Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
elizaa
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 63
Na forum od: 16 sty 2014 12:37
Staż sanatoryjny: 1

Re: Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Post autor: elizaa »

Zgadzam się z Darkiem w 100%.
Bardzo ważną sprawą jest to, żeby kuracjusz zdał sobie sprawę, że każda ubezpieczona, chora osoba ma prawo do leczenia sanatoryjnego.
I to, że stawka za dany pobyt w sanatorium jest dużo niższa niż kwota, którą zapłacilibyśmy jadąc prywatnie, nie znaczy,że mamy godzić się na złe warunki pobytu. Całe życie opłacamy składki i to wystarczy, żeby traktowano nas jak człowieka. Mamy prawo do rzetelnych informacji. W niektórych sanatoriach stosuje się dziwne praktyki: jednym osobom udaje się zarezerwować pokój, innym nie. Przekonałam się, że wynika to z uprzejmości recepcjonistek. Przed moim pobytem dopiero po moim trzecim telefonie do recepcji udało mi się zarezerwować pokój. Za pierwszym i drugim razem miałam pecha trafić na niemiłe panie w recepcji, które twierdziły, że nie można rezerwować pokoju. Za trzecim razem inna pani powiedziała, że nie ma problemu:). Ale nie każdy zdecyduje się, żeby dzwonić do skutku. Takich drobnych przykładów na niepoważne traktowanie kuracjuszy można przytaczać dużo. I szkoda, że te małe problemy rzutują na ogólną opinię o sanatoriach. Bo tak naprawdę ogół personelu jest miły i przyjazny. Sytuacja z zamianą pokoju, o której pisze Kruszynka powinna być standardem, jeśli reklamacja jest słuszna. Tylko nie bójmy się mówić o mankamentach, jeśli są. Warto na spokojnie wyłożyć swoje racje i oczekiwać pozytywnego załatwienia sprawy. Wszystkim forumowiczom życzę samych udanych pobytów:)
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Re: Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Post autor: jacky6 »

elizaa pisze: Bardzo ważną sprawą jest to, żeby kuracjusz zdał sobie sprawę, że każda ubezpieczona, chora osoba ma prawo do leczenia sanatoryjnego.

to prawda ale z niej niewiele wynika bo na realizację owego prawa wiadomo jak długo trzeba czekać ...
elizaa pisze: Bardzo ważną sprawą jest to, żeby kuracjusz zdał sobie sprawę, że ... że stawka za dany pobyt w sanatorium jest dużo niższa niż kwota, którą zapłacilibyśmy jadąc prywatnie,

a zdajemy sobie lecz dlaczego mamy jechać prywatnie ?
elizaa pisze:
Bardzo ważną sprawą jest to, ... nie znaczy,że mamy godzić się na złe warunki pobytu. Całe życie opłacamy składki i to wystarczy, żeby traktowano nas jak człowieka.

Czyli nasz klient nasz pan ....
elizaa pisze:
Mamy prawo do rzetelnych informacji.

a mimo wszystko nas bezkarnie olewają...
elizaa pisze:
Takich drobnych przykładów na niepoważne traktowanie kuracjuszy można przytaczać dużo. ... Tylko nie bójmy się mówić o mankamentach, jeśli są. Warto na spokojnie wyłożyć swoje racje i oczekiwać pozytywnego załatwienia sprawy.

najbardziej skutecznym środkie wyłożenia swojej racji jest stosowna kopertówka...
ale to dopiero na ostatnim etapie, gdy zostanie wyczerpana pula komercyjnych gości...
wtedy recepcjonistki dzielą się resztówką...

elizaa pisze: W niektórych sanatoriach stosuje się dziwne praktyki: jednym osobom udaje się zarezerwować pokój, innym nie. Przekonałam się, że wynika to z uprzejmości recepcjonistek. Przed moim pobytem dopiero po moim trzecim telefonie do recepcji udało mi się zarezerwować pokój. Za pierwszym i drugim razem miałam pecha trafić na niemiłe panie w recepcji, które twierdziły, że nie można rezerwować pokoju. Za trzecim razem inna pani powiedziała, że nie ma problemu:).

