Sanatorium Wital w Gołdapi
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
-
kasia+
- Super Kuracjusz

- Posty: 221
- Na forum od: 08 cze 2014 20:14
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 10
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
1. Czy istnieje jakakolwiek szansa na pokój 1-osobowy? Czy ktoś spotkał się z ZALECENIEM LEKARSKIM mieszkania w pojedynkę? Jestem, delikatnie mówiąc, mało towarzyska, zaryzykuję stwierdzenie aspołeczna, poza tym dwubiegunawa, mam lęki, obsesję czystości , no i jeszcze ten borderline… Chciałabym pojechać, odpocząć, nabrać dystansu ale obawiam się że albo ja nie wytrzymam (a przy tym bardzo się umęczę) albo ktoś nie wytrzyma ze mną… Co w takiej sytuacji zrobi lekarz? Przeniesie mnie lub współlokatorkę czy dostanę wypis?
2. Dodatkowo mam schorzenie narządu ruchu i w tym samym czasie (!) rehabilitację na NFZ (nie sanatorium). Czy istnieje możliwość, że dostanę też zabiegi na to schorzenie? Np. w przypadku, gdy nie będę w stanie wykonać w pełni programu psychosomatycznego, to czy powstałe luki mogą być wypełnione innymi zabiegami? Oczywiście dowód w postaci dokumentacji medycznej mam (żeby nie było że depresja i s-ka ma tendencję do wyolbrzymiania).
3. Co z lekami doraźnymi? Oczywiście stosowny zapas wezmę ale podejrzewam że nowe otoczenie sprawi, że będę potrzebowała więcej. Stres wyzwala różne reakcje... Mój lekarz raczej na zapas nie przepisze. Czy lekarz z sanatorium wypisuje w takich przypadkach?
4. Skierowanie jest do SZPITALA. Wiem, że jest to inny budynek. Jak wygląda, jaki ma standard, czy jest cichy i CZYSTY? Czy ktoś tam czuwa nad bezpieczeństwem 24/h?
5. Jestem wegetarianką. Czy będę miała co jeść czy pozostaną mi wyprawy do miasta?
Chyba wszystko…
Pozdrawiam i dziękuję
-
kasia+
- Super Kuracjusz

- Posty: 221
- Na forum od: 08 cze 2014 20:14
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 10
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
Bylam w Witalu 2 razy,pierwszy raz 12-13 lat temu,wrocilam zadowolona i teraz pojechalam znowu.. Duze zmiany na +,przybyl basen i kriokomora.Cwiczenia w wodzie super,kriokomora super,jedzenie smaczne i urozmaicone .Ciasta i buleczki z dzemem pieczone na miejscu,pycha:)Chcialabym zobaczyc co ci ktorzy nazekaja ze jadlospis sie powtarza, gotuja u siebie przez 4 tygodnie.Przez 28 dni wymyslaja na kazdy dzien cos nowego?? i kartoflanki nie ma w tym czasie ze 3 X??? Jasniepanstwo zjechalo i nosem kreci.Hue hue hue.Pokoje male i kiepsko urzadzone?? a niby jak mialo byc??to jest typowy standart hotelowy,niech nikt nie liczy na 5 gwiazdek i wyposazenie jak w Grand Hotelu.
Wycieczki po okolicy,do piramidy w Rapie i na Piekna Gore,do Stanczyk,do Wilna+ ognisko z kielbaskami+filmy puszczane w sali konferencyjnej.
Towarzystwo nieciekawe?? coz rozni ludzie tam przyjezdzaja ale wsrod takiej ilosci mozna znalesc pare sympatycznych osob i spedzac z nimi czas.Ogolnie jestem bardzo zadowolona i chetnie jeszcze raz tam pojade.Powietrze czyste,jedzenie smaczne ,obsluga uprzejma i zabiegi bardzo dobre.
Piekna Promenada Zdrojowa z laweczkami na ktorych mozna odpoczac,pijalnia wod,teznie,piekna grota solna z relaksujaca muzyka(45min za 10 zl)
Jezioro w miare czyste,plaza ladna.
Teraz minusy:
przed wejsciem do basenu trzeba zmyc makijaz, panie tego nie przestrzegaly a pan Wysoki Blondas nie zwracal uwagi.Tlok w przebieralni bo jedna grupa jeszcze nie wyszla z basenu a druga juz czekala na wejscie i brak bylo wolnych szafek zeby schowac ubranie.
Kawiarnia urzadzona standartowo ale sympatycznie, oferta bardzo skromna.Kawa mrozona w te upaly byla by swietna.
Brak wentylacji


