Ostatnio byłam na kuracji w szpitalu sanatoryjnym. Miałam mieć rehabilitację po złamaniu podudzia a znalazłam się na Oddziale Reumatologii. Wzięto chyba bardziej pod uwagę choroby współistniejące niż główną. W sumie nie ma to aż takiego znaczenia, gdyż lekarz przyjmujący nas po przyjeździe przeprowadza wywiad i dobiera nam odpowiednie zabiegi. Super jest, jeśli jest otwarty na nasze sugestie. Ja ostatnio mam do takich szczęście. W sumie raz tylko, był to mój pierwszy pobyt w sanatorium, trafiłam na lekarza, który przy mojej prośbie o dany zabieg, stwierdził, że "to nie koncert życzeń".
pozdrawiam



