Tam w tych chmurkach są Trzy Korony, a u podnóża płynie sobie Dunajec.
Wystarczy tyko przespacerować się wzdłuż Grajcarka do Dunajca, tam czeka taki pan w góralskim kapeluszu
z tratwą, zapłacić parę dutków, przeprawić się na drugą stronę i dalej to już sama przyjemność:
pod górę, pod górę, pod górę




