Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Uruchomiona po 18 miesiącach po wystawieniu i dostarczeniu oraz zarejestrowaniu w NFZ.
Wysyłana przez NFZ do lekarza kierującego.
....
Mam sprzeczne lub niepelne informacje od grupy znajomych.
...
Czy i w jakim stopniu rządzi przepis, przypadek, improwizacja a w jakim chaos, kto i kogo jest zobowiązany i w jakiej formie - poinformować poza ogłoszeniem w NFZ - przeglądarce ?
...
W jaki sposób i w jakiej formie zobowiązany jest lekarz kierujący do załatwienia sprawy ?
...
To tyle pytań na teraz.
Być może kwestie te już przewijały się przez salony N-S ale ja tym razem zawężam i to dość mocno temat - akurat do tego etapu.
Zanim lekarz wyśle potwierdzenie do siedziby NFZ, że pacjent żyje i nie może się doczekać na otrzymanie skierowania.
Jaka jest Wasza wiedza, obserwacja i prognozy ?
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Mam w tym roku takie doświadczenie.Zostałam zweryfikowana . Skierowanie odesłano do przychodni do lekarza rodzinnego.O tym że tam dotarło ,poinformowały mnie uprzejmie telefonicznie panie z rejestracji Następnie z przychodni lekarskiej odesłano moje skierowanie do NFZ z odpowiednim pismem o niemożności wyjazdu w zaproponowanym wczesniej terminie.Dostałam ponownie skierowanie do wyjazdu w ciągu czterech miesiecy.
kruszynka pisze:
Skierowanie odesłano do przychodni do lekarza rodzinnego.O tym że tam dotarło ,poinformowały mnie uprzejmie telefonicznie panie z rejestracji
Dzienks ...
Nie mam takich znajomości i liczyć ta takowe nie mogę.
Maryla zajrzała dzisiaj do przychodni i pani "kartotekowa" poinformowała, że do domu przyjdzie pisemne powiadomienie.
Pytanie - kto i w jakim terminie jest zobligowany taki ruch wykonać ?
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Zadne znajomości kolego.szanujący się lekarz zadzwoni do Ciebie podobnie i panie rejestratorki.Może to rzadkość ,ale tak jest ,ja spotykam się z tym często.
Skierowanie mogą odesłac też do domu.Idziesz z nim jak najszybciej to oczywiste ,możesz tez sam odesłać.
W przypadku niemożnosci pojechania do sanatorium ,należy skierowanie odesłać jak najszybciej tak mówia przepisy.Logiczne
......Pytanie - kto i w jakim terminie jest zobligowany taki ruch wykonać ? ......Ostatnia moja weryfikacja .Po 1 - powiadomienie pisemne (do domu) przez NFZ o weryfikacji . po 2 - moje zapytanie telefoniczne do przychodni o postępie z weryfikacją , odpowiedź - zostało skierowanie potwierdzone i odesłane do NFZ .Historia weryfikacji męża , również pismo z NFZ do domu o weryfikacji .Odwiedzenie po 2 tygodniach przychodni i zonk ....zaginęło gdzieś skierowanie przesłane z NFZ do weryfikacji .......tydzień poszukiwań ....uf , znalazło się .Dodam że skierowania wypisane w różnych przychodniach .Mąż odebrał na następny dzień potwierdzone i sam poleconym odesłał ...cóż stracił zaufanie a jak pańcie biało fartuszkowe znów coś zgubią Z pewnością w sprawie weryfikacji będzie wiele różnych doświadczeń
Powiadomienie w przeglądarce,polecony list do domu,telefon do przychodni,umówiona wizyta u lekarza,weryfikacja,odwiezienie osobiste do NFZ i w ciągu tygodnia skierowanie na leczenie.Wszystko około dwóch tygodni od pojawienia się info w przeglądarce,oddział Mazowiecki.
w naszym przypadku skierowanie wyszło spod tej samej ręki...
wolę uniknąć ( obawiając się ) per analogia zdarzeń z życia smugi...
i dlatego wyprzedzam ich bieg...
moje nauczki niech będą przydatne dla innych...
swoją drogą - biorę na odczekanie ale niewielkie ...
a potem do boju - jak by się miało okazać, że listonosz zasnął u sąsiadki...
...
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Mój wniosek dotarł do przychodni w tym samym czasie co powiadomienie o tym fakcie do mnie.
W tym czasie miałam zabiegi i podeszłam spytać co i jak do rejestracji. Powiedziano mi, że już jest przygotowane w skrzynce z kartoteką do lekarza i moja obecność nie jest konieczna i sami niezwłocznie odeślą. Tak się też stało czego dowodem była data wpływu po weryfikacji. Zwróciłam na to uwagę gdy dostałam przydział do sanatorium stąd moja wiedza. Było to w listopadzie 2013, przydział 20 marca a wyjazd 21 czerwca
Pozdrawiam
Po pierwsze wiadomość w przeglądarce, po drugie odpowiednie pisma dotarły do mnie i do mojej pani doktor, po trzecie .... bez mojej wiedzy i badania potwierdzone skierowanie odesłano do NFZ.Na wyjazd czekałam ok. miesiąca.
ewasz pisze:
Było to w listopadzie 2013, przydział 20 marca a wyjazd 21 czerwca
fajnie - gdyby u mnie tak się stało - też mamy teraz listopad...
ale, ale...
w międzyczasie kolejka spuchła o 2 miesiące i nadal puchnie...
...
zatem czekamy na listonosza...