przyjaciół ubranych w szmaty, zbierających śmieci do czarnych, plastikowych toreb.
Nagle podchodzi do posła Rudy Szatan i klepie go po ramieniu.
- "Nie rozumiem! - mówi poseł. Jeszcze wczoraj było tu pole golfowe, restauracja, jedliśmy kawior, tańczyliśmy i bawiliśmy się świetnie. Teraz jest tu tylko pustynia pełna śmieci, ubóstwa i niedoli, a moi przyjaciele wyglądają strasznie!
Rudy Szatan spogląda na posła, uśmiecha się szyderczo i mówi:
- Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą! A dziś na nas zagłosowałeś.
- Jest już PO wyborach…
