Jest co zjeść...jest gdzie sie zabawić..jest wszystko tylko internetu nie ma wszędzie.....ostatnio byl tam jurekk..byl zalogowany na forum ale po powrocie juz sie nie odezwał i nie opisal pobytu..i tak to działa...każdy sie loguje..interesuje sie danym sanatorium..dostaje informację i potem cisza...malo kto zostaje z nami
Jak chcecie jakies info o Swierardowie to piszcie..