tak działa prawo "Panda"...
elizaa pisze:
Takich drobnych przykładów na niepoważne traktowanie kuracjuszy można przytaczać dużo. I szkoda, że te małe problemy rzutują na ogólną opinię o sanatoriach. Bo tak naprawdę ogół personelu jest miły i przyjazny. Sytuacja z zamianą pokoju, o której pisze Kruszynka powinna być standardem, jeśli reklamacja jest słuszna. Tylko nie bójmy się mówić o mankamentach, jeśli są.

cóż uczynić, gdy kuracjusz stoi przy ladzie w recepcji i mruczy sobie - "mały miś - do lasu bał się iść - ze strachu drżał jak liść - pluszowy miś"...

uf... zmęczyłem się i nie mam sił dokończyć...
:mrgreen: :ugeek:
yona
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 99
Na forum od: 08 maja 2011 19:53
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Post autor: yona »

Ale wyobraźmy sobie , że w sanatorium albo na ulicy obok trwa remont, który powoduje męczący hałas i nie wpływa na wypoczynek . Taki remont drogi może niezależny od sanatorium ale może być uciążliwy i jak tu wytrzymać 3 tyg . Po takim urlopie kuracjusz wraca zmęczony. Czyż nie lepiej przerwać taką męczącą kurację ;) :?: Tylko czy takie uzasadnienie wystarczy aby nie ponieść kosztów :( Proszę o poważne odpowiedzi. Dzięki
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Post autor: Felice »

yona a jak wypoczywasz w domu mieszkając na skrzyżowania dwóch głównych ulic i hałas jest 24 godziny na dobę?
W związku z tym chyba domyślasz się,że takiego uzasadnienia nikt nie potraktuje poważnie.
Przyjechałam kiedyś do sanatorium i zgłosiłam usterkę w łazience.Okazało się,ze o tej usterce mają wiedzę od jakiegoś czasu tylko praktycznie nie mają możliwości jej usunąć.....bo nikt z przebywających osób nie zgodził się na maleńkie w sumie niedogodności,których to wymagało.Ja tę zgodę wyraziłam,dostałam na jedną dobę klucz do łazienki na korytarzu (tylko dla mnie(było to awaryjne pomieszczenie). To była ta wielka w pojęciu innych niedogodność,z którą turnus byłby nie do przyjęcia.
Jak widać czasem dobra wola ułatwia życie wszystkim.
yona
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 99
Na forum od: 08 maja 2011 19:53
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Post autor: yona »

Alice pisze:yona a jak wypoczywasz w domu mieszkając na skrzyżowania dwóch głównych ulic i hałas jest 24 godziny na dobę?
W związku z tym chyba domyślasz się,że takiego uzasadnienia nikt nie potraktuje poważnie..
no tak, ale do sanatorium jedzie się m.in. wypocząć tym bardziej gdy jedzie się na skierowanie w ramach urlopu. po drugie uzdrowiska chyba nie są lokowane w centrum wielkich miast tylko mają pewne uwarunkowania w celu poprawy zdrowia :?:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Post autor: Felice »

Czyli co? Na trzy miesiące remontu ulicy zwolnić kilkadziesiąt osób personelu,rozwiązać podpisane wcześniej wszelkie umowy ?
Myślę,ze urlop każdy spędza jak chce i nie musi to koniecznie być sanatorium.
Sanatoria są lokowane w różnych miejscach.W Sopocie dwa są przy głównej ulicy i nie wszyscy mają widok na morze,a płacą tyle samo.Mnie nawet nie przyszłoby do głowy składanie reklamacji z tego powodu.Bo w sanatorium chyba zabiegi są najważniejsze.A te miałam wyśmienite nawet mieszkając od strony ulicy. ;)
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Post autor: darek »

