cały dzień jest trochę "poszadkowany", ale to charakterystyczne dla turnusów zus-owskich, za towarzystwem jeszcze nie tęsknię, jak zauważyłam ludzie się tak "badają" kto i co, . Poranek zaczynam masażem, tylko szkoda że damskimi rączkami

, dalej 2 rodzaje gimnastyki, borowina, jakieś prądy, i zajęcia relaksacyjne , i dzionek zleciał,a spacerek także zaliczyłam. Co przyniesie jutrzejszy dzień zobaczymy.