jacky6 .... ja jak nie mam nic do powiedzenia w temacie to nie wypowiadam się - jeżeli uważasz że jesteś zabawny to przykro mi ale, NIEjacky6 pisze:[ obrazek zewnętrzny ]Beataa2702 pisze:jacky6 -że nie opuszcza Cię poczucie humoru przy tak poważnym temacie jakim jest traktowanie pacjenta na SOR- ze
![]()
![]()
czasami tak miewam po bliskim spotkaniu 10 stopnia ...
![]()
![]()
SOR, czyli szpitalny oddział ratunkowy
-
Beataa2702
- Super Kuracjusz

- Posty: 496
- Na forum od: 27 mar 2014 21:22
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: SOR, czyli szpitalny oddział ratunkowy
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7268
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
SORry, czy to jest oddział "ratunkowy" ?
nawet myszki się stresują....Beataa2702 pisze:
jacky6 .... ja jak nie mam nic do powiedzenia w temacie to nie wypowiadam się - jeżeli uważasz że jesteś zabawny to przykro mi ale, NIE
[ obrazek zewnętrzny ]
bo właśnie świeża dostawa pawulonu dla SORów nastąpiła...
i już wszyscy wiemy...
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: SOR, czyli szpitalny oddział ratunkowy
MYSZKA
-
Rachel
- Przyjaciel forum

- Posty: 1617
- Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 2
Re: SOR, czyli szpitalny oddział ratunkowy
Pijani, Ci leżący na ławkach to zwykle ludzie uzależnieni a zatem też chorzy. Skoro "mowa" tu o zbyt długim oczekiwaniu np. na TK głowy to ja mam inną propozycję. Otóż nie wiem czemu ludzie uparli się wykonywać zalecone badania tylko i wyłącznie w swoim miejscu zamieszkania. Oto przykład - mąż miał skierowanie na TK głowy. Nie było napisane, że na "cito" a zatem był czas aby sobie odpowiedni termin znaleźć. Tak, tak znaleźć i niekoniecznie tu gdzie nasz rejon. W najbliższym szpitalu termin był odległy, jakieś pół roku, w oddalonej o 35 km Warszawie terminy różne, od 3 do 5 miesięcy. Mógł poczekać, jednak zadzwoniłam do szpitala oddalonego o 50 km (godzina samochodem). Termin 2 tygodnie i wynik od ręki. I po co narzekać, jak można się samemu zaangażować "w poszukiwania" i mieć to czego się chce, a że troszkę dalej i podróż kosztuje? I tak taniej wychodzi niżbyśmy wykonali takie badanie prywatnie. Ustrój jest faktycznie chory ale nasze biadolenie nie przyniesie nam poprawy zdrowia, co najwyżej pogorszy nasz system nerwowy. Pozdrawiamagalew pisze:ewiko pisze:Mój znajomy często powtarza..... chcesz szybko i dokładnie być przebadana, upij się i połóż na ławce przy ruchliwej ulicy. Zajmą się jak nikim innym. Ze smutkiem stwierdzam że ma racje.
Niestety taka jest prawda![]()
![]()
. Jeździłam kiedyś w karetce i obserwując to wszystko radzę wam wszystkim oczekującym na TK ...i to długie miesiące. Napić się ile wlezie, przewrócić i TK załatwione od ręki. Przyjmą , porobią wszystkie badania w trybie natychmiastowym, podłączą kroplóweczki, wypłukają z % i taki koleś pójdzie sobie do domu lub dalej...A Ty człowieku czekaj na badanie TK boś nie napity
![]()
![]()
-
Beataa2702
- Super Kuracjusz

- Posty: 496
- Na forum od: 27 mar 2014 21:22
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: SOR, czyli szpitalny oddział ratunkowy
s
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7268
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
Re: SOR, czyli szpitalny oddział ratunkowy
serdecznie dziękuję za uznanie...ewiko pisze:Proponuję Twoje posty umieszczać w dziale NA KAŻDY TEMAT........ tam można pisać humorystycznie na wszystkie tematy.
MYSZKA
tym nie mniej pozwalam sobie zwrócić uwagę na fakt, iż pejoratywną ocenę owych SORów, gdzie klkanaście raz potraktowano mnie i / lub moich podopiecznych z buta - wyrażam w formie humorystycznej...
a wiadomo, wesołe przedstawienie najbardziej boli krytykowanych...
a ponadto - śmiech to zdrowie - tak bardzo przez nas poszukiwane ...
[ obrazek zewnętrzny ]
Myszce zaś dedykuję pewnego kolesia bardzo zapracowanego ...
-
Rachel
- Przyjaciel forum

- Posty: 1617
- Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 2
Re: SOR, czyli szpitalny oddział ratunkowy
Re: SOR, czyli szpitalny oddział ratunkowy
Ludzie , nawet nie zdajecie sobie sprawy ile takich błahych przypadków przewija się przez SOR. Ciągle kurcząca się liczba personelu i zwiększająca się liczba pacjentów sprawia że nikt nie jest w stanie tego ogarnąć. Sama byłam pacjentką SOR-u i doszłam do ciekawego wniosku że lekarz stara się przepisać choremu bardzo mocny lek który zadziała jak najszybciej. A co potem to już problem pacjenta i lekarza prowadzącego. Ja wiem że to nie zawsze jest możliwe ale najlepiej jednak zaczynać od rodzinnego .
No i jeszcze inna sprawa. Szpitale robią tyle na ile pozwalają im kontrakty z NFZ. I tu się zgadzam z Wami. Ten system jest chory!!!.
Trzeba go zmienić ! Ale nie mam pojęcia jak i kto miałby to zrobić