Alice

Czy wyraziłabyś zgodę być w sanatorium 21 dni zapłacić kwotę X i być na budowie ??
Przez kilka lat a i do do dziś POMIMO zakończenia OFICJALNEGO REMONTU prowadzono prace remontowe w kołobrzeskim Kombatancie -dziś Perle
Sam w roku 2009 miałem przyjemność przebywać na budowie od 7,30 do 17,30 .
Remontowano skrzydło -piętra nad którym mieszkałem.
Remont trwał przez lata Nawet Hania wspominała o remoncie w roku 2013 gdy był jej partner
Kuracjusze kurowali się na i podczas REMONTU
a może lepiej zamknąć OBIEKT na 30 dni i wykonać REMONT kapitalny całego BUDYNKU
To da się bo znam ośrodki ,które NIKOGO nie zwalniały a remonty ..wykonywały -cóż za rym
W takim wypadku remont wykonuje się na 3 zmiany przez 31 dni
Osobiście uczestniczyłem w takiej szopce remontując w zamierzchłych czasach ponad 25 lat temu sanatorium Hutnik w Szczawnicy
A ośrodek za utrudnienia powinien dać Nam zadość uczynienie ..bez taksy klimatycznej czy bez oplaty za TV czy serwis pościelowy
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Post autor: Felice »

darek byłam na ta takich pobytach nie raz.Nie zastanawiałam się nad tym,czy jest remont,tylko cieszyłam się tym,że mam miejsce na rehabilitację po wypadku.
W nocy nie hałasowali,a w dzień jest się na zabiegach lub spaceruje.Zawsze można zatyczki do uszu włożyć,włączyć radio.Ja akurat nie jestem pieniaczem.Walczę o swoje,wtedy gdy wiem,ze ktoś postępuje źle,niezgodnie z prawem.Ale dla idei samego walczenia o cokolwiek nigdy.
Możesz iść na spacer do parku,wyciszyć się....a również możesz iść i narzekać na wszystko.Nawet na pogodę.Ja wolę spacer :(
Beataa2702
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 496
Na forum od: 27 mar 2014 21:22
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Post autor: Beataa2702 »

Alice - forum jest po to żeby dyskutować , więc i ja swoje zdanie powiem - Alice nie zgadzam się z tym co napisałaś -też uważam że taki obiekt powinien być zamknięty na czas remontu - powiem na swoim przykładzie - ja wracając z porannych zabiegów padałam dosłownie i żeby móc korzystać z kolejnych musiałam odpocząć - jestem osobą która potrafi dostosować do prawie każdej sytuacji ale, jak odpoczywam to życzę sobie spokój, drugie jak sobie wyobrażasz zabiegi relaksujące i huk za ścianą i odgłos innych sprzętów budowlanych, zabiegi typu z psychologiem,i jeszcze można by było kilka sytuacji wymienić - jestem ciekawa czy dzisiaj poszłabyś na spacer do parku się wyciszyć - ja byłam na przełomie października i listopada więc pogoda była różna były dni że zabiegi po za obiektem były dużym utrudnieniem bo np.padał deszcz, a to śnieg, o wietrze nie wspomnę - tylko spacerować, a pomyślałaś że o ludziach starszych schorowanych jak wpływają na ich samopoczucie takie warunki - ja jadę po to do sanatorium żeby poprawić swój stan fizyczny psychiczny , odpocząć od codzienności i niedogodności całego tego świata - i zgadzam sie z Darkiem - pozdrawiam
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Wyjazd przed zakończeniem - koszt

Post autor: Felice »

Pierwszy raz po wypadku byłam na przełomie października i listopada,następny w marcu,poruszałam się o kulach i dawałam radę....bo chciałam.Spacerowałam codziennie,gorzej byłoby mi z tymi kulami jeździć w Warszawie autobusami,z przesiadkami na rehabilitację do szpitala.Też musiałam i to robiłam.Nawet zostałam okradziona (tacy są ludzie :!: ),bo byłam świetnym obiektem z plecakiem na plecach.
Każdy z nas jest inny,każdy czego innego oczekuje.Ja zawsze znajdę pozytyw nawet w najtrudniejszej sytuacji bo tak chcę.Ponieważ jestem osobą bardzo energiczną do wypoczynku też potrzebuję ciszy i spokoju ale umiem sobie z tym poradzić.Przez lata wyćwiczyłam w sobie umiejętność nie skupiania się na rzeczach,które są poza mną.
A jeżeli chodzi o całkowite zamykanie remontowanych obiektów to w tej chwili powinna ich tylko połowa być czynna....tyle jest remontów.To wtedy usiądziemy i będziemy narzekać na czteroletnie kolejki do sanatoriów.
Życzę wszystkim więcej optymizmu i uśmiechu.
ODPOWIEDZ