Mniejsze kolejki do sanatorium
-
forumowicz
Re: Mniejsze kolejki do sanatorium
-
forumowicz
Re: Mniejsze kolejki do sanatorium
A jednak można. Zapytaj każdego lekarza.Alice pisze: Nie można ludzi dzielić na bardziej chorych lub mniej chorych.
Naprawdę są ludzie mniej i bardziej chorzy.
Człowiek, któremu czasem gdzieś "strzyknie", ale który codziennie chodzi z łatwością i może przyjechać z torbami i przesiadkami do jakiegoś sanatorium, jest mniej chory od człowieka z ledwością poruszającego się na wózku inwalidzkim. To tak dla przykładu.
-
forumowicz
Re: Mniejsza ilość kuracjuszy czy ilość kasy ?
Znana, wyświechtana śpiewka, często słyszana w naszym krajujacky6 pisze:Podstawowym problemem jest brak kasy.
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21261
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: Mniejsze kolejki do sanatorium
Jesteś w stanie ocenić,czy ktoś chory na raka jest bardziej chory od tego na wózku? Ja nie i nie chciałabym nigdy takich wyroków ferować.
Ja jeżdżę do sanatorium bo nie chcę usiąść na wózku,a tylko rehabilitacja może mi w tym pomóc.
Pamiętaj również,że poza narządem ruchu jest jeszcze całe mnóstwo chorób i ci ludzie też maja prawo do leczenia sanatoryjnego.
- sztani
- Przyjaciel forum

- Posty: 7151
- Na forum od: 28 gru 2012 09:59
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 12
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 7 razy
Re: Mniejsze kolejki do sanatorium
-
forumowicz
Re: Mniejsze kolejki do sanatorium
Po pierwsze, to nie jest prawie darmo, tylko z wieloletnich naszych składek.
Po drugie, wyjazd raz na 2-3 lata jest śmieszny.
Po trzecie, odróżnijcie tutaj wyjazdy z NFZ od tych z ZUS.
Wyjazd z NFZ jest odfajkowaniem sprawy i odłożeniem rehabilitacji pacjenta na kolejne 3 lata. Wyjazd z ZUS jest tak zorganizowany, żeby pacjentowi koniecznie zachciało się wrócić do "kochanej" pracy.
Ogólnie długie oczekiwanie na leczenie uzdrowiskowe z NFZ spowodowane jest złą organizacja kwalifikacji wyjeżdżających. Przydałaby się ostrzejsza kwalifikacja.
-
forumowicz
Re: Mniejsze kolejki do sanatorium
Oczywiście. Niemniej wśród tych ludzi mających "mnóstwo chorób" nadal są mniej i bardziej chorzy. Zapytaj o to chociażby swojego lekarza.Alice pisze:Pamiętaj również,że poza narządem ruchu jest jeszcze całe mnóstwo chorób i ci ludzie też maja prawo do leczenia sanatoryjnego.
- sztani
- Przyjaciel forum

- Posty: 7151
- Na forum od: 28 gru 2012 09:59
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 12
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 7 razy
Re: Mniejsze kolejki do sanatorium
Proponuje podjąć prace w jednym z oddziałów NFZ lub w samej centrali i naprawić to co według Ciebie szwankuje . Głupie wedug mnie jest licytowanie jakie kto ma choroby i pierszeństwo w wyjazdach . Kto jest więcej chory a kto mniej . Jeśli osoba jest znacznie lub umiarkowanie niepełnosprawna to jest jeszcze PEFRON ,tam też są turnusy a raczej dopłaty. Takie bicie piany i nic więcej i użalanie sie nad sobą jak mi to źle . Wiec ,że każdy czeka na wyjazd (kto składał wniosek . Klepanie dla klepania Ludzie nie sa zadowoleni z tego czekania jak piszesz ale co maja wyjść na ulicePink pisze:Niektórzy to są nawet zadowoleni. Mówią: Cicho, sza, poczekam te 2-3 lata i pojadę prawie darmo do sanatorium z NFZ.
Po pierwsze, to nie jest prawie darmo, tylko z wieloletnich naszych składek.
Po drugie, wyjazd raz na 2-3 lata jest śmieszny.
Po trzecie, odróżnijcie tutaj wyjazdy z NFZ od tych z ZUS.
Wyjazd z NFZ jest odfajkowaniem sprawy i odłożeniem rehabilitacji pacjenta na kolejne 3 lata. Wyjazd z ZUS jest tak zorganizowany, żeby pacjentowi koniecznie zachciało się wrócić do "kochanej" pracy.
Ogólnie długie oczekiwanie na leczenie uzdrowiskowe z NFZ spowodowane jest złą organizacja kwalifikacji wyjeżdżających. Przydałaby się ostrzejsza kwalifikacja.
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21261
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: Mniejsze kolejki do sanatorium
Tak, spytałam przed chwilą swojego lekarza o to czy potrafiłby określić czy pani x jest bardziej chora od pani y.Powiedział,ze medycyna nie ma takich określeń.Stan może być lżejszy lub cięższy .Ale to klasyfikacja stanu danej choroby,a nie porównywanie różnych.
Masz gotowy program na uzdrowienie choćby Służby Zdrowia? Chętnie wszyscy skorzystamy z cudownych rozwiązań.Ja już swoje przeżyłam i jestem z pokolenia,które nie miało żądaniowego nastawienia do życia,teraz cieszę się każdym dniem,bez utrudniania go sobie wyimaginowanymi problemami.
