ENDOPROTEZA BIODRA

Tu można porozmawiać o swoich schorzeniach i być może uzyskać porady innych użytkowników forum nasze sanatorium.
Awatar użytkownika
agunia3
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4334
Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: ENDOPROTEZA BIODRA

Post autor: agunia3 »

Co do chodzenia po schodach to w ''moim'' szpitalu dzień po operacji jest pionizacja, na drugi dzień krótki spacerek - noga jest obolała i mocno opuchnięta, ja miałam wrażenie jakby ktoś mi doczepił worek z cementem ;) - wejście i zejście po schodach a co za tym nauka prawidłowego chodzenia po nich to jeden z warunków aby można było wysłać pacjenta do domu. W domu trzeba pilnować aby nie siadać na niskim krześle, łóżku - wskazany jest wyższy materac lub podnieść łóżko aby kąt między tułowiem a kolami był nie mniejszy niż 90 stopni, na toaletę zaopatrzyć się w nakładkę, kąpiel w wannie nie wskazana - przy wejściu przekraczamy kąt 90 st. - oczywiście są również nakładki na wannę. Oczywiście tak jak pisała Kruszynka nie leżymy non stop w łóżeczku ale troszkę się ruszamy :) Oczywiście wszystko powoli i z umiarem bo noga jeszcze obolała i przez kilka miesięcy może puchnąć. Ten ruch to jest wskazany m.in. jako ''zapobieganie'' zakrzepicy. Co do ćwiczeń z nogą to zapewne w szpitalu pokażą Ci ćwiczenia izometryczne - coś jak opisała Kruszynka. A o odstawieniu kul decyduje nie tylko lekarz - on decyduje pod względem protezy czy z nią już jest dobrze ale powinien też obejrzeć Cię dobry fizjoterapeuta który oceni chód, zbyt wczesne odstawienie kul ( lub chodzenie o jednej kuli) powoduje nieprawidłowe chodzenie a co za tym idzie ból nogi, kolana i kręgosłupa a przecież nie o to chodzi aby sobie zaszkodzić :)
forumowicz

Re: ENDOPROTEZA BIODRA

Post autor: forumowicz »

Witaj Agunia co lekarz to inne zalecenia...hm trudno z tym polemizować .Jestem troche w szoku czytając ,że po operacji natychmiast po schodkach ...ratunku ..po operacji lekarz chodził z moim"pacjentem" korytarzem z balkonikiem /tak to sie chyba nazywa :) /, z 5 czy wiecej dni ,poniewaz mój "pacjent" ;) miał kapke dłuzsze poleżenie ,niz ustawa przewiduje. Natomiast kule 2 odstawia sie juz po powrocie do domu po pierwszych paru spacerach ....ale przy asekuracji 2 osoby.Ale kazdy przypadek jest inny ,wiec polemika z lekarzem ? hm jest w gestii operowanego i pełnomocników ;) :) Pozdrowionka ,miłego dnia. :)
Awatar użytkownika
agunia3
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4334
Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: ENDOPROTEZA BIODRA

Post autor: agunia3 »

Kruszynko nie tak natychmiast, drugi dzień lub trzeci spacerek - fakt najpierw z balkonikiem potem kule ale mnie się źle chodziło z balkonikiem a że długo przed operacją chodziłam o kulach to rehabilitant zaproponował mi kule i mnie się lepiej chodziło a schody na trzeci dzień ale jak pisałam każdy pacjent jest inny, głównie chodziło mi o to, że trzeba było zaliczyć te nieszczęsne schody aby iść do domu :) Faktycznie była jedna pani, która była tak słaba, że schody to dopiero po tygodniu, wiadomo że jak się jest słabym to nikt na siłę na schody nie wygoni.
Co do lekarzy i szpitali to fakt, każdy ma trochę inne procedury i zwyczaje dlatego tutaj opisujemy swoje przeżycia ale nikt nie zdecyduje się być tak nieodpowiedzialnym aby napisać: rób tak i tak bo jak tak miałam, właśnie dlatego, że każdy przypadek jest troszkę inny. Wiek, rodzaj operacji, czas i rodzaj choroby. Dzielę się swoim ''doświadczeniem'' ale jak pisałam wcześniej nie jestem lekarzem ani fizjoterapeutą. Można coś podpowiedzieć i tyle, w moim przypadku dostałam wiele cennych informacji o lekarzach, operacjach i przede wszystkim nowoczesnej fizjoterapii od osób, które przez to przeszły i dzięki temu podreperowałam się przed operacją i po operacji, znalazłam wsparcie psychiczne bo i to u mnie szwankowało. A teraz udzielam się na innym forum i staram się choć troszkę pomóc innym tak jak i mnie ktoś pomógł. Czeka mnie jeszcze jedna operacja i teraz jestem dzięki temu troszkę mniej wystraszona i bardziej przygotowana :)
Pozdrawiam wszystkich bioderkowiczów i ich rodziny - bo rodzina to największe wsparcie w tym pooperacyjnym okresie :) ale Ty Kruszynko o tym wiesz :)
forumowicz

