Czyżbyś Mario była w ostatnim czasie w ...Busku i mieliśmy przyjemność siedzieć przy jednym stoliku na posiłkach ?Maria777 pisze:Ja byłam jeden raz w sanatorium i nie szukałam przygód, tylko bacznie obserwowałam! Na drugi dzień po wieczorku zapoznawczym, większość chodziło parami za rączkę i tak do końca turnusu..... co ciekawe to pan miał 70 lat, a pani 40![]()
![]()
wprawdzie do wspomnianych 70 troszkę mi brakuje ,ale z twojego opisu wnioskuję ,że miałem przyjemność.
Zadam tylko ostentacyjne PYTANIE
Dlaczego nigdy na śniadanie nie było zupy mlecznej dla mnie , dlaczego również zupa przy obiadach była taka ..rzadka -sama woda , dlaczego Tak mocno adorowałaś tego Pana siedzącego obok "Naszego " stolika w koloratce ?
A mnie "kruszynce" wyjadałaś cale ..śniadanie ? dobrze ,że miałem wysokie notowania u Pań Kelnerek i zawsze śniadania do wyboru
Mario uważam ,że Osoby takie jak Ty mało widzą a BARDZO dużo Sobie dopowiadają
-Nikt rozsądny ,kto poznaje się na turnusie nie chodzi ostentacyjnie pod rączkę -ok może wieczorem wracając z tańców ,ale Ty tego widzieć nie mogłaś Bo już zapewne od 21 czekałaś na obchód
Pozdrawiam
TROSZKĘ TOLERANCJI Ty również kiedyś może miałaś 40-50 lat



