Polańczyk PLON
Re: Polańczyk PLON
- Lewek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8680
- Na forum od: 22 lip 2012 20:17
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Polańczyk PLON
Re: Polańczyk PLON
Pozdrawiam.
Re: Polańczyk PLON
-
aga72
- Kuracjusz

- Posty: 12
- Na forum od: 17 cze 2014 13:11
- Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Polańczyk PLON
-
bozenkagr
- Super Kuracjusz

- Posty: 328
- Na forum od: 28 lut 2014 19:38
- Oddział NFZ: Podkarpacki
- Staż sanatoryjny: 10
Re: Polańczyk PLON
-
aga72
- Kuracjusz

- Posty: 12
- Na forum od: 17 cze 2014 13:11
- Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Polańczyk PLON
-
katarzynaW.
- Nowy Kuracjusz

- Posty: 8
- Na forum od: 25 mar 2012 21:14
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Polańczyk PLON
Zabiegi w normie (z wyjątkiem inhalacji i borowin), przeprowadzane sprawnie i szybko. Basenu w Polańczyku nie ma, tylko kuracjuszy z ZUS-u dowożono na basen do Ustrzyk Dolnych.
Okolica przepiękna, sporo szlaków turystycznych, Jezioro Solińskie na wyciągnięcie ręki. Można popływać, wypożyczyć rower wodny, kajak czy jacht.
W sanatorium jest biuro turystyczne, można też skorzystać z usług innych biur. W sąsiednim Amerpolu fajny gabinet kosmetyczny, tego w Solince raczej należy unikać.
Trafiłam na super pogodę, więc poza zabiegami czas wolny można było spędzać poza budynkiem, bo niestety nikt nie poinformował kuracjuszy, że w budynku trwa remont dachu i cały turnus towarzyszyły nam wiertarki, piły i licho wie, co tam jeszcze. Przewidziany jest też remont balkonów i elewacji.
Zawartość biblioteki to pozycje z lat 60 i 70, wifi płatne 3 złote za 2 godziny. Internet mobilny w pokoju nie działał, trzeba było wyjść na zewnątrz. Plon posiada specjalne pomieszczenie z deskami do prasowania i całkiem przyzwoitymi żelazkami oraz z płatną pralką i suszarką.
Chyba największy minus mego pobytu skądinąd bardzo udanego, to niektórzy pracownicy manierami rodem z PRL-u. Słynne już panie dyrektorki sprzątające z którymi trzeba było się wykłócać o wymianę ręczników, wymiany pościeli nie udało mi się wywalczyć. Pokoje były sprzątane byle jak, nasza pani sprzątająca ładowała nam się do pokoju bez pukania, waliła obrażona
mopem po meblach.
Okłady z borowin miałam zimnawe, bo jak usłyszałam od pani fizjoterapeutki, nie będzie wstawać o 5 rano, żeby je podgrzać.
Były problemy z mierzeniem ciśnienia przez panie pielęgniarki. Szwankowały aparaty do inhalacji.
Raczej w Plonie nie czuje się specjalnej troski o kuracjusza, dyrektor i personel są przyzwyczajeni do stałych dostaw
z ZUS-u i NFZ, więc się nie wysilają specjalnie
Bea71
Powód: usunięto email
-
zwykly_chlopak
- Posty: 1
- Na forum od: 04 sty 2017 18:34
Re: Polańczyk PLON
Jestem tu zupełnie "nowy" a wybieram się wkrótce do Polańczyka (z ZUS).
Zgodnie z poradami, które znalazłem na forum, planuję przedzwonić tam w sprawie pokoju ew. przyjazdu dzień wcześniej.
Szanowna bozenkagr, polecałaś kontakt z Dyrektorem zamiast z paniami z recepcji - a czy masz może jakiś nr telefonu bezpośrednio do niego, lub nr. wewnętrzny? Na recepcję póki co w ogóle nie udało mi się dodzwonić.
Z góry dziękuję za wszelkie porady!

