Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
a powiedz mi AGALEW jak jest tak naprawde w sanatorium oczywiscie poza zabiegami bo różne opinie krążą, znajomości bliższe i normalne że lepiej by tego nie oglądały bliskie osoby na odwiedzinach
nulka pisze:a powiedz mi AGALEW jak jest tak naprawde w sanatorium oczywiscie poza zabiegami bo różne opinie krążą, znajomości bliższe i normalne że lepiej by tego nie oglądały bliskie osoby na odwiedzinach
Tak na prawdę to zależy od towarzystwa na jakie trafisz
nie wiem jak to jest z rejonizacją,czy to mozna gdzie indziej załatwiac,ale ja zanosiłam 2 wnioski razem do ZUSU ,dlatego komisje dostalismy w jednym dniu ,oczywiście w innych pokojach u innych orzeczników ,i o róznych godzinach ,ale jak oboje dostalismy .to poszlismy ustalić termin i miejsce oczywiście razem ,i razem jedziemy.Pani co przydziela nie robiła żadnego problemu,tyle ze miała jakies pojedyncze miejsca z odzysku wczesniej ,no ale jak chcielismy razem to czekamy 4,5 miesiaca
Ja byłam jeden raz w sanatorium i nie szukałam przygód, tylko bacznie obserwowałam! Na drugi dzień po wieczorku zapoznawczym, większość chodziło parami za rączkę i tak do końca turnusu..... co ciekawe to pan miał 70 lat, a pani 40
Ostatnio zmieniony 18 lip 2014 23:10 przez Maria777, łącznie zmieniany 1 raz.
Maria777 pisze:Ja byłam jeden raz w sanatorium i nie szukałam przygód, tylko bacznie obserwowałam! Na drugi dzień po wieczorku zapoznawczym, większość chodziło parami za rączkę i tak do końca turnusu..... co ciekawe to pan miał 70 lat, a pani 40
A ja nie wiedziałam,że na turnusy sanatoryjne obserwatorów wysyłają...
Mnie nie obchodzi co inni robią i życie byłoby dużo prostsze gdybyśmy z niego tylko siebie rozliczali..