Recepta na szczęście....

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz

Re: Recepta na szczęście....

Post autor: medi »

malgorzatas pisze:Witajcie.

My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli, jak należy nas dobrze wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, znudzonych opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw i lekcji baletu.

A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają!




Jest troche do czytania...ale myślę że dużo w tym prawdy :kwiat: :kwiat:
Z nostalgią przeczytałam .Należałam do tzw.dzieci z kluczem na szyi i były to najpiękniejsze lata mojego życia :D :D :D
Awatar użytkownika
Lewek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8680
Na forum od: 22 lip 2012 20:17
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 4

Re: Recepta na szczęście....

Post autor: Lewek »

Medi ... jak większość z nas ;) Pozdrawiam nostalgicznie :kwiat:
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz

Re: Recepta na szczęście....

Post autor: medi »

agalew ,chyba na szczęście dla nas rodzice nie mieli czasu wtrącać się w nasze dzieciństwo ,byli zapracowani ,a prócz tego mieli grono swoich znajomych ,przyjaciół i rodziny .Wzajemnie się odwiedzali ,w sobotę grali w brydża ,wyjeżdżali na zakładowe wycieczki a nam zostawiali swobodę .Pamiętam wakacyjne pobyty u dziadków ,włóczenie się po okolicy ,pływanie w jeziorku w środku lasu ,obiady jedliśmy tam gdzie akurat zawitaliśmy (często były to ziemniaki w mundurkach podbierane z parnika :twisted: :twisted: :twisted: i zsiadłe mleko ) kąpiele tylko w sobotnie wieczory :D :D :D Ech ,słodkie i beztroskie dzieciństwo ,bez telewizora i gier komputerowych :o Czemu nie potrafiliśmy zapewnić naszym dzieciom takiego samego dzieciństwa ....nie mam pojęcia czemu ten świat zwariował a my z nim :evil:
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58950
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Recepta na szczęście....

Post autor: malgorzatas »

Jeszcze 7 lat temu..jechalam z dzieckiem i rodzinką nad jezioro do Puszczy Nadnoteckiej..pod namioty...byly juz telewizory..telefony,ale my nie mieliśmy nic przez 3 tygodnie..i dalo się zyć..wspominam te wakację jako najpiękniejsze.bez gazety,prasy,telewizora...tylko my i puszcza..chodziło sie na grzyby..na jagody..robiliśmy pierogi z jagodami..i to byly wakacje..ale to niestety juz nie wroci.Do dziś widzę porozwieszane przy namiotach sznurki z grzybami..dzisiaj chyba nasze dzieci by tak nie umialy..no może garstka z nich ;)
AleksandraWroclaw
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1645
Na forum od: 08 wrz 2011 21:34
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Recepta na szczęście....

Post autor: AleksandraWroclaw »

Bez cierpienia,często nie zrozumie się szczęścia.
Awatar użytkownika
jurek475
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 613
Na forum od: 29 sty 2014 11:06
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 7

Re: Recepta na szczęście....

Post autor: jurek475 »

Również z wielka nostalgia wspominam eskapady pod namiotem w Puszczy Nadnoteckiej/Mierzyn k/Miedzychodu,Biala gm.Wielen ,Chrzypsko Wlk.i inne/ z małymi dziecmi i wesola ferajna znajomych bez pradu ,bieżącej wody z piosenkami przy ognisku na ustach, witanie wschodu slonca i itp.
Cieszy mnie ,ze moje dzieci przejely czesc zalet i zaszczepiają je swoim dzieciom.
Malgosia przywolala wspomnienia a te zawarte sa na slajdach prod NRD.

Uklony i szacunek wielki dla forumowiczow poruszających interesujący temat.Brawo. :D :serce: :kwiat:
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz

Re: Recepta na szczęście....

Post autor: medi »

Ach Mierzyn k/Międzychodu :D :D :D Cudne miejsce ,jeździłam tam w tamtym roku całe wakacje na rowerku ,popływać w jeziorku ,było bosko ,ale ....chyba bez internetu nie mogę już żyć :o Brat specjalnie dla mnie kombinował neta w puszczy,...żebym mogła być z Wami ;) :D :D :D :D
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58950
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Recepta na szczęście....

Post autor: malgorzatas »

Radia sluchalismy i plyt w samochodzie tzn.mlodzi jak tanczyli ptzy ognisku:-) :-) a akumulator sluzyl do roznych rzeczy:-) :-)Ja jezdzilam do Sowiej Gory:-) :-) Najblizsze
gmina to Drezdenko:-) :-)
AleksandraWroclaw
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1645
Na forum od: 08 wrz 2011 21:34
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Recepta na szczęście....

Post autor: AleksandraWroclaw »


'Pieniądze szczęścia nie dają - dopiero zakupy' :D :lol: :P
M.Monroe
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58950
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Recepta na szczęście....

Post autor: malgorzatas »

Szczęście… :serce:


Co to jest szczęście ? – częste pytanie.
Odpowiedź złożona, ja jednak odpowiem,
bo dla mnie szczęściem, móc dawać coś z siebie
dla tych których kocham, i obcych w potrzebie. :kwiat:
ODPOWIEDZ