Re: ENDOPROTEZA BIODRA

Post autor: forumowicz »

Agunia ciepło i z troską o innych powiedziałaś :roll: gratulacje za ciepłe serduszko .O to chodzi pisząc do innych . :) :)
wandzia
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 129
Na forum od: 06 maja 2012 15:57
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: ENDOPROTEZA BIODRA

Post autor: wandzia »

Trzeci dzień po operacji chodziłam po schodach i radzę od razu chodzić o kulach a nie z balkonikiem./jeżeli się czujemy na siłach/Rehabilitacja w szpitalu była słaba ale byłam tam tylko parę dni- w domu miałam chłopaka prywatnie i naprawdę mi pomógł stanąć na nogi ale w sanatorium się dowiedziałam,że miałam mieć specjalistyczną naukę chodzenia.Operację miałam 25 paź.2011 a w sanatorium byłam na przełomie lutego i marca 2012r.Żle zaczęta rehabilitacja postawi na nogi ale tymi nogami trzeba później chodzić.Nogi mam równe/prosiłam o to jeszcze na sali operacyjnej :D Ogólnie jest dobrze przecież muszę jeszcze 20 lat pracować ha,ha.Pozdrowienia
Awatar użytkownika
jaga167
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 322
Na forum od: 16 lut 2015 08:11
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: ENDOPROTEZA BIODRA

Post autor: jaga167 »

