Guana- ja byłam w pokoju jednoosobowym na piętrze, które jeszcze nie było remontowane. Te na 7 sa po remoncie, wiec wiadomo- standard wyższy. Ja do mojego tez jakoś bardzo się nie czepiałam- pięknie moze nie było, ale w sumie oprócz ceraty pod prysznicem nic mi nie przeszkadzało.
Jedzenie jest smaczne. Kuracjusze komercyjni mają śniadania w formie szwedzkiego stołu, wybór jest spory. Obiady i kolacje podobne do NFZ, chociaz z reguły dorzucają jakąś surówkę, owoc lub ciasto. Ogólnie jest smacznie. Ja byłam fanką zup w Równicy

Jezeli jedziesz komercyjnie to ustawisz sobie zabiegi tak,zeby Ci odpowiadało i w miare mozliwości pasowało planistce.Ja miałam 5-6 zabiegów dziennie a konczyłąm max o godz. 15, więc myslę,ze czasu znajdziesz trochę dla siebie

Jezeli chcesz zwiedzac sanatorium organizuje sporo wycieczek po okolicy i w dalsze zakątki ( m.in. np Wiedeń)
Bedzie ok
