Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Rachel podzielam Twoje zdanie, że chcesz być między ludźmi. Myślę, że to dobra decyzja a Twój mąż z pewnością będzie Ci towarzyszył w tej podróży. Starsi ludzie odkąd pamiętam mówili, że dusza zmarłego jeszcze przez 30 dni jest wśród nas więc ta podróż jest jak najbardziej wskazana. Mówili też żeby nie rozpaczać bo wtedy dusza się męczy i nie może odejść. Jeśli kochamy to powinniśmy dać w spokoju odejść duszy kochanej osoby.
Myślę, że w tym coś jest choć nikt tego nie doświadczył.
Życzę Ci Haniu podróży, która przyniesie Ci ukojenie.
Pozdrawiam Ewa
Za 5 minut wsiadam do samochodu i wyruszam. Pogoda piękna więc i moja wycieczka powinna być udana. Na nocleg zatrzymam się w Busku Zdrój, tym do którego w zeszłym roku niestety ale nie wybrałam się z grupą forumowiczów. Wstyd przyznać, ale w Busku Zdrój będę po raz pierwszy, ale może nie ostatni. Laptopa nie zabieram. Mam nadzieję na szczęśliwy powrót. Po powrocie "opowiem" o wrażeniach tak z Buska jak i innych, umieszczonych w moich planach podróży miejscowościach. Mam nadzieję, że zasłużą one aby umieścić je w temacie "Perełki...".
Wypoczynku Wam także życzę
Mam nadzieję, że podróż przebiega normalnie i przynosi założone zadowolenie, spełnienie i wspomnienie. Mnie dziasiaj podróż nieźle wymęczyła dzięki naszej wyjątkowo rozwiniętej strukturze drogowej i korkom. Szczęśliwie jednak dotarłem do Perły bałtyku w Kołobrzegu, pogoda dopisuje, rozpoczynam więc... leczenie ?
Robeo pisze:Mam nadzieję, że podróż przebiega normalnie i przynosi założone zadowolenie, spełnienie i wspomnienie. Mnie dziasiaj podróż nieźle wymęczyła dzięki naszej wyjątkowo rozwiniętej strukturze drogowej i korkom. Szczęśliwie jednak dotarłem do Perły bałtyku w Kołobrzegu, pogoda dopisuje, rozpoczynam więc... leczenie ?
To ciężko okupiłeś dotarcie do Kołobrzgu, współczuję
Teraz to już będzie z górki
Życzę trafionych zabiegów, fajnego towarzystwa, pogody i reszty
Pozdrawiam
Robeo pisze:Mam nadzieję, że podróż przebiega normalnie i przynosi założone zadowolenie, spełnienie i wspomnienie. Mnie dziasiaj podróż nieźle wymęczyła dzięki naszej wyjątkowo rozwiniętej strukturze drogowej i korkom. Szczęśliwie jednak dotarłem do Perły bałtyku w Kołobrzegu, pogoda dopisuje, rozpoczynam więc... leczenie ?
Moja podróż była szczęśliwa i w miarę szybka. Co zaś tyczy się pobytu to były kryzysy, oj były. Jeszcze bardziej niż w domu, do którego wracałam jak na skrzydłach. Wiele ciekawych miejsc zwiedziłam, ale jeśli chodzi o Busko-Zdrój, to samo do którego wcześniej jakoś się nigdy nie wybrałam, to nie mam czego żałować, że tam nigdy nie byłam. Miasteczko jak wiele innych. Skromne, ale czyste i ludzie mili. Natomiast uzdrowisko, to "w dole" to jeszcze skromniejsze jak miasteczko "na górze". To dobrze, że NFZ jak dotychczas nigdy wcześniej mnie tam nie skierował. Teraz to już wiem, przed jaką miejscowością mam się bronić (jakby co). No może ja mam zbyt wygórowane wymagania (albo co)?
Rachel, pomimo iż masz mieszane uczucia co do miejscowości i miałaś kryzysy w podróży to myślę, że potrzebna Ci była ta przejażdżka.
Jesteś bogatsza o przeżycia, których doznałaś i już wyciągasz pewne wnioski. Myślę, że będą jeszcze niejedne.
Jesteś odważną silną kobietą, która może być przykładem dla innych w takiej sytuacji.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Robeo pisze:Mam nadzieję, że podróż przebiega normalnie i przynosi założone zadowolenie, spełnienie i wspomnienie. Mnie dziasiaj podróż nieźle wymęczyła dzięki naszej wyjątkowo rozwiniętej strukturze drogowej i korkom. Szczęśliwie jednak dotarłem do Perły bałtyku w Kołobrzegu, pogoda dopisuje, rozpoczynam więc... leczenie ?
Kolobrzeg wita i pozdrawia gosci piekna pogoda:-) zycze milego pobytu i owocnych spotkan:-) pozdrawiam:-)
ewasz pisze:Rachel, pomimo iż masz mieszane uczucia co do miejscowości i miałaś kryzysy w podróży to myślę, że potrzebna Ci była ta przejażdżka.
Jesteś bogatsza o przeżycia, których doznałaś i już wyciągasz pewne wnioski. Myślę, że będą jeszcze niejedne.
Jesteś odważną silną kobietą, która może być przykładem dla innych w takiej sytuacji.
Pozdrawiam Cię serdecznie
O tak, masz rację, jestem bogatsza o przeżycia. Podczas tej mojej malutkiej podróży miewałam zmienne nastroje, od płaczu do uśmiechu i tak wciąż, ale zdawałam sobie sprawę z tego, iż tak może być. Nie żałuję wyjazdu, potrzebowałam tego a jednym z powodów to ten, o którym wcześniej, tu na forum pisałam. Jak zwykle noce są najtrudniejsze więc gdy wczoraj zmęczona bez dachu nad głową (wcześniej niczego nie rezerwowałam) nie miałam się gdzie podziać, a noc zbliżała się wielkimi krokami popłakałam się, chciałam wracać. Nagle ni stąd ni zowąd przyszła mi do głowy myśl i już po 30 minutach byłam przed przepiękną "Oazą" agroturystyczną tylko o 5 km od Buska Zdrój. Gospodarze przemili a także inni goście wynajmujący tam od kilku lat pokoje. Zostałam przez wszystkich bardzo mile przyjęta i zaproszona na herbatę do wspólnego stołu. Wtedy pomyślałam sobie, że to mój opiekun, mój "dobry duch" o wszystko się postarał, zadbał o mnie i od razu poczułam się lepiej.
Tak Rachel, to właśnie chciałam Ci przekazać w jednym z moich wpisów
Opiekuje się Tobą Twój Anioł i cieszę się, że tego doznałaś
W życiu nic nie dzieje się bez przyczyny
Pozdrawiam serdecznie Ewa