agunia3 pisze:To napiszę troszkę dla tych, którzy chcieliby coś wiedzieć ;) Samo biodro po operacji (oczywiście już po dłuższym czasie od operacji) nie powinno boleć, jeśli coś nam nie daje spokoju idziemy do lekarza i robimy kontrolne rtg - zresztą już do końca naszego żywota będziemy je robić. Ból, który możemy odczuwać to sprawa mięśni, powięzi itp. - od tego jest fizjoterapeuta, nasze mięśnie muszą być najpierw prawidłowo i fachowo rozluźnione (a często mamy tendencje do przykurczy i to jest bolesne) a potem wzmocnione aby prawidłowo ''trzymały'' protezę i ją ochraniały. Nikt nie powie nam ile proteza wytrzyma - to zależy od wielu czynników - rodzaj protezy, wiek pacjenta i najważniejsze to jaki tryb życia prowadzimy. Znam osobę, która jest posiadaczem od 25 lat :) Ograniczenia ruchowe, zanik mięśni to j/w czyli sprawa rehabilitacji. Trzeba pamiętać, że lekarz jest od operacji i sprawdzania czy proteza jest na właściwym miejscu i czy z nią wszystko w porządku, od rehabilitacji jest ktoś inny - wspomniany wyżej :) Niestety baaaardzo rzadko zdarzają się lekarze, którzy wiedzą coś n/t nowoczesnej rehabilitacji, niektórzy uważają nawet że takowa wcale nie jest potrzebna! Prawda jest taka, że w szpitalach, oddziałach rehabilitacyjnych, sanatoriach funkcjonują stare metody, niedobrane bezpośrednio pod pacjenta a przecież każdy z nas jest inny mimo tego, że ma protezę, po operacji musimy się ''nauczyć'' prawidłowo chodzić a podwieszki/zawieszki/ugul (różne formy nazewnictwa) nie nauczą nas tego, machanie nogą w powietrzu to nie chodzenie ;) Pamiętajmy też aby nie robić tzw. rotacji wewnętrznej np. ćwiczenie lewe kolano do prawego łokcia lub nożyce poziome - takie miałam w sanatorium więc jak widać prowadzący nie zainteresował się kto ma jakie schorzenie i co może wykonywać. Plusem zajęć w tych w/w jest systematyczność i często ćwiczenia w basenie, jeśli uda nam się zrzucić nadprogramowe kilogramy to dodatkowy plus bo każdy kg biodra odczuwają x3. Radzę poszukać dobrego gabinetu prywatnego, który pracuje nad powięziami, terapia manualna, metoda PNF. Czasem bywa tak, że nie uda się znaleźć od razu takiego fachowca ale opłaca się szukać, wiadomo że to też kwestia kasy ale to nasze zdrowie, wystarczy raz na tydzień czy dwa a dodatkowo dostaniemy odpowiednie dla nas ćwiczenia i zalecenia, które należy przestrzegać w życiu codziennym. Co do sportu to należy unikać takich, które obciążają nasze stawy (szybsze zużycie się protezy) oraz tych, które mogą spowodować kontuzję, upadek (wywichnięcie się protezy). Spacery - polecane kijki NW bo odciążają stawy a uruchamiają więcej mięśni niż przy ''zwykłym'' spacerze ale ważne aby przeszkolona osoba pokazała jak prawidłowo chodzić bo nie jest takie proste jak się wydaje a niestety mnóstwo osób chodzi źle i powolutku robi sobie krzywdę a nie pomaga. Oczywiście super sprawa to pływanie - wiadomo, że przy chorych biodrach cierpi nasz kręgosłup, kolana - natomiast niewskazane jest pływanie żabką.
Póki co teraz to mi przyszło do głowy, jak sobie coś przypomnę to napiszę lub jeśli ktoś ma jakieś pytania to postaram się odpowiedzieć.
Oczywiście nie jestem lekarzem, podpowiadam z własnych doświadczeń z lekarzami i fizjoterapeutami.
Witaj Agunia, szkoda, ze dopiero dziś trafiłam na Twój interesujący mnie post. Po wszczepieniu nowego bioderka nie miałam rehabilitacji. Lekarz uznał, że jest zbędna, najlepsze jest chodzenie. Minęło prawie pół roku a ja ciągle nie chodzę tak jak powinnam. Mam problemy z "uruchomieniem" po zmianie pozycji z siedzącej lub leżącej. Zanim się rozchodzę to bez kuli ani rusz. Lekarz operujący twierdzi, że wszystko jest OK - a nie jest! Za miesiąc jadę na rehabilitację do Buska. Mam nadzieję, że to mi pomoże ale znając podejście większości rehabilitantów do pacjenta (brak indywidualnego traktowania wg dolegliwości) boję się nietrafionej rehabilitacji. Z tego co piszesz prawdopodobnie jest to sprawa mięśni i powięzi, ale..... Co Ci podpowiada Twoje doświadczenie w tej sprawie? Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
agunia3
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4334
Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: ENDOPROTEZA BIODRA

Post autor: agunia3 »

Witaj Jaga!
Jak widać nadal u większości lekarzy pokutuje pogląd, że rehabilitacja jest niepotrzebna :roll: :( Przecież my to nie samochód czy pralka, że po wymienieniu zepsutej części będziemy prawidłowo działać. W czasie operacji nie tylko kości są naruszane ale i mięśnie więc je także trzeba doprowadzić do porządku. Lekarz twierdzi, że jest ok - jest ok z protezą i tyle a reszta to już nie jego praca.
Na moje oko masz ogromne przykurcze, które pomoże zniwelować dobry fizjoterapeuta - szukaj takiego, który zna i pracuje metodą PNF, terapia na tkankach miękkich i powięziach. Niestety takiego w szpitalu czy w sanatorium raczej nie znajdziesz - choć wyjątki się zdarzają. Taki kurs kosztuje kilka tysięcy złotych i fizjoterapeuta robi je na własny koszt więc takiego szukaj raczej w prywatnym gabinecie. Czasem to kosztuje i trwa ale naprawdę warto - nie po to robimy operację aby było gorzej.
Ja po wypadku, w którym miałam zwichnięte biodro i złamaną głowę kości udowej leżałam miesiąc w szpitalu - tylko leżałam, nie wstawałam w ogóle. W domu krótkie spacery o dwóch kulach, pierwszy spacer na dworze chyba jakieś cztery miesiące od wypadku, pół roku nie obciążałam w ogóle chorej nogi czyli chodząc ta noga cały czas była lekko uniesiona i zgięta - i miałam kochane przykurcze nad którymi długo pracowałam i ćwiczyłam z moimi fachowcami. Do tej pory mam do nich tendencje. Ćwiczenia, rehabilitacja do końca życia choć dzięki właściwym ćwiczeniom i dobrym radom fachowców wiem na co mam uważać i co robić więc teraz jest lepiej.
Jeszcze jedno mogę Ci doradzić - choć chyba już o tym pisałam - chodzenie z jedną kulą....nie, kochana..rozumiem w domu na chwilkę aby np. przynieść sobie z kuchni kubek z kawą ale na dłuższe trasy bierz dwie kule. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak powolutku krzywimy się na jedną stronę a co za tym idzie dojdą problemy z kręgosłupem i kolanami. My tego nie widzimy, wydaje nam się że idziemy prosto bo nasz organizm wybiera sobie w danej chwili najmniej bolesną pozycję ale to jest złudne.
To tyle moich doświadczeń - mam nadzieję, że w czymś pomogłam. W sumie ja po wypadku pół roku byłam uziemiona a Ty po operacji pół roku więc wyobrażam sobie jakie masz problemy z rozruchem no i z przykurczami. Jeśli chcesz (bo widzę, że jesteś z mazowieckiego) mogę Ci napisać na PW namiary na dobre gabinety w Warszawie - choć to kosztuje ale warto.
Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: ENDOPROTEZA BIODRA

Post autor: Felice »

jaga167 jeżeli jedziesz do sanatorium wojskowego do Buska to tam otrzymasz najlepszą rehabilitację z możliwych.Wyszkolenie i profesjonalizm kadry to wielki plus tego miejsca.Mają specjalne sale do PNF,a rehabilitanci są cały czas na bieżąco w doskonaleniu tej techniki i ciągle doszkalają się.
A jeżeli będziesz w innym to radzę kupić u nich zabiegi.
Zajrzyj tutaj http://21wszur.pl/pl/zabiegi/kinezyterapia/pnf/
I to nie jest tylko reklama,a osobie ze zdjęcia wiele zawdzięczam i wiem ile czasu poświęciła na doskonalenie swoich umiejętności.I nie ona jedna z tego sanatorium.
A w Warszawie w ramach NFZ polecam Rehmedicę,też pracują tą metodą.Kolejki straszne,ja po pół roku czekania mam mieć zabiegi.Niestety mają tylko jedno stanowisko do tej metody.
http://mladzka.reh-medica.pl/m,kategoria,id,32.html
Z tym,że u nich na tryb pilny mają zostawiane miejsca.
Awatar użytkownika
jaga167
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 322
Na forum od: 16 lut 2015 08:11
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: ENDOPROTEZA BIODRA

Post autor: jaga167 »

Nie znam tej metody, o której piszecie ale bardzo mnie ona zainteresowała. Agunia pisze o przykurczach, pewnie powstały u mnie z braku rehabilitacji. Ale, jest w moim przypadku coś co mnie zadziwia i nie potrafię sobie tego logicznie wytłumaczyć. Mam takie dni (no, może nie dni a części dnia), że chodzę bez kuli i bez bólu. Wychodzę z domu bez kuli na dłuższy spacer i czuję się dobrze. Gdybym chciała jednak wstąpić gdzieś np.na kawę, to musiałabym ją pić na stojąco :D ponieważ gdybym chwilę posiedziała to potem bez kuli nie mogłabym stanąć na tej nodze. I taka huśtawka, albo śmigam zupełnie normalnie (rzadziej) albo wiszę na kuli :shock: W związku z tym, co opisałam zastanawiam się, czy to są przykurcze, bo jak to jest - raz one są a raz ich nie ma? Jedyna nadzieja w tym Słowackim i ew. potem prywatnie ta nowa metoda. A już miałam nadzieję , że uda mi się zostawić kule w domu (zawsze to dodatkowy niewygodny bagaż) :) Dziewczyny bardzo jestem Wam wdzięczna!
Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13164
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 158 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: ENDOPROTEZA BIODRA

Post autor: Atina »

Jaga 167 napisałam Tobie wiadomość na priv :)
ODPOWIEDZ