Jestem obecnie w Ciechocinku od 24 października obiekt ZACHĘTA budynek „B”,
Jeżeli chcesz przeżyć swój pobyt niemal na planie filmu Barei jest to obiekt dla Ciebie,
Skupię się na budynku „B”
Jest to obiekt zabytkowy by się nie rozczarować przy wejściu jest odpowiednia tabliczka, wchodzimy do budynku mało wygodnymi schodami z 8 stopniami, po minięciu ciężkich drzwi w sposób magiczny cofamy się kilka dekad wstecz, zewsząd wita nas nieład, „wrośnięty” brud oraz cudowny ciężki zapach wilgoci, oraz śliczne porcelanowe żyrandole, korytarz jest jednocześnie poczekalnią do gabinetów / sal zabiegowych → głównym jego wyposażeniem są plastikowe fotele ogrodowe, które kiedyś były w kolorze białym.
Obsługa – chylę czoło spręża się, dwoi i troi by spełnić niemal wszystkie zachcianki pensjonariuszy, kwestia czasowego przesunięcia zabiegów nie jest problemem – moja ocena ich pracy to zdecydowane 5 w skali od 1 do 5. Nie oceniam infrastruktury zabiegowej.
Idąc wspomnianym korytarzem który w godzinach porano-południowych tętni życiem znajdujemy malutkie przejście ( fatalnie oznaczone ) do klatki schodowej na pierwsze piętro gdzie jest wspaniały oddział „B”, według mnie klatka schodowa nie spełnia żadnych norm dotyczących szerokości, oceniam, że gdyby zaistniała potrzeba zniesienia pacjenta na noszach – byłoby to zadanie nie wykonalne, na szczęście do dnia dzisiejszego nie było takiej konieczności, również szybkie przeprowadzenie ewakuacji kuracjuszy wspomnianą klatką schodową w sytuacji zagrożenia pożarowego jest wręcz niewykonalne, dla pocieszenia dodam, iż budynek nie posiada windy ( przynajmniej ja takiej nie widziałem ).
Pierwsze piętro wita nas korytarzem, gdzie po obu stronach znajdują się pokoje pensjonariuszy, stają na nim dwie suszarki do suszenia prania, stoliczek i dwa fotele jest również lustro. Pokoje to jedno „studio” – jedynka i dwójka, pozostałe to dwu i trzy osobowe oraz dwa węzły sanitarne: damski i męski w męskim umywalka, dwie kabiny z toaletą, oraz dwie kabiny prysznicowe, nie byłem zainteresowany i nie zwiedziłem damskiej toalety ale zakładam, że jest „bliźniacza”, pierwszy szok , przy umywalce brak mydła ( standardy NFZ ), brak suszarki i ręczników jednorazowych, osobiście bym chętnie tam widział płyn do dezynfekcji rąk ( różni pacjenci, różne choroby ) oraz wieszaka na ręcznik, w toaletach – kabinach brak papieru toaletowego – widocznie tak jak na wstępie napisałem czasy wczesnego Barei. Prysznice schludne nawet nie pasujące do ogólnego wrażenia z węzła,
toaleta ma również inne zastosowanie – jest palarnią, niestety część kuracjuszy nie rozumie tego iż dym tytoniowy nie jest przez część osób akceptowalny – niestety świadczy to o arogancji człowieka w stosunku do innych.
Pokój który mi został przydzielony to dwuosobowy; tapczaniki wygodne, wyposażenie „apartamentu” to dwa krzesełka, mały kwadratowy stolik, czajnik bezprzewodowy, radio ( brak kabla do anteny ) umywalka, lustro, półeczka pod lustrem, wieszaki plastikowe do ręczników ( kilka połamanych ) szafa dwudrzwiowa, dwie szafeczki przy tapczanikach oraz dwie lampki nocne, podłoga jest z paneli. Najważniejszym wyposażeniem jest rolka papieru toaletowego, która to przydziałowo dostaje się na pokój, - jestem już 12 dzień i otrzymaliśmy na pok

