milusinska pisze:Witam waszystkich serdecznie! Długo mnie tu nie było
W tym roku byłam w sanatorium w Dusznikach z NFZ. Zresztą po raz pierwszy. Mam dobre wspomnienia choć warunki były takie sobie. I już tęsknię za kolejnym wyjazdem do sanatorium. Dziś byłam u lekarza i chcę się starać o kolejny wyjazd ale już z Zus-u. Mam pytanie do tych co korzystają z wyjazdów właśnie ZUS. Jakie wnioski należy złożyć w zusie i jakie ew.wymagane są badania? Dodam że choruję na astmę i startuję z pulmonologii. Moja pani dr pulmonolog nie za bardzo jest zorientowana i kazała mi samej się dowiedzieć co potrzeba. Zanim uderzę do ZUS chciałam najpierw tu zasięgnąć informacji. Jak długo się czeka od złożenia wniosku i czy zawsze wzywają na komisję? Ja cały czas jestem czynna zawodowo, choruję też rzadko. Jak już to właśnie na oskrzela. Mile byłyby widziane informacje z Wielkopolskiego.
Czekam za Waszymi podpowiedziami i życzę ciepłego wieczorku ( no, dziś to nie możemy już narzekać na chłód)

Witaj

ja jadę po raz drugi z zus-u do sanatorium. Wniosek o prewencję pobrałam z oddziału zus w mojej miejscowości. Z wnioskiem udałam się do mojego lekarza rodzinnego, który wypisał mi moje schorzenia zaczynając od najważniejszych. Byłam również u ortopedy , który potwierdził moje schorzenia i dodał, iz leczenie sanatoryjne przyniesie poprawę w leczeniu. Wypełniony wniosek złożyłam w zus-ie w połowie marca tego roku. Po około tygodniu dostałam odpowiedź, iż 3 kwietnia mam się stawić na komisji w zus-ie w Poznaniu w dniu 3 kwietnia. Zebrałam dokumentację ( jadę na schorzenia ruchowe, więc zdjęcia rtg, badanie usg czy inne trzeba mieć ze sobą) i stawiłam się na komisji. Lekarz orzecznik była bardzo miły, przeprowadził badanie , przejrzał dokumentację. Chciałam jechać nad morze więc wspomniałam, że mam niedoczynność tarczycy. Po ponownym wezwaniu do gabinetu otrzymałam odpowiedź pozytywną.

Skierowano mnie do pokoju 215 aby ustalić termin i miejsce. Poprosiłam o skierowanie do Kołobrzegu. Pani usilnie odradzała mi to miejsce, że jest przereklamowane i proponowała inne. W końcu jednak dała mi Kołobrzeg i tak w połowie września jadę tam gdzie chciałam. Nadmieniam, że gdybym wybrała inne miejsce mogłabym jechać już w czerwcu. Z tego co wiem, nie zawsze wzywają na komisję. Moja koleżanka dostała od razu przydział na wyjazd. Pozdrawiam i powodzenia w załatwianiu wyjazdu. Nadmieniam , że ja pracuje, nie biorę L-4