Namiętna purpurą, oranżem
w złocieniach i brązach przepychu
przepięknie starzeje się jesień
rumiana ostatkiem młodości
promienna to znowu spłakana
i coraz to bardziej zmęczona
w mgieł woal porannych się skrywa
zziębnięta, zszarzała odchodzi
ze szronem srebrzystym na skroni....
/Grażyna Jabłońska/

