Dobry żart jest tynfa wart
- magaziata
- Super Kuracjusz

- Posty: 423
- Na forum od: 17 sie 2011 10:10
- Oddział NFZ: Zachodniopomorski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-To nie prawda, nie jestem profesorem
- magaziata
- Super Kuracjusz

- Posty: 423
- Na forum od: 17 sie 2011 10:10
- Oddział NFZ: Zachodniopomorski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Ha,ha Kapturku nareszcie pocałuję Cię tam,gdzie nikt Cię nie całował!!!
kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi
-Chyba w...koszyczek..
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Mój Kazik jest ostatnio jakiś oziębły w sprawach seksu.
- Podmień mu w czasie kąpieli szampon na taki dla psów - radzi druga - Ja swojemu tak zrobiłam, to po wyjściu spod prysznica rzucił się na mnie, jak jakiś brytan, zaciągnął do łóżka i mało mnie na strzępy nie rozerwał w czasie stosunku!
Minęły dwa dni:
- Beznadziejna ta twoja rada z szamponem dla psów.
- Coś ty? Nie zadziałało?
- Zadziałało. Wyskoczył z łazienki, wpieprzył całą kiełbasę z lodówki, a jak mu zwróciłam uwagę, to ugryzł mnie w tyłek i poleciał do tej suki, Kowalskiej z trzeciego piętra...
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Raz na tydzień....
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Kup mi te majteczki...
Na co on odpowiada:
- Masz pupę jak kombajn... Nie będą ci pasowały - i nie kupił.
Wieczorem mąż umizguje się do żony.
- Może byśmy trochę pofiglowali?
A ona na to:
- Czy ty uważasz, że do jednego kłosa będę uruchamiała kombajn?
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
-
marika
- Super Kuracjusz

- Posty: 1830
- Na forum od: 11 gru 2011 18:13
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 7
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Lekarz pyta go:
- Jak się pan dziś czuje?
- Jak w niebie, fantastycznie! Kochałem się z 18-letnią dziewicą i zaszła w ciążę! I co pan na to?
Lekarz pomyślał i mówi:
- Kiedyś znałem znakomitego leśniczego. Pewnego dnia, idąc na polowanie, pomylił się i zamiast strzelby wziął parasolkę.
Głęboko w lesie wytropił wielkiego niedźwiedzia, podszedł blisko, wycelował i nacisnął spust! I wie pan, co się stało? Parasolka wystrzeliła, a niedźwiedziowi odpadła głowa!
- Niemożliwe! Ktoś inny musiał do niego strzelić!
- No właśnie, do tego zmierzam...
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
-
marika
- Super Kuracjusz

- Posty: 1830
- Na forum od: 11 gru 2011 18:13
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 7
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Co mi kupisz pod choinkę?
- Świeczkę zapachową
- Aha... a co ty byś chciał?
- Ciebie, zapakowaną tylko w kokardę...
- No wiesz? Prezenty powinny być podobnej wartości...
- To dorzuć jeszcze dwa Snickersy

