Witaj Dezydery,
Wprawdzie nie wybieram się i nigdy Muszynie nie byłam ale dzięki Tobie przypomniałam sobie swój pierwszy, samotny wyjazd do sanatorium.
A było to 10 lat temu. Byłam wręcz przerażona. Natomiast w pierwszym dniu pobytu wpadłam wręcz w panikę. Miałam nieco ponad 30 lat a na turnusie średnia wieku to lat ... 60. Listopad a nad Bałtykiem sztorm. Można było wpaść w czarną rozpacz. Ale już po kilku dniach "wpadłam" w taką paczkę, że spotykamy się po dziś dzień. Było po prostu fantastycznie!!!
Najważniejsze to uśmiech, poczucie humoru i doborowe towarzystwo a reszta przyjdzie sama.
Czego i Tobie życzę z całego serca.
Zatem jedź, zdrowiej i wypoczywaj!
Pozdrawiam
Selene
Ps
A po powrocie podziel się wrażeniami z pobytu